Silne opady śniegu utrudniają dziś przejazd zakopianką, szczególnie na odcinku między Rabką-Zdrojem a Nowym Targiem. Ruch odbywa się powoli, a kierowcy skarżą się na zasypane pasy i brak widocznego sprzętu odśnieżającego.
Od rana Podhale znajduje się pod wpływem intensywnych opadów śniegu i warunki na zakopiance zmieniają się praktycznie z minuty na minutę. Na trasie między Rabką a Nowym Targiem tworzy się długi, powoli przesuwający się zator, w którym kierowcy zgłaszają okresowe zatrzymania i bardzo ograniczoną możliwość wyprzedzania. Droga jest przykryta zajeżdżonym śniegiem, a nawierzchnia na wielu odcinkach pozostaje śliska.
Na jezdni w kierunku Krakowa prawy pas jest zasypany i mocno rozjeżdżony, a lewy przez cały ranek w praktyce nie nadaje się do użytku. Większość próbuje poruszać się jednym torem, co dodatkowo spowalnia ruch. Kierowcy relacjonują, że przez dłuższy czas nie widzą pługopiaskarek w swoim otoczeniu — zdjęcia i nagrania pokazują pojazdy stojące w tym samym zatorze, co zwykłe auta. Sprzęt odśnieżający jest obecny na trasie, ale w warunkach dużego ruchu porusza się bardzo wolno i nie dociera na wszystkie fragmenty drogi z taką częstotliwością, jakiej oczekują podróżujący.
Śnieg dotrze do Krakowa. Południe Polski szykuje się na pierwszy atak zimy
W przeciwnym kierunku, w stronę Nowego Targu, sytuacja również pozostaje trudna. Na podjazdach część samochodów ma problem z ruszeniem, co chwilowo blokuje przejazd kolejnym pojazdom. To właśnie te kilkuminutowe zatrzymania odpowiadają za największe wydłużenia czasu jazdy. Dodatkowo ograniczona widoczność sprawia, że kierowcy zachowują jeszcze większy dystans i jadą ostrożniej.
Niektórzy użytkownicy nawigacji otrzymują propozycje objazdów starym odcinkiem zakopianki lub drogą serwisową, ale oba warianty są zamknięte i nieodśnieżane. W praktyce skorzystanie z nich mogłoby skończyć się całkowitym utknięciem w śniegu, dlatego kierowcy pozostają na głównej trasie mimo jej spowolnienia.




Przejazd z Chabówki do Klikuszowej wydłuża się dziś z około 20 do 40 minut. Mimo utrudnień wielu kierowców zwraca uwagę, że nowa, dwujezdniowa zakopianka nadal pozwala utrzymać ruch, choć w ograniczonym tempie — co na starej trasie przy tej intensywności opadów byłoby znacznie trudniejsze.
Synoptycy zapowiadają, że opady śniegu utrzymają się przynajmniej do soboty. Oznacza to, że w kolejnych godzinach kierowcy powinni spodziewać się dynamicznej sytuacji na drodze, dalszych spowolnień i obowiązkowej jazdy z dużą ostrożnością. Służby drogowe zapowiadają kontynuowanie prac, ale przy obecnym natężeniu opadów efekty odśnieżania będą pojawiać się stopniowo.





















