Śmierć motocyklisty na Rondzie Grunwaldzkim. Policja: nie potwierdzamy informacji krążących w sieci

źródło: Roadsafe.pl

25-latek zginął w tunelu pod Rondem Grunwaldzkim, a zanim służby zakończyły działania, w sieci zaczęły krążyć gotowe wersje zdarzenia. Policja studzi emocje i jasno wskazuje: żadna z krążących teorii nie jest dziś potwierdzona.

Do tragedii doszło w niedzielny poranek w tunelu prowadzącym w kierunku ronda Matecznego. Z ustaleń policji wynika, że 25-letni motocyklista z nieustalonych dotąd przyczyn stracił panowanie nad pojazdem, przewrócił się, a następnie z dużą siłą uderzył w betonowy element konstrukcyjny tunelu. Mężczyzna zginął na miejscu. Pomimo szybkiej reakcji służb ratunkowych nie było możliwości udzielenia skutecznej pomocy.

Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci ruchu drogowego, technicy kryminalistyki oraz prokurator. Zabezpieczono motocykl, ślady na jezdni oraz zapis monitoringu obejmujący wjazd do tunelu i jego wnętrze. Ciało 25-letniego mieszkańca miasta zostało przekazane do dalszych badań, które mają pomóc w jednoznacznym ustaleniu przyczyny zgonu oraz mechanizmu obrażeń.

W związku z prowadzonymi czynnościami ulica Konopnickiej w kierunku ronda Matecznego została czasowo zamknięta. Ruch skierowano objazdami przez rondo Grunwaldzkie. Utrudnienia trwały kilka godzin i zakończyły się w godzinach przedpołudniowych.

Jeszcze w trakcie działań służb w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się komentarze i wpisy sugerujące, że tragedia mogła nie być nieszczęśliwym wypadkiem. Część użytkowników internetu publikowała własne interpretacje zdarzenia, inne wpisy odnosiły się do domniemanych motywów motocyklisty lub szczegółów, które – jak podkreśla policja – nie zostały w żaden sposób potwierdzone.

„Debil”, „selekcja naturalna”, „dobrze, że zginął”. Fala hejtu po śmierci motocyklisty w Krakowie – Puls Krakowa

– „Na obecnym etapie postępowania nie potwierdzamy informacji pojawiających się w mediach społecznościowych. Nie można przesądzać o przyczynach tego zdarzenia” – przekazała podinsp. Katarzyna Cisło, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, w rozmowie z portalem o2.pl.

Jednym z elementów, który szczególnie napędził internetowe spekulacje, było zdjęcie kasku leżącego na jezdni w rejonie tunelu. Fotografia była szeroko udostępniana w sieci i stała się podstawą do kolejnych hipotez dotyczących przebiegu zdarzenia. Policja potwierdza, że kask został odnaleziony i zabezpieczony jako materiał dowodowy, jednak podkreśla, że sam fakt jego odnalezienia poza głową motocyklisty nie pozwala na wyciąganie wniosków co do zachowania kierującego przed wypadkiem.

– „Kask został zabezpieczony jako dowód w sprawie. Okoliczności, w jakich znalazł się poza głową motocyklisty, są obecnie analizowane” – dodała Katarzyna Cisło w tej samej rozmowie.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika jedynie, że w momencie uderzenia kask nie znajdował się na głowie motocyklisty. Kiedy i w jakich okolicznościach doszło do jego zdjęcia lub utraty, ma ustalić prowadzone postępowanie. Analizowany jest zapis monitoringu, rozmieszczenie śladów na jezdni, a także stan techniczny motocykla.

Policja podkreśla, że znaczna część informacji krążących w internecie ma charakter niezweryfikowanych hipotez i nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym zgromadzonym do tej pory. Śledztwo obejmuje rekonstrukcję przebiegu zdarzenia, analizę warunków panujących w tunelu oraz zachowania motocyklisty bezpośrednio przed wypadkiem.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry