Studenci zaoszczędzą 8 zł miesięcznie na rocznym bilecie

Od 1 listopada roczny bilet studencki będzie kosztował 365 zł zamiast 470 zł — to w przeliczeniu na miesiąc oszczędność 8,75 zł. Jeszcze w grudniu 2025 roku radni odrzucili taką cenę, a przedstawiciele rządzącej koalicji przekonywali, że na realizację obietnicy Aleksandra Miszalskiego trzeba najpierw znaleźć pieniądze.

Obniżka wyniesie 105 zł rocznie, czyli ponad 22 proc. Dotychczasowa cena odpowiada średniemu wydatkowi 39,17 zł miesięcznie. Po zmianie będzie to około 30,42 zł. Bilet nadal będzie kupowany jednorazowo na cały rok — miesięczne przeliczenie pokazuje różnicę w kosztach podróżowania. Z tańszej oferty skorzystają studenci posiadający ważny status Karty Krakowskiej. Bilet obejmie przejazdy autobusami i tramwajami w I strefie, czyli w granicach administracyjnych Krakowa. Warunki zakupu pozostaną takie same.

Cena 365 zł była jedną z obietnic Aleksandra Miszalskiego przed wyborami samorządowymi w 2024 roku. Postulat wrócił pod koniec 2025 roku, gdy rada miasta zajmowała się zmianą taryfy komunikacji miejskiej. Projekt przewidywał jednak roczny bilet studencki za 470 zł. Radny PiS Michał Ciechowski złożył poprawkę obniżającą tę kwotę do zapowiadanego poziomu. W uzasadnieniu powołał się na program wyborczy prezydenta. Propozycję poparło 18 radnych, a 22 zagłosowało przeciw. Ostatecznie przyjęto taryfę z ceną 470 zł.

Podczas grudniowej sesji przedstawiciele rządzącej koalicji bronili takiego rozwiązania. Przekonywali, że utrzymuje ono dotychczasowy poziom wydatków studentów, a dalsza obniżka musi poczekać na poprawę sytuacji finansowej. Dyskusja odbywała się przy okazji podwyżek innych biletów, uzasadnianych rosnącymi kosztami przewozów i koniecznością ograniczenia dopłat z budżetu miasta. Radny Tomasz Leśniak wskazywał, że studenci korzystający wcześniej z dwóch biletów półrocznych płacili za nie łącznie właśnie 470 zł – Ten bilet studencki roczny, który pojawił się w cenniku, to jest poniekąd zamrożenie cen obecnych dla studentów. Teraz student może kupić dwa bilety półroczne i to jest 470 zł – mówił.

Zapowiadał, że docelowo kwota zostanie obniżona. Na początek studenci mieli więc otrzymać możliwość jednorazowego zakupu uprawnienia na cały rok, bez oszczędności obiecanej w kampanii. Radny KO Grzegorz Stawowy tłumaczył, że propozycja biletu za 365 zł była długo analizowana pod kątem możliwości finansowych. Argumentował, że jej przyjęcie ograniczyłoby korzyści, których miasto oczekiwało po zmianie taryfy – Żeby była jasność, ten bilet zjadał całe potencjalne korzyści, które są liczone z takich zmian biletów, jakie zostały zaproponowane – przekonywał.

Podwyżki miały zwiększyć wpływy ze sprzedaży i zmniejszyć skalę dodatkowych dopłat do transportu. W tej dyskusji tańszy bilet studencki przedstawiano jako wydatek wymagający osobnego finansowania. Stawowy określał cenę 470 zł jako przejściową. Przypominał deklarację wyborczą Miszalskiego, ale wskazywał późniejszy termin jej realizacji – Jako okres przejściowy zostało zaproponowane zamrożenie biletu ulgowego, on zostaje na takim samym poziomie jak był dotychczas, 470 zł – mówił. Wyrażał nadzieję, że deklaracje „w 2027 roku przerodzą się już w bilet za 365 na 365” – Natomiast do niego trzeba znaleźć finansowanie – zastrzegał. Radny odnosił się także do tego, kto powinien korzystać z preferencyjnej oferty. Opowiadał się za wsparciem studentów mieszkających w Krakowie i rozliczających tutaj podatki. Wskazywał, że przeniesienie rozliczenia PIT przez osoby przyjeżdżające na studia może przynieść miastu dodatkowe dochody – Oczywiście może być tak, że mieszkańcy Krakowa dorzucą się do studentów, natomiast ja nie ukrywam, że jako radny miasta płacący tutaj podatki chciałbym, żeby ten bilet za złotówkę dziennie jednak dotyczył studentów mieszkających w Krakowie i płacących tu podatki – mówił.

Stawowy przekonywał, że wspieranie osób związanych z miastem różni się od finansowania ulg dla wszystkich studiujących w Krakowie. Liczył również na to, że część przyjezdnych pozostanie tutaj po zakończeniu nauki. Powiązanie biletu z Kartą Krakowską miało służyć właśnie skierowaniu oferty do osób spełniających warunki miejskiego programu. Rozbieżność między wyborczą zapowiedzią a ceną przedstawioną radnym podnosiła Aleksandra Owca. Zwracała uwagę, że samo wprowadzenie rocznego biletu nie oznacza realizacji obietnicy, jeśli pasażerowie zapłacą więcej, niż deklarowano – W tym projekcie jest bilet studencki, który kosztuje o 100 zł niemalże więcej niż ten, ile było obiecane. To nie jest tak, że nie wprowadzacie, tylko wprowadzacie droższy – mówiła. Radna poprosiła przedstawiciela władz miasta o potwierdzenie, czy kwota zostanie później zmniejszona. Odpowiedział ówczesny zastępca prezydenta Łukasz Sęk. Podtrzymał zapowiedź Miszalskiego, ale uzależnił jej realizację od sytuacji budżetowej – Potwierdzam w imieniu pana prezydenta, to nie jest ostatnie słowo, jeżeli chodzi o cenę tego biletu dla studentów. Planem jest to, aby do końca kadencji ten bilet kosztował 365 zł i prezydent nie wycofuje się z tej deklaracji – zapewniał.

Sęk przypominał, że rozwój komunikacji miejskiej pociąga za sobą kolejne wydatki. Wskazywał na planowane uruchomienie trasy tramwajowej do Mistrzejowic oraz konieczność opłacenia dodatkowej pracy przewozowej – Trzeba też pamiętać, że w przyszłym roku na przykład linia KST IV jest planowana do oddania, to też dodatkowa praca przewozowa, która będzie musiała być wykonana, a komunikacja jest nierentowna. W związku z tym każdy przejechany dodatkowy kilometr, każda dodatkowa linia będzie generować koszty – tłumaczył. Ówczesny wiceprezydent podkreślał, że wydatki na transport ostatecznie pokrywają mieszkańcy. Niższe wpływy z biletów oznaczają konieczność finansowania większej części przewozów z innych dochodów miasta – Ale albo będą je ponosić w podatkach i w opłatach, albo będą je ponosić w biletach. To zawsze, nie ma nic za darmo na końcu – dodawał.

Po przyjęciu taryfy miasto powtórzyło argument o braku możliwości budżetowych. W grudniowym komunikacie zapewniało, że Miszalski nie wycofuje się z obietnicy, ale „zastany budżet nie pozwala obecnie na wprowadzenie rocznego biletu studenckiego w takiej cenie”. Najpierw miały zostać ustabilizowane finanse transportu publicznego, a realizację zapowiedzi przewidywano w kolejnych latach. Władze Krakowa uzasadniały zmianę taryfy kosztami utrzymania i rozwijania komunikacji. Według przedstawionych wówczas szacunków bez podwyżek miasto musiałoby przeznaczyć w 2026 roku na transport publiczny dodatkowo około 100 mln zł. Wyższe ceny miały ograniczyć konieczny wzrost dopłaty o około 61,3 mln zł. Obie kwoty dotyczyły całego pakietu zmian, a nie wyłącznie biletu studenckiego.

Obietnicę za 365 zł odłożono więc w czasie, równocześnie przyjmując podwyżki dla innych pasażerów. Przedstawiciele rządzącej koalicji deklarowali poparcie dla tańszej oferty, ale podczas głosowania nie została ona wprowadzona. Studenci mieli poczekać, aż pozwolą na to finanse miasta. Teraz decyzja jest inna. Obniżka zacznie obowiązywać jeszcze w 2026 roku, wcześniej niż wskazywany przez Stawowego rok 2027. Zarządzenie w tej sprawie podpisał 30 września komisarz Stanisław Kracik.

Tym razem niższa kwota zostanie wprowadzona bez ponownego głosowania nad propozycją odrzuconą podczas grudniowej sesji. Miasto nie tłumaczy, dlaczego teraz może zrealizować obietnicę, którą wcześniej odkładano z powodu sytuacji budżetowej. Nie podaje też przewidywanego ubytku wpływów ze sprzedaży biletów ani źródła jego pokrycia. W zarządzeniu i komunikacie zapowiadającym obniżkę nie przedstawiono nowej kalkulacji finansowej.

Dla kupującego roczne uprawnienie oszczędność jest określona: wyniesie 105 zł. Skutek dla budżetu transportu zależy między innymi od liczby sprzedanych biletów oraz zainteresowania tańszą ofertą. Opublikowana decyzja nie zawiera prognozy sprzedaży, która pozwalałaby ustalić skalę zmiany dochodów. Warunkiem skorzystania z obniżki pozostanie ważny status Karty Krakowskiej. Mogą go uzyskać osoby zameldowane w mieście na pobyt stały albo spełniające wymagania programu dotyczące rozliczania podatku dochodowego w Krakowie. Samo rozpoczęcie studiów czy wynajęcie mieszkania nie daje automatycznie takiego uprawnienia. Student bez stałego meldunku musi przy składaniu wniosku potwierdzić odpowiednie rozliczenie podatku. Bilet nie obejmie również przejazdów w strefach II i III poza granicami Krakowa. Dla osób spełniających warunki nowa cena będzie dostępna od 1 listopada.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry