Stefan Niesiołowski nazwał „żulami” mieszkańców Krakowa, którzy stanęli w obronie Łukasza Gibały po jego krytyce. Były poseł, popierający w wyborach Monikę Piątkowską, napisał, że krytykujące go osoby są zwolennikami Gibały.
Łukasz Gibała wygrał pierwszą turę wyborów prezydenta Krakowa i 11 października zmierzy się z Moniką Piątkowską. W trakcie kampanii przed ponownym głosowaniem do sporu wokół jego kandydatury włączył się Stefan Niesiołowski. Polityk, który publicznie poparł Piątkowską, nazwał „żulami” osoby, które skrytykowały jego słowa o Gibale.
„Moja krytyczna ocena p. Gibały, jego bogactwa oraz poparcia obozu nacjonalistów, spotkało się z falą prymitywnego hejtu, kłamstwa i nienawiści. Gibała zapewniał, że on nie będzie posługiwał,się hejtem, ale nie dotyczy to jak widać jego zwolenników. Nie przestraszycie mnie żule” – napisał Niesiołowski w mediach społecznościowych
Moja krytyczna ocena p. Gibały, jego bogactwa oraz poparcia obozu nacjonalistów, spotkało się z falą prymitywnego hejtu, kłamstwa i nienawiści. Gibała zapewniał, że on nie będzie posługiwał,się hejtem, ale nie dotyczy to jak widać jego zwolenników. Nie przestraszycie mnie żule.
— Stefan Niesiołowski (@s_niesiolowski) September 28, 2026
18 września Stefan Niesiołowski przyjechał do Krakowa, by poprzeć Monikę Piątkowską. Kandydatka uczestniczyła wraz z nim w spotkaniu z mieszkańcami w Klubie Pod Jaszczurami. Niesiołowski mówił tam również o jej rywalu. Zarzucił Łukaszowi Gibale, że jako zamożny biznesmen próbuje „kupić” urząd prezydenta Krakowa, i przekonywał, że jego kandydatura służy środowiskom nacjonalistycznym. To do reakcji na tę krytykę odniósł się po pierwszej turze w internetowym wpisie, który zakończył słowami: „Nie przestraszycie mnie żule”.
18 września Stefan Niesiołowski przyjechał do Krakowa, by poprzeć Monikę Piątkowską. Kandydatka uczestniczyła wraz z nim w spotkaniu z mieszkańcami w Klubie Pod Jaszczurami. Niesiołowski mówił tam również o jej rywalu. Zarzucił Łukaszowi Gibale, że jako zamożny biznesmen próbuje „kupić” urząd prezydenta Krakowa, i przekonywał, że jego kandydatura służy środowiskom nacjonalistycznym.
Wyniki w Krakowie to sukces Moniki Piątkowskiej, mimo gigantycznych pieniędzy p. Gibały i poparcia nacjonalistów. Gibała jest tak samo niezależny jak Nawrocki był obywatelski. Pieniądze i ambicje Gibały są wielkie, umysł skromny. Po raz kolejny wyciąga łapy po Kraków. Dość tego.
— Stefan Niesiołowski (@s_niesiolowski) September 27, 2026
Dziewięć dni po tym spotkaniu Gibała wygrał pierwszą turę wyborów. Zagłosowały na niego 93 042 osoby, co dało mu 36,38 proc. poparcia. Piątkowska zdobyła 76 514 głosów, czyli 29,91 proc. Kandydatów dzieli 16 528 głosów. O tym, kto zostanie prezydentem Krakowa, mieszkańcy zdecydują w drugiej turze 11 października.





















