Rządowych laptopów nie można przenieść między szkołami. Nawet jeśli gdzieś pozostają niewykorzystane

Do krakowskich szkół trafiło ponad 11 tysięcy urządzeń – laptopów, tabletów i laptopów przeglądarkowych – zakupionych w ramach środków z Krajowego Planu Odbudowy. Sprzęt został przypisany na stałe do konkretnych placówek i nie może być przekazywany między nimi. Oznacza to, że nawet w sytuacji, gdy w jednej szkole urządzenia nie są w pełni wykorzystywane, nie ma formalnej możliwości przeniesienia ich tam, gdzie są bardziej potrzebne.

Chodzi o program realizowany przez administrację rządową w ramach KPO, obejmujący inwestycję związaną z wyrównywaniem poziomu wyposażenia szkół w przenośne urządzenia multimedialne. W jego ramach zakupiono laptopy, laptopy przeglądarkowe oraz tablety dla uczniów i placówek oświatowych. Za przeprowadzenie przetargów odpowiadało Centrum Obsługi Administracji Rządowej, a następnie umowy zawierano z dostawcami sprzętu. Kolejnym etapem było przekazanie urządzeń bezpośrednio do szkół oraz podpisywanie umów przez dyrektorów placówek za pośrednictwem dedykowanej aplikacji. Wzory tych dokumentów – jak wskazano – miały charakter jednolity i nie podlegały negocjacjom ani zmianom .

Sprawą zainteresował się wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Michał Drewnicki, który zwrócił się do prezydenta Aleksander Miszalski z prośbą o szczegółowe wyjaśnienia. „Zależy mi na jasnym ustaleniu, w jakim trybie sprzęt został pozyskany, jak określano zapotrzebowanie szkół, jak wyglądała dystrybucja oraz jak sprzęt jest wykorzystywany w praktyce” – napisał. Dopytywał także, „jaki dokładnie program w ramach KPO był podstawą przekazania laptopów”, jakie jednostki odpowiadały za przygotowanie danych i koordynację działań oraz jaka była skala dostaw i ich wartość.

Michał Drewnicki, źródło: Puls Krakowa

Wiceprezydent Stanisław Mazur podkreśla, że miasto nie uczestniczyło w realizacji programu i zostało jedynie poinformowane o jego uruchomieniu przez administrację rządową. Jak wskazuje, chodziło o inwestycję prowadzoną przez Ministerstwo Edukacji Narodowej we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji, obejmującą zakup sprzętu dla szkół w całym kraju. Do szkół w Kraków trafiło łącznie 6358 laptopów, 1805 laptopów przeglądarkowych oraz 3625 tabletów . Sprzęt przekazano bezpłatnie, jednak jego pełna wartość pozostaje nieznana. Jak zaznacza wiceprezydent,

Wiceprezydent zwraca uwagę, że decyzje dotyczące zakupu oraz dystrybucji sprzętu zapadały poza strukturą samorządu. „Żadne jednostki (…) nie brały udziału i nie odpowiadały za przygotowanie danych, koordynację procesu, odbiór sprzętu i jego rozdysponowanie” – dodaje Stanisław Mazur. Zapotrzebowanie na sprzęt zgłaszali dyrektorzy szkół, ale miasto nie uczestniczyło w zbieraniu tych danych. „Nie ma wiedzy jakie dane i w jakiej formie były zbierane oraz w jakim terminie” – zaznacza.

Stanisław Mazur, źródło: Puls Krakowa

Za wykorzystanie sprzętu odpowiadają szkoły. „Wykorzystanie sprzętu przekazanego w ramach KPO leży w gestii dyrektorów szkół” – mówi. Jak dodaje, żadna szkoła nie zgłosiła niedoboru ani nadwyżki urządzeń. Kluczowe ograniczenie wynika z zapisów umów. „Powyższe zapisy umowy nie umożliwiają dokonywania przesunięć otrzymanego sprzętu pomiędzy placówkami” – wskazuje Stanisław Mazur. Miasto nie prowadziło również własnych zakupów sprzętu. „W latach 2024–2025 Urząd Miasta Krakowa nie realizował własnego zakupu laptopów ani komputerów dla szkół” – dodaje wiceprezydent . Nie przeprowadzono także oceny wdrożenia programu. „Gmina Miejska Kraków (…) nie przeprowadzała audytu/oceny efektywności wdrożenia sprzętu (…) Umowa nie przewiduje takiej możliwości” – wskazuje Stanisław Mazur.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry