W tym tygodniu prezydent Krakowa Aleksander Miszalski wysłał do premiera Donalda Tuska oficjalny list z apelem o ulokowanie w Krakowie Centrum Technologicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Wśród argumentów znalazł się satelita HYPE – dumne osiągnięcie studentów AGH. Tyle że w liście czytamy, iż dopiero jest przygotowywany do wyniesienia na orbitę. Problem? HYPE od prawie roku jest już w kosmosie.
W Polsce powstanie ośrodek Europejskiej Agencji Kosmicznej. List intencyjny w tej sprawie został podpisany pod koniec listopada przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Nowa jednostka ESA ma specjalizować się w technologiach podwójnego zastosowania – wykorzystywanych zarówno w sektorze cywilnym, jak i wojskowym.
– Przyszły ośrodek ESA w Polsce to znaczący krok, który jest symbolem europejskiej jedności i możliwości strategicznych – przekazał Domański podczas konferencji prasowej. Ostateczną decyzję w sprawie lokalizacji podejmie premier Donald Tusk. Chęć goszczenia inwestycji zgłosiły cztery miasta: Łódź, Katowice, Gdańsk i Kraków. Od momentu podpisania listu intencyjnego do premiera zaczęli pisać przedstawiciele samorządów, parlamentarzyści, rektorzy oraz reprezentanci lokalnego biznesu. W tym gronie znalazł się również prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
W liście, który w tym tygodniu trafił na biurko premiera Donalda Tuska, prezydent Krakowa przedstawia najważniejsze atuty miasta w walce o lokalizację Centrum Technologicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej. Wśród przykładów pojawia się m.in. Akademia Górniczo-Hutnicza i projekty satelitarne realizowane przez studentów. Jednym z nich jest HYPE – najmniejszy polski satelita, stworzony przez Koło Naukowe SatLab AGH. I to właśnie przy tym przykładzie pojawia się nieoczekiwana wpadka.
Prezydent Miszalski pisze: „Kolejnym projektem kosmicznym przygotowywanym w Krakowie jest satelita HYPE – najmniejszy w historii Polski satelita typu PocketQube (5x5x5 cm), stworzony przez Koło Naukowe SatLab AGH, który w najbliższym czasie zostanie wyniesiony na orbitę”.

źródło: Aleksander Miszalski
Brzmi imponująco – gdyby nie fakt, że ten „przygotowywany” satelita już od stycznia krąży po orbicie. HYPE został wystrzelony w połowie stycznia tego roku na pokładzie rakiety Falcon 9 w ramach misji SpaceX Transporter-12. Informowały o tym media branżowe i ogólnopolskie, a AGH chwaliło się sukcesem studentów w oficjalnych komunikatach. Trudno więc zrozumieć, dlaczego w oficjalnym piśmie do szefa rządu – wysłanym pod koniec grudnia 2025 r. – pojawia się informacja o planowanym starcie satelity, który od jedenastu miesięcy jest już w kosmosie.



HYPE jest satelitą standardu PocketQube o wymiarach 5 × 5 × 5 cm. To pierwszy satelita w pełni stworzony przez studentów oraz najmniejszy, jaki do tej pory zbudowano w Polsce. Cały proces projektowania i montażu został przeprowadzony przez młodych naukowców z AGH. Wymagało to ogromnego zaangażowania, pokonywania licznych wyzwań technicznych i pozwoliło studentom zdobyć unikatowe doświadczenie z zakresu kosmonautyki oraz inżynierii satelitarnej. Od stycznia satelita po orbicie na wysokości 525 km.
Centrum Kosmiczno-Obronnościowe ESA ma być międzynarodową jednostką badawczą, pracującą nad technologiami podwójnego zastosowania, bezpieczeństwem i przetwarzaniem danych satelitarnych. Drogę do utworzenia w Polsce nowego centrum technologicznego ESA otworzył podpisany list intencyjny między Polską a Europejską Agencją Kosmiczną. Polska ma też przeznaczyć blisko 550 mln euro na programy Agencji w latach 2026-2028. Jeśli ESA powstanie w Krakowie, mówimy o ogromnym impulsie rozwojowym — nowych miejscach pracy, współpracy z europejskimi ekspertami i wzmocnieniu pozycji miasta jako centrum nowoczesnych technologii. To szansa, by Kraków stawał się jednym z technologicznych serc Europy.
Do sprawy będziemy wracać.





















