Choć ekstraklasowe rozgrywki dobiegły już końca, Stadion Miejski przy Reymonta wciąż żyje europejską piłką. W czwartek wieczorem w Krakowie rozegrano mecz 6. kolejki fazy grupowej Ligi Konferencji Europy. Ukraiński Szachtar Donieck, który od początku wojny gościnnie występuje w Polsce, podejmował chorwacką HNK Rijekę. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a nad bezpieczeństwem uczestników czuwali policjanci z Krakowa. Jak informują służby – obyło się bez poważniejszych incydentów.
Mecz rozpoczął się punktualnie o 21:00. Zespół z Doniecka, zmuszony do gry na emigracji z powodu rosyjskiej inwazji, już kolejny sezon korzysta z obiektów piłkarskich w Polsce. Tym razem – podobnie jak w poprzednich meczach fazy grupowej – wystąpił na stadionie Wisły Kraków. Na trybunach pojawiło się kilkaset osób, głównie sympatyków ukraińskiego zespołu oraz kibiców piłki nożnej, dla których międzynarodowe mecze w Krakowie są niecodzienną atrakcją.
Szachtar potrzebował zwycięstwa, by zachować szansę na awans z grupy. Spotkanie z HNK Rijeką nie przyniosło jednak rozstrzygnięcia – mimo kilku dogodnych sytuacji z obu stron, mecz zakończył się wynikiem 0:0. Chorwaci przypieczętowali tym samym awans do fazy pucharowej, a ukraiński zespół odpadł z dalszej rywalizacji. Na murawie zabrakło goli, ale nie zaangażowania – walka toczyła się do ostatniego gwizdka.
Równolegle z emocjami sportowymi trwała praca policji. Na miejscu obecni byli funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Krakowie oraz Oddziału Prewencji Policji. Ich zadaniem było nie tylko zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom imprezy masowej, ale również zadbanie o porządek w rejonie stadionu – zarówno przed rozpoczęciem spotkania, jak i po jego zakończeniu.
Podczas czwartkowego meczu nie odnotowaliśmy poważnych naruszeń ładu i porządku publicznego – informuje małopolska policja. – Funkcjonariusze byli obecni w okolicach stadionu oraz na trasach dojścia, reagując na ewentualne incydenty i pilnując bezpieczeństwa wszystkich uczestników wydarzenia.
Zabezpieczenie przebiegało spokojnie, bez użycia środków przymusu bezpośredniego. Nie było potrzeby interwencji w sektorach kibicowskich ani poza stadionem. Większość widzów przyszła na mecz z rodzinami lub znajomymi, a wydarzenie miało charakter kulturalny, bez agresywnych okrzyków czy prowokacyjnych zachowań.





















