„Świąteczna konkurencja i przyjazne ceny”. Mały Rynek z własnym Kiermaszem Bożonarodzeniowym (ROZMOWA PULSU)

źródło: IMAGO CENTRUM SZTUKI LUDOWEJ

Na Małym Rynku w Krakowie po raz pierwszy odbędzie się Kiermasz Bożonarodzeniowy, który ma być alternatywą dla dużego jarmarku na Rynku Głównym. Organizatorzy zapowiadają wydarzenie bardziej kameralne, zrównoważone i lokalne, w którym obok tradycyjnych smaków pojawią się rękodzieło, rzemiosło i twórczość młodych artystów. O idei kiermaszu, różnicach wobec jarmarku na Rynku Głównym i znaczeniu lokalności opowiada Michał Czerski, prezes zarządu IMAGO Centrum Sztuki Ludowej.

Czy kiermasz na Małym Rynku ma być konkurencją dla dużego jarmarku, czy raczej jego uzupełnieniem?

Michał Czerski: Zależy nam na tworzeniu alternatywy utrzymanej w duchu komplementarności: będziemy się różnić identyfikacją wizualną, dekoracjami i programem artystycznym, ale przede wszystkim – samą istotą miejsca. Jednocześnie wpisujemy się w europejską praktykę, zgodnie z którą w dużych, dojrzałych miastach zachodnioeuropejskich funkcjonuje równolegle kilka, kilkanaście, a nierzadko kilkadziesiąt jarmarków i kiermaszów bożonarodzeniowych.

W Krakowie, gdzie czas płynie nieco wolniej, a zmiany dojrzewają stopniowo, takie rozwiązanie staje się wreszcie zalążkiem upragnionej normalności. W perspektywie uważamy, że wydarzenia świąteczne powinny odbywać się w każdej z osiemnastu dzielnic – to naturalny, europejski standard. Mały Rynek zaś widzimy jako przestrzeń bardziej spokojnego spaceru: bliższą mieszkańcom, nastrojową, w której świąteczny klimat wybrzmiewa subtelnie i z klasą.

TYLKO U NAS: „Czujemy się odpowiedzialni za to miejsce”. Jak zmieni się Dolnych Młynów (ROZMOWA PULSU)

Mały Rynek ma zupełnie inny klimat niż Rynek Główny – kameralny, nastrojowy, bardziej lokalny. Jak chcecie ten charakter wykorzystać?

Zależy nam na uwypukleniu walorów, jakie daje Mały Rynek, przy jednoczesnym zachowaniu dobrych stosunków sąsiedzkich z lokalnymi przedsiębiorcami prowadzącymi w jego sąsiedztwie działalność usługową.

W związku z tym odtworzymy i uszanujemy kluczowe ciągi komunikacyjne oraz osie widokowe, a także zastosujemy starannie opracowaną identyfikację wizualną, która podkreśli kontekst i walory architektoniczne miejsca, w którym będzie odbywał się kiermasz. Będzie to wydarzenie kameralne, z centralnym punktem w postaci choinki ustawionej na środku Małego Rynku, uzupełnionej o świerkowe girlandy i ciepłe, nienachalne oświetlenie.

Płaszczyzna kulturalno-edukacyjna jest dla nas bardzo ważna, dlatego zadbamy o to, aby scena tętniła życiem: planujemy koncerty, jasełka, świąteczny flash mob, wizytę św. Mikołaja 6 grudnia oraz liczne warsztaty i spotkania z twórcami.

Wróćmy do wystawców. Kogo zobaczymy na Małym Rynku – twórców ludowych, współczesnych rzemieślników, a może młodych artystów i projektantów?

Nasze wydarzenia konsekwentnie przyjmują formułę zrównoważoną, w której szacunek dla tradycji harmonijnie współbrzmi z wrażliwością współczesnego rzemiosła. Obok depozytariuszy niematerialnego dziedzictwa kulturowego – z krakowskimi szopkarzami i koronką klockową na czele – pojawią się twórcy ludowi, a także współcześni, młodzi rękodzielnicy i rzemieślnicy, dla których praca rąk i precyzja detalu pozostają najwyższą miarą jakości.

Wśród prezentowanych wyrobów znajdą się m.in. ceramika artystyczna o subtelnie modulowanych szkliwach, biżuteria z miedzi, mosiądzu i srebra o szlachetnych, rzeźbiarskich liniach, miękkie szale i czapki utkane z dbałością o fakturę i kolor, a także świece zapachowe – komponowane niczym miniaturowe pejzaże nastrojów.

Pojawi się szerokie spektrum rzemiosła i rękodzieła artystycznego, które łączy użyteczność z estetyką. Punktem wspólnym tego doboru pozostaje jakość, rozumiana jako rzetelność materiału i kunszt wykonania; oryginalność, wyrażająca się w autorskich pomysłach i śmiałych interpretacjach motywów; oraz lokalny charakter, dzięki któremu przedmioty niosą ze sobą nie tylko piękno, lecz także opowieść o miejscu, o wrażliwości Krakowa, jego tradycjach, rytmach i ludziach, którzy nadają im współczesną formę.

Jak wyglądał proces wyboru wystawców? Czym kierowali się Państwo przy selekcji – doświadczeniem, oryginalnością, lokalnością?

Proces selekcji miał charakter wielokryterialny: braliśmy pod uwagę doświadczenie wystawcy, poziom i styl twórczości, rękodzielniczy charakter asortymentu, dopasowanie do profilu wydarzenia, a także zdolność do dostosowania się do standardów aranżacji naszych stoisk.

Okres przed Wigilią i Bożym Narodzeniem to szczególny czas nie tylko dla sfery sacrum, lecz także profanum – to jeden z najbardziej handlowych i komercyjnych momentów w roku. Dlatego to dla nas ważne, aby wystawcy byli dobrze przygotowani, posiadali odpowiednią ilość asortymentu – ciekawego i jakościowego – który będzie idealnym prezentem dla naszych najbliższych: ważnym, artystycznym i wyjątkowym.

A co znajdzie się w świątecznej strefie gastronomicznej? Ciepłe dania, napoje, klasyczne polskie potrawy – czy raczej coś bardziej autorskiego?

Nie zabraknie strefy gastronomicznej z ciepłymi napojami i daniami, w której znajdą się między innymi pierogi z lokalnej pierogarni, tradycyjne polskie sery, placki ziemniaczane, barszcz czerwony z krokietem, stoisko tradycyjnej polskiej kuchni, smażone ryby oraz polskie zupy.

Zależy nam przede wszystkim na lokalności – na tym, aby stoiska były prowadzone przez krakowskich przedsiębiorców, dla których kiermasz będzie płaszczyzną promocji i wsparcia. Chcemy, by spełnił swoją funkcję prezentacji, ponieważ to bardzo ważne, aby mali, lokalni przedsiębiorcy mogli się rozwijać na tego typu wydarzeniach, prezentować swoją ofertę, promować się i wzmacniać swoją pozycję.

Ceny jedzenia na jarmarkach co roku budzą emocje. Czy tym razem można liczyć na „świąteczną kiełbasę” w bardziej przyjaznej cenie?

Zdrowa, oparta na wolnorynkowych zasadach konkurencja z dużym prawdopodobieństwem przyczyni się do bardziej przyjaznych cen, co jest naturalnym mechanizmem w państwach i miastach funkcjonujących na demokratycznych, wolnorynkowych zasadach.

Jako organizatorzy nie będziemy bezpośrednio wpływać na ceny, natomiast sam fakt, że „świąteczna kiełbasa” czeka na mieszkańców Krakowa i turystów licznie odwiedzających nasze miasto w tym okresie tuż za rogiem – na Rynku Głównym – w sposób rynkowy i naturalny będzie sprzyjał racjonalizacji poziomu cen. Oceniamy to jako dobry i pożądany kierunek.

Zapowiadają Państwo konkurencyjne ceny, zwłaszcza w strefie gastronomicznej. Jak należy to rozumieć – chodzi o rzeczywiście niższe kwoty, czy raczej o lepszy stosunek ceny do jakości?

Przez „konkurencyjne ceny” rozumiemy przede wszystkim adekwatny stosunek ceny do jakości oraz pełną przejrzystość zasad sprzedaży. Istotą wydarzeń kulturalno-handlowych odbywających się w relatywnej bliskości jest uczciwa konkurencja o gości i potencjalnych klientów, dlatego będziemy dążyć do utrzymania korzystnego stosunku ceny do jakości poszczególnych dań, wprowadzenia transparentnych, klarownych cenników oraz eliminacji sprzedaży na wagę produktów gastronomiczno-spożywczych.

Sama płaszczyzna gastronomiczno-spożywcza nie będzie dominować, ponieważ stanowić będzie nie więcej niż 30% całego oferowanego asortymentu. Nie chcemy, aby nasz kiermasz przypominał sceny z komedii „Wielkie żarcie” w reżyserii Marco Ferreriego – w tym aspekcie stawiamy na umiar. Jednocześnie to, czy goście faktycznie „odczują różnicę”, jest trudne do jednoznacznego zdefiniowania i bardzo indywidualne: dla jednych 5, 10 czy 20 zł to zauważalna zmiana, dla innych — jedynie kosmetyka.

TYLKO U NAS: „Architektura to coś więcej niż rysunek. To sposób myślenia o świecie” (ROZMOWA PULSU)

Na koniec – ile stoisk się pojawi i jak długo kiermasz będzie czynny każdego dnia?

Planujemy około pięćdziesięciu stoisk i prowadzimy stały nabór. Całe wydarzenie potrwa miesiąc, co stworzy warunki zarówno do szerokiego udziału rękodzielników, rzemieślników i twórców, jak i do płynnej rotacji ekspozycji.

Uczestnictwo nie jest obowiązkowe przez cały okres trwania kiermaszu – możliwy jest udział na przykład przez pierwsze dwa tygodnie, z następną zmianą wystawców, ponieważ nie każdy dysponuje odpowiednimi mocami przerobowymi i zasobami. Nam zależy, by jak najwięcej podmiotów mogło skorzystać z tej przestrzeni prezentacji.

Stoiska będą czynne w godzinach 10.00–22.00; zastrzegamy jednak, że część wystawców może zakończyć sprzedaż nieco wcześniej, stosownie do warunków atmosferycznych i natężenia ruchu, natomiast w Wigilię, święta oraz w Sylwestra niektóre stoiska mogą pozostać nieczynne bądź zamknąć się wcześniej.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry