Studenci prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego sprzeciwili się organizacji spotkania z politykami Prawa i Sprawiedliwości w klubie studenckim „Żaczek”. Wydarzenie miało być częścią ogólnopolskiego cyklu „Zmień nasze zdanie”, w ramach którego politycy tej partii spotykają się ze studentami na uczelniach. Ostatecznie spotkanie w Krakowie nie dojdzie do skutku.
Kontrowersje wokół planowanego wydarzenia pojawiły się na kilka tygodni przed jego terminem, wyznaczonym na 23 kwietnia. Spotkanie miało mieć formę otwartej debaty o przyszłości Polski w Unii Europejskiej, a udział w nim zapowiadali m.in. Przemysław Czarnek, Patryk Jaki i Tobiasz Bocheński. Organizacją zajmowała się zewnętrzna firma eventowa, która zwróciła się o wynajem przestrzeni w klubie „Żaczek”, prowadzonym przez Fundację Studentów i Absolwentów UJ „Bratniak”.
Sprzeciw wobec wydarzenia wyraził samorząd studentów Wydziału Prawa i Administracji UJ. W oficjalnym stanowisku studenci wskazali, że retoryka Przemysława Czarnka w przeszłości – ich zdaniem – była sprzeczna z wartościami akademickimi, w szczególności w odniesieniu do osób należących do mniejszości. Zwrócili także uwagę na formułę spotkania, podkreślając, że określenie go jako „debaty” jest nieuprawnione, ponieważ nie przewidziano udziału przedstawicieli innych środowisk politycznych ani naukowych.
W uchwale samorządu pojawił się również szerszy kontekst działań Prawa i Sprawiedliwości sprzed kilku lat, w tym zarzuty dotyczące naruszenia niezależności władzy sądowniczej. Studenci przywołali w tym miejscu stanowisko Uniwersytetu Jagiellońskiego z 2015 roku, w którym uczelnia krytycznie odnosiła się do zmian w wymiarze sprawiedliwości.
Znane twarze na krakowskiej konwencji PiS (Galeria)
Decyzja w sprawie wydarzenia zapadła po stronie podmiotu zarządzającego przestrzenią. Rzecznik Uniwersytetu Jagiellońskiego Marcin Kubat poinformował, że uczelnia nie była organizatorem spotkania, a wniosek o wynajem złożyła firma zewnętrzna. Jak wyjaśnił, zgodnie z obowiązującymi zasadami najemca powinien dokładnie określić charakter wydarzenia, czego w tym przypadku – jak podkreślono – nie uczyniono. Po weryfikacji zgłoszenia i ustaleniu rzeczywistego charakteru planowanego spotkania umowa najmu nie została zawarta. W konsekwencji wydarzenie nie odbędzie się w klubie „Żaczek”.
Sprawa wywołała szeroką dyskusję w mediach społecznościowych. Obok głosów poparcia dla decyzji studentów pojawiły się także opinie krytyczne, wskazujące na ograniczanie debaty i brak otwartości na różne poglądy w środowisku akademickim. Część komentujących podnosiła, że uczelnia powinna być miejscem swobodnej wymiany opinii, także tych kontrowersyjnych.
Do sprawy odniósł się również krakowski radny Prawa i Sprawiedliwości Michał Drewnicki. Ocenił, że decyzja studentów jest niezrozumiała i prowadzi do ograniczenia możliwości bezpośredniej dyskusji z politykami. Zwrócił uwagę, że wydarzenie miało odbyć się w klubie studenckim, a nie w przestrzeni stricte akademickiej, co – jego zdaniem – dodatkowo osłabia argumenty przeciwników spotkania.
Cykl „Zmień nasze zdanie” jest realizowany przez polityków PiS od lutego i obejmuje spotkania na uczelniach w różnych miastach Polski. W części przypadków – jak we Wrocławiu czy Warszawie – wydarzenia odbywały się poza budynkami uczelni, po odmowie udostępnienia sal. Organizatorzy zapowiadają kontynuację spotkań, także w innych lokalizacjach. Nie jest wykluczone, że podobny scenariusz zostanie zrealizowany również w Krakowie. Choć spotkanie w klubie „Żaczek” zostało odwołane, politycy mogą poszukać innej przestrzeni lub – jak w innych miastach – zorganizować wydarzenie w otwartej przestrzeni w pobliżu uczelni.





















