Sensacja w Opolu. Wisła Kraków wyrzucona z Pucharu Polski

Wisła Kraków prowadziła z Odrą Opole, ale czerwona kartka i seria błędów całkowicie odmieniły spotkanie. Biała Gwiazda przegrała 1:2 z pierwszoligowcem i już po pierwszej rundzie żegna się z Pucharem Polski.

Krakowianie pojechali do Opola jako faworyci, jednak trener Mariusz Jop zdecydował się na daleko idące zmiany w składzie. W porównaniu ze zwycięskimi derbami z Wieczystą Kraków w podstawowej jedenastce pojawiło się aż dziewięciu nowych zawodników. Eksperymentalne zestawienie nie zdało egzaminu, a Wisła straciła szansę na powtórzenie pucharowego sukcesu z 2024 roku.

Już pierwsze minuty pokazały, że spotkanie nie będzie dla Białej Gwiazdy łatwe. Wiktor Biedrzycki sfaulował w polu karnym Michała Feliksa, ale Wisłę uratowała pozycja spalona zawodnika Odry. Sędzia nie podyktował więc jedenastki. Mimo nerwowego początku to krakowianie jako pierwsi trafili do siatki. W 16. minucie Maciej Kuziemka zszedł z piłką do środka i mocnym strzałem z około 14 metrów pokonał Miłosza Mleczkę. Wisła objęła prowadzenie i wydawało się, że przejmuje kontrolę nad wydarzeniami na boisku.

Czerwona kartka odmieniła spotkanie

Sytuacja całkowicie zmieniła się w 31. minucie. Marko Božić ostro zaatakował rywala. Sędzia Damian Kos po analizie VAR podbiegł do monitora, a następnie pokazał zawodnikowi Wisły bezpośrednią czerwoną kartkę. Biała Gwiazda przez ponad godzinę musiała grać w dziesiątkę. Odra zaczęła przejmować inicjatywę i jeszcze przed przerwą mogła doprowadzić do wyrównania. Dobrą okazję miał między innymi Michał Feliks, jednak pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gości 1:0.

Po zmianie stron gospodarze szybko wykorzystali przewagę liczebną. W 52. minucie Patryk Letkiewicz niepewnie wyszedł do dośrodkowania i nie zdołał utrzymać piłki. Dopadł do niej Patryk Szysz, który efektownym lobem doprowadził do remisu. Osiem minut później bramkarz Wisły ponownie znalazł się w centrum wydarzeń. Jego niedokładne wybicie pozwoliło Odrze rozpocząć kolejną akcję. Piłka trafiła do Feliksa, który ograł Biedrzyckiego i strzałem obok golkipera dał gospodarzom prowadzenie.

Rezerwowi nie uratowali Wisły

W 64. minucie Letkiewicz opuścił boisko, a między słupkami zastąpił go Bartosz Neugebauer. Mariusz Jop sięgnął również po zawodników, którzy zazwyczaj rozpoczynają spotkania w podstawowym składzie. Na murawie pojawili się między innymi Julius Ertlthaler oraz Jordi Sánchez. Wisła otrzymała jeszcze szansę na doprowadzenie do remisu. Ertlthaler znalazł się sam na sam z bramkarzem Odry, ale Mleczko skutecznie rzucił mu się pod nogi. Sánchez uderzył natomiast obok bramki.

Odra utrzymała prowadzenie do ostatniego gwizdka i wygrała 2:1. Pierwszoligowiec awansował do 1/16 finału Pucharu Polski.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry