SCT działa, pieniądze płyną, ale na odpowiedź, czy poprawia powietrze, trzeba poczekać do 2027 roku

źródło: Blade Runners SCT Kraków

Ponad 10,7 mln zł – tyle w ciągu pierwszych miesięcy obowiązywania Strefy Czystego Transportu wpłacili kierowcy za wjazd do Krakowa. System funkcjonuje, opłaty są pobierane, środki trafiają do budżetu miasta. Jednocześnie władze Krakowa wskazują, że na tym etapie nie ma podstaw do jednoznacznej oceny wpływu strefy na jakość powietrza, a pełniejsze wnioski będzie można wyciągnąć dopiero po analizie danych za 2026 rok.

Z danych miasta wynika, że od grudnia 2025 roku do końca marca 2026 roku wpływy z opłat za wjazd do Strefy Czystego Transportu wyniosły dokładnie 10 782 559,26 zł. Jak wylicza magistrat, „środki te gromadzone są przez Zarząd Dróg Miasta Krakowa, a następnie odprowadzane do budżetu Miasta Krakowa, stanowiąc jego dochód”. Pieniądze te nie mogą być wydawane dowolnie. Władze Krakowa wskazują, że „zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych środki te mogą być przeznaczane wyłącznie na rozwój transportu i mobilności”. Chodzi m.in. o finansowanie oznakowania strefy, zakup autobusów zeroemisyjnych i tramwajów, rozwój transportu zbiorowego czy programy wsparcia dla rowerów elektrycznych.

Wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur podkreśla, że „skuteczność [SCT] powinna być oceniana przede wszystkim w perspektywie średnio i długoterminowej”. Jak dodaje, „po pierwszych miesiącach obowiązywania możliwe jest rozpoczęcie procesu gromadzenia danych oraz obserwacji określonych trendów, jednak formułowanie jednoznacznych i ostatecznych wniosków na tym etapie byłoby przedwczesne”.

Jak wskazuje wiceprezydent, na jakość powietrza wpływa wiele czynników niezależnych od samej strefy. Wśród nich wymienia „warunki meteorologiczne, takie jak temperatura, prędkość wiatru, opady czy występowanie inwersji, a także sezon grzewczy i związane z nim emisje komunalno-bytowe”. Do tego dochodzą „zmiany natężenia ruchu drogowego, sytuacja transportowa w całej aglomeracji, prowadzone inwestycje i czasowe organizacje ruchu, jak również zmiany zachowań komunikacyjnych mieszkańców”. W ocenie władz miasta „jednoznaczne określenie wpływu Strefy Czystego Transportu na poprawę jakości powietrza w Krakowie w czasie około kilku miesięcy […] nie jest możliwe”.

Ocena skuteczności strefy ma opierać się na danych państwowego monitoringu jakości powietrza prowadzonego przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Jak wskazuje magistrat, „rzetelna i porównywalna ocena skuteczności Strefy Czystego Transportu powinna opierać się na danych publikowanych w ramach państwowego monitoringu jakości powietrza”. Jak podkreśla Stanisław Mazur, „pierwszym pełnym rokiem funkcjonowania Strefy Czystego Transportu będzie rok 2026”, a raport za ten okres – publikowany w 2027 roku – „umożliwi przeprowadzenie pogłębionej analizy wpływu Strefy […] w szczególności w zakresie stężeń dwutlenku azotu (NO₂)”.

Kraków tnie punkty obsługi SCT do minimum. Zostaną tylko dwa, reszta znika

Równolegle prowadzone są analizy funkcjonowania strefy oraz prace nad zmianami w obowiązujących przepisach. Jak wskazuje magistrat, „od jej wejścia w życie prowadzone są bieżące analizy funkcjonowania przyjętych rozwiązań obejmujące aspekty społeczne, organizacyjne, techniczne oraz prawne”. W ich ramach „uwzględniane są postulaty mieszkańców, przedsiębiorców, organizacji społecznych, a także radnych”. Na tej podstawie przygotowano propozycje zmian. Obejmują one m.in. „modyfikację kryteriów uprawnień do zwolnień poprzez powiązanie ich z rozliczaniem podatków w Krakowie”, „rozszerzenie katalogu wyłączeń o dojazdy do wszystkich placówek medycznych” oraz „zapewnienie dostępu do parkingów typu P+R oraz placów targowych”.

Miasto zapowiada także „wprowadzenie rozwiązań osłonowych dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej”, „uregulowanie kwestii dziedziczenia pojazdów oraz innych sytuacji szczególnych” oraz „uproszczenie procedur administracyjnych”. Zgodnie z harmonogramem „w II kwartale 2026 r.” planowane są spotkania środowiskowe, następnie przygotowanie projektu zmian, konsultacje społeczne i przekazanie projektu uchwały Radzie Miasta Krakowa.

Równolegle pojawia się kwestia rozdysponowania środków generowanych przez strefę. Władze Krakowa zapowiadały przekazywanie środków związanych z SCT także do gmin ościennych, jednak – jak wskazuje magistrat – mechanizm ten będzie miał charakter pośredni. Obowiązujące przepisy ograniczają sposób wydatkowania wpływów, dlatego mowa o rozwiązaniu opartym na ekwiwalencie, a nie prostym podziale środków. Szczegółowe zasady nie zostały jeszcze określone. Jak zapowiadają urzędnicy, mają zostać wypracowane wspólnie z gminami należącymi do Stowarzyszenia Metropolia Krakowska.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry