W wakacje z Krakowa na Hel będzie można pojechać autobusem oznaczonym numerem 666. Połączenie uruchamia FlixBus, który zdecydował się na wykorzystanie numeru znanego z dawnej trasy kursującej na Półwysep Helski. O linii przed laty pisały nie tylko polskie, ale również zagraniczne media.
Nowe połączenie ma kursować codziennie przez cały sezon letni. Według zapowiedzi autobus będzie wyjeżdżał z Krakowa około godziny 6 rano, do Warszawy dotrze około godziny 10.30, a na Hel przyjedzie przed godziną 20. Trasa będzie prowadzić przez najpopularniejsze miejscowości Półwyspu Helskiego, w tym Władysławowo, Chałupy, Kuźnicę, Jastarnię i Juratę. Cała podróż potrwa około trzynastu godzin. Przewoźnik argumentuje, że odpowiednio dobrany rozkład ma pomóc ominąć największe korki tworzące się na dojazdach do Półwyspu Helskiego. Jest to szczególnie istotne w okresie wakacyjnym, gdy pociągi i drogi prowadzące nad Bałtyk osiągają granice przepustowości.
Przedstawiciele przewoźnika przyznają, że wybór numeru nie był przypadkowy. Jak tłumaczą, ma on pomóc wyróżnić sezonowe połączenie i nawiązać do numeracji, którą wielu turystów kojarzy z podróżami na Hel.
Celem jest przede wszystkim wyróżnienie sezonowego połączenia i zwrócenie uwagi na nową opcję podróży do kultowego miejsca nad polskim morzem. Numer 666 został wybrany celowo jako element komunikacji marketingowej, mający zwiększyć rozpoznawalność połączenia na popularnej wakacyjnej trasie do Helu — tłumaczy w rozmowie z TVN24 Aleksander Kalenik z biura prasowego FlixBusa.
Numer 666 zyskał ogólnopolską rozpoznawalność dzięki kursom realizowanym przez PKS Gdynia. Autobusy oznaczone w ten sposób przez lata kursowały na trasie prowadzącej na Półwysep Helski. Połączenie stało się internetowym fenomenem ze względu na skojarzenie liczby 666 z biblijną „liczbą bestii” oraz podobieństwo nazwy Hel do angielskiego słowa „hell”, oznaczającego piekło. W 2023 roku numer został zmieniony na 669 po apelach części środowisk religijnych. Decyzja wywołała szeroką dyskusję i odbiła się echem również poza Polską. O sprawie informowały między innymi brytyjskie BBC i „The Guardian”.
Spółka przed podjęciem decyzji zrobiła analizę rynku oraz ryzyka ewentualnych strat wizerunkowych, które mogłyby wyniknąć z takiego kroku. Zdaniem przewoźnika pasażerowie reagują na charakterystyczną numerację neutralnie lub pozytywnie.





















