Od wprowadzenia Strefy Czystego Transportu w Krakowie minęły trzy tygodnie. Obok dyskusji o skutkach nowych przepisów coraz częściej pojawia się pytanie o ich wymiar finansowy. Jak wynika z danych przekazanych redakcji, SCT już w pierwszym okresie funkcjonowania stała się źródłem wymiernych wpływów do miejskiego budżetu.
Z informacji, które Zarząd Dróg Miasta Krakowa przekazał redakcji, wynika, że do 20 stycznia 2026 roku łączne wpływy z opłat związanych z funkcjonowaniem Strefy Czystego Transportu wyniosły 3 396 620 zł. To pierwszy bilans finansowy SCT obejmujący pierwsze tygodnie obowiązywania strefy.
Jednocześnie ZDMK wskazuje, że wpływy te nie pochodzą od mieszkańców Krakowa. Obowiązujące przepisy przewidują zwolnienia dla osób zameldowanych w mieście i rozliczających tu podatki, które posiadały samochód przed 26 czerwca 2025 roku. W praktyce oznacza to, że nawet pojazdy niespełniające norm emisji mogą poruszać się po Krakowie bez wnoszenia opłat. Opłaty dotyczą wyłącznie kierowców spoza miasta, których samochody nie spełniają wymagań SCT i nie są objęte zwolnieniami.
Z przekazanych redakcji informacji wynika również, że system opłat ma charakter zróżnicowany. Kierowcy mogli wykupywać zarówno wjazdy jednorazowe, jak i uprawnienia czasowe, obejmujące dłuższy okres. W efekcie jedno auto mogło generować wpływy wielokrotnie, a inne tylko jednorazowo. Z tego powodu kwota 3,4 mln zł nie odpowiada liczbie pojazdów, lecz łącznej liczbie opłaconych wjazdów do strefy.
Równolegle, jak informuje ZDMK, na dzień 20 stycznia 2026 roku 64 666 pojazdów niespełniających norm SCT posiadało ważne uprawnienie do wjazdu do Krakowa, z czego 58 618 należało do mieszkańców miasta. Oznacza to, że ponad 90 procent samochodów niespełniających wymogów, które legalnie poruszają się po Krakowie, korzysta ze zwolnień i nie generuje żadnych wpływów finansowych.
Warto zestawić te informacje z danymi z pierwszego tygodnia funkcjonowania SCT, opublikowanymi wcześniej przez portal LoveKraków. Według tych informacji, po siedmiu dniach obowiązywania strefy łączne wpływy z opłat przekroczyły 2,2 mln zł. W tym czasie kierowcy wykupili ponad 20 tys. abonamentów miesięcznych oraz około 45 tys. opłat godzinowych. Dane te pochodziły z informacji przekazywanych mediom przez przedstawicieli ZDMK.
Zestawienie danych z pierwszego tygodnia z bilansem po trzech tygodniach pokazuje wyraźnie, że największa część wpływów została wygenerowana na samym początku funkcjonowania strefy. Skoro po siedmiu dniach wpływy wynosiły ponad 2,2 mln zł, a po blisko trzech tygodniach – 3,4 mln zł, oznacza to, że w kolejnych kilkunastu dniach przyrost dochodów był wyraźnie niższy niż w pierwszym tygodniu. Największe wpływy pojawiły się w początkowej fazie działania strefy, gdy kierowcy masowo wykupywali abonamenty i jednorazowe wjazdy, zabezpieczając możliwość poruszania się po mieście. W kolejnych tygodniach tempo przyrostu dochodów spadło, co jest spójne z konstrukcją systemu – po jednorazowym „wejściu” do SCT liczba nowych opłat naturalnie maleje.
Jednocześnie dane pokazują, że ciężar finansowy SCT spoczywa na relatywnie niewielkiej grupie kierowców spoza Krakowa, podczas gdy zdecydowana większość samochodów niespełniających norm, poruszających się dziś legalnie po mieście, to pojazdy należące do mieszkańców i objęte zwolnieniami: SCT działa od trzech tygodni. Ustaliliśmy, ile starych aut nadal jeździ po Krakowie – i do kogo należą. Wielkie zaskoczenie





















