Siódemka wraca na stacje. W Krakowie już widać pierwsze takie ceny

Jeszcze tydzień temu kierowcy tankowali wyraźnie taniej. Teraz ceny paliw rosną bardzo szybko, a na niektórych stacjach pojawia się liczba, której wielu kierowców wolałoby już nie oglądać – siedem z przodu.

W ostatnich dniach ceny paliw w Polsce zaczęły gwałtownie rosnąć. Według danych rynku paliw średnia cena oleju napędowego wzrosła w ciągu tygodnia o ponad 40 groszy i wynosi około 6,40 zł za litr, natomiast benzyna 95 podrożała o około 25 groszy i kosztuje średnio blisko 6 zł za litr. To jednak tylko średnie wartości – na wielu stacjach ceny są już wyraźnie wyższe.

Na niektórych pylonach zaczęła pojawiać się liczba siedem. W Krakowie przykład można zobaczyć przy ul. Armii Krajowej. Na tablicy cen widnieje tam benzyna PB98 za 7,44 zł za litr, PB95 za 6,19 zł, olej napędowy za 6,99 zł, a LPG za 2,98 zł za litr.

Podwyżki mają bezpośredni związek z sytuacją na światowych rynkach ropy. Po ataku Stanów Zjednoczonych na Iran cena baryłki ropy gwałtownie wzrosła – z około 73 dolarów pod koniec lutego do ponad 80 dolarów, a w kolejnych dniach przekroczyła 83 dolary za baryłkę. Choć wzrost nie wydaje się ogromny, rynek paliw reaguje na takie wydarzenia bardzo szybko. Obawy o bezpieczeństwo transportu ropy w regionie Zatoki Perskiej powodują wzrost cen surowca, a to niemal natychmiast przekłada się na ceny paliw sprzedawanych na stacjach.

Eksperci rynku paliw zwracają uwagę, że jeszcze bardziej dynamiczne zmiany widać w hurcie. W niektórych przypadkach ceny paliw dla stacji rosną nawet o kilkaset złotych na metrze sześciennym. Stacje paliw przenoszą te zmiany na kierowców, dlatego ceny przy dystrybutorach potrafią zmieniać się niemal z dnia na dzień. Analitycy już wcześniej prognozowali, że przy obecnej sytuacji na rynku ropy na stacjach może pojawić się „siódemka z przodu”. Stało się to szybciej, niż wielu się spodziewało.

Jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie będą się utrzymywać, ceny mogą rosnąć dalej. Część prognoz zakłada, że baryłka ropy może zbliżyć się nawet do 100 dolarów, co oznaczałoby kolejne podwyżki na stacjach paliw.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry