W dniu, w którym normy stężenia pyłów w Krakowie zostały drastycznie przekroczone, prezydent Aleksander Miszalski opublikował komentarz o fatalnym stanie powietrza i potrzebie dalszej walki o czystsze miasto. Wśród przyczyn wskazał dymiące kopciuchy w gminach ościennych – i to właśnie ta część jego wypowiedzi wywołała szybką reakcję burmistrza Skawiny. Norbert Rzepisko odpowiedział, że problem nie jest ignorowany, a działania prowadzone od lat przynoszą wymierne efekty.
„Stan powietrza w Krakowie jest dziś fatalny. Pokazuje to, jak wiele jeszcze pracy przed nami” – napisał Aleksander Miszalski we wtorkowym poście. Przypomniał, że pył zawieszony PM10 i PM2,5 „to drobne cząstki, które wnikają głęboko do naszych płuc i krwi”, szczególnie niebezpieczne dla dzieci, seniorów i osób z chorobami układu oddechowego. Prezydent poinformował, że w reakcji na przekroczenie norm miasto wprowadziło bezpłatną komunikację miejską.
W swoim wpisie zwrócił też uwagę na dwutlenek azotu (NO₂), który – jak zaznaczył – „powstaje głównie z ruchu samochodowego i jest kolejnym poważnym czynnikiem obciążającym nasze drogi oddechowe”. Wskazał, że rozwiązaniem ma być Strefa Czystego Transportu. „Na finalny efekt będziemy musieli poczekać trzy lata. Tyle potrwa okres przejściowy, w trakcie którego niespełniające norm emisji samochody będą wciąż mogły poruszać się po Krakowie – po uiszczeniu opłaty” – przypomniał.
„W Krakowie problem kopciuchów już wyeliminowaliśmy. Wówczas też wiele osób protestowało. A jednak efekty są znakomite – likwidacja kopciuchów pozwoliła zmniejszyć ilość dni smogowych w Krakowie. W 2015 roku było ich aż 200, a w 2023 już tylko 31” – napisał prezydent. I dodał: „Wokół Krakowa wciąż dymi nawet 13 tys. kopciuchów. Kraków wykonał swoje zadanie, ale nasi sąsiedzi niestety nie”. Prezydent zapowiedział, że środki wygenerowane przez SCT zostaną przekazane gminom ościennym – „z przeznaczeniem na wymianę kopciuchów czy budowę parkingów Park & Ride”.
Na ten fragment wypowiedzi zareagował burmistrz Skawiny. „Nie jest prawdą, że ‘nic się nie dzieje’ lub że problem ten jest pomijany czy ignorowany” – napisał Norbert Rzepisko. „Gmina Skawina od lat nie tylko podejmuje działania, ale realnie i konsekwentnie walczy o czyste powietrze, co przynosi realne efekty”.
Rzepisko przytoczył konkretne dane: „Liczba dni ‘smogowych’ w Skawinie systematycznie spada: w 2015 roku było ich 106, w 2023 roku już tylko 16”. Podkreślił, że gmina prowadzi programy dotacyjne wspierające wymianę kotłów, pomaga mieszkańcom w pozyskiwaniu środków oraz prowadzi kontrole połączone z edukacją.
„Skawina odrobiła i nadal odrabia swoją lekcję, bo zdrowie mieszkańców jest dla nas sprawą priorytetową” – napisał burmistrz. Dodał też, że działania są prowadzone również w obszarze transportu: „Komunikacja publiczna w gminie rozwija się, a my stawiamy na rozwiązania Park & Ride, które umożliwiają mieszkańcom wygodne pozostawienie samochodu i kontynuowanie podróży transportem zbiorowym”.
Rzepisko podkreślił, że poprawa jakości powietrza wymaga współpracy: „Czyste powietrze nie kończy się na granicach administracyjnych – dlatego tak ważna jest współpraca samorządów, a nie wzajemne obarczanie się odpowiedzialnością”.
„Dlatego zamiast wzajemnych zarzutów potrzebujemy realnej współpracy metropolitalnej, spójnych programów i partnerskiego podejścia. Skawina jest gotowa do dalszych działań i współpracy – tak, aby rozwiązania były sprawiedliwe, skuteczne i oparte na faktach, a nie uproszczeniach” – zakończył burmistrz.





















