Smok wraca pod Wawel. Smocza Jama z nową trasą i efektami otwarta

źródło: Zamek Królewski na Wawelu

Pod Wawelem znów można szukać smoka – ale tym razem według nowego scenariusza. Smocza Jama po remoncie została połączona z „Międzymurzem”, tworząc jedną trasę, która prowadzi od historii i archeologii aż do samej legendy.

Prace modernizacyjne trwały od października 2025 roku. Jak podkreślają przedstawiciele Zamku Królewskiego na Wawelu, celem nie była widowiskowa przebudowa, lecz uporządkowanie i pogłębienie opowieści o jednym z najstarszych miejsc w Krakowie – „Chcieliśmy uatrakcyjnić Smoczą Jamę, która jest bardzo popularną wystawą, rozpoznawalną w zasadzie na całym świecie” – powiedział zastępca dyrektora Wawelu dr Piotr Rabiej. – „Staraliśmy się jednocześnie uszanować to miejsce, objęte opieką konserwatorską i będące jednym z najstarszych zabytków Krakowa” – dodał.

Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie trasy „Szukając smoka”, która łączy Smoczą Jamę z „Międzymurzem” – podziemnym ciągiem komunikacyjnym biegnącym pomiędzy dawnymi murami obronnymi wzgórza wawelskiego. Zwiedzający najpierw poruszają się przestrzenią o charakterze edukacyjnym, gdzie prezentowana jest historia wzgórza, procesy geologiczne oraz wyniki badań archeologicznych. Dopiero końcowym etapem jest zejście do właściwej jaskini. Na ścianach „Międzymurza” przedstawiono m.in. historię powstania skał jurajskich, w których uformowała się jaskinia, oraz najstarsze zapisy legendy o smoku wawelskim, sięgające początków XIII wieku i kroniki Wincentego Kadłubka.

Nauka spotyka legendę

Elementem nowej ekspozycji jest również rekonstrukcja szkieletu prehistorycznego gada odkrytego w Lisowicach na Śląsku. Zwierzę żyło około 210 milionów lat temu i mierzyło około sześciu metrów długości. Znalezisko, nazwane przez badaczy „Smokiem wawelskim”, zostało włączone do narracji jako przykład przenikania się nauki i kultury. Wystawa pokazuje, jak odkrycia paleontologiczne mogą wpływać na sposób interpretowania dawnych legend.

Zmiany objęły również samą Smoczą Jamę. W jej wnętrzu pojawiło się nowe oświetlenie, projekcje oraz efekty dźwiękowe. Twórcy ekspozycji podkreślają jednak, że nie dążyli do stworzenia widowiska opartego na realistycznych wizualizacjach – „Smok oczywiście budził strach i uważam, że taki powinien być. Staraliśmy się bazować na niedopowiedzeniu, dźwiękach surowych, naturalnych dla jaskini” – tłumaczy kuratorka wystawy dr Magdalena Młodawska – „Z pełną świadomością odeszliśmy od popularnych wersji wizualnych, pozostając w klimacie bardzo starego, klasycznego teatru cieni, który daje możliwość wyobrazić sobie resztę” – dodaje.

Smocza Jama powstała około 12 milionów lat temu w wyniku procesów krasowych zachodzących w skałach jurajskich. Jej całkowita długość wynosi około 270 metrów, z czego dla turystów udostępniono fragment liczący około 81 metrów. Do zwiedzania została przystosowana po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przez prof. Adolfa Szyszko-Bohusza. Od tego czasu stanowi jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych Wawelu. Z uwagi na warunki naturalne i ochronę konserwatorską, jaskinia pozostaje obiektem sezonowym – otwartym od kwietnia do października. Z kolei „Międzymurze” dostępne jest przez cały rok.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry