Tłumy krakowian i turystów gromadzą się przy ul. Franciszkańskiej, gdzie – jak co roku – stanęła Żywa Szopka. To już 33. edycja tej tradycji, zapoczątkowanej przez franciszkanów w Krakowie w 1992 roku. Zwierzęta, jasełka i wspólne kolędowanie będzie można podziwiać jeszcze tylko przez kilka godzin – wydarzenie kończy się dziś (26 grudnia) wieczorem.
Stajenka z żywymi zwierzętami – osłem, kucykiem, kozami i owcami – stanęła przy klasztorze franciszkanów w bezpośrednim sąsiedztwie Plant. Zwierzęta przyjechały z Mini Zoo Uszate Ranczo w Rybnej. Całość nawiązuje do opowieści św. Franciszka z Asyżu, który – jak przypominają duchowni – w 1223 roku w Greccio po raz pierwszy zorganizował „żywą szopkę”, by w prosty sposób pokazać, jak w ubóstwie i ciszy przyszedł na świat Jezus. W Krakowie tę tradycję franciszkanie odtworzyli po raz pierwszy w 1992 roku i od tamtej pory szopka pojawia się co roku – niezależnie od pogody i warunków. W drugi dzień świąt miejsce odwiedza wielu mieszkańców i turystów – tworzą się kolejki, ale nikt nie rezygnuje. Wstęp jest bezpłatny, a całe wydarzenie ma charakter otwarty. Na terenie bazyliki przygotowano także miejsce modlitwy i rozmowy – w specjalnym namiocie z Pismem Świętym czekają duchowni.
źródło: Puls Krakowa





















