Po przegranym referendum i zmianach w małopolskiej Koalicji Obywatelskiej niepewna stała się także przyszłość Szczęsnego Filipiaka. Jak informuje RMF FM, w partii nieoficjalnie mówi się o jego możliwym odwołaniu z funkcji szefa krakowskiej KO i wprowadzeniu komisarza do miejskich struktur ugrupowania.
To kolejny etap zmian po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego. Po przegranym referendum stracił on również funkcję szefa małopolskiej Koalicji Obywatelskiej. Zarząd regionu został rozwiązany, a komisarzem została wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela. Do czasu wyboru nowych władz regionu kompetencje Zarządu Regionu oraz Rady Regionu KO będzie wykonywał Zarząd Krajowy partii. Nowa komisarz ma uporządkować sytuację w małopolskich strukturach KO i przygotować organizację do kolejnych wyzwań politycznych, w tym przyszłych wyborów.
RMF FM podaje, że w przyszłym tygodniu Niedziela ma rozmawiać z parlamentarzystami i działaczami partii. Wśród polityków pojawiają się spekulacje, że podobne zmiany jak w Małopolsce mogą objąć również Kraków. Sam Szczęsny Filipiak przyznaje, że jego przyszłość zależy od decyzji nowej komisarz – Pani komisarz powiedziała, że w przyszłym tygodniu będą dyskusje na ten temat prowadzone na wszystkich poziomach, czyli na poziomie parlamentarzystów z Małopolski i poziomie liderów krakowskiej partii i po tej rozmowie podejmie decyzję – powiedział Filipiak. Dodał również, że jest dla niego zrozumiałe, iż po referendum centrala partii chce mocniej zaangażować się w przygotowania do przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa.
Równolegle trwają poszukiwania kandydata KO na prezydenta miasta. Najczęściej wymieniane są nazwiska Moniki Piątkowskiej, Bartłomieja Sienkiewicza i Pawła Kowala. Ostateczna decyzja ma jednak należeć do władz krajowych partii – Na pewno kandydat będzie znany w momencie ogłaszania wyborów na prezydenta Krakowa – mówi jeden z polityków KO cytowanych przez RMF FM.
Przedterminowe wybory nie zostały jeszcze zarządzone. Najpierw sąd musi rozpatrzyć protesty złożone po referendum. Według wcześniejszych zapowiedzi rządu głosowanie powinno odbyć się na przełomie sierpnia i września. W referendum odwoławczym mieszkańcy Krakowa zdecydowali o odwołaniu Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta miasta. Frekwencja wyniosła 29,99%, co pozwoliło na uznanie głosowania za ważne. Większość uczestników referendum opowiedziała się za odwołaniem włodarza miasta. Z kolei nieważne okazało się natomiast referendum dotyczące Rady Miasta Krakowa. Frekwencja osiągnęła poziom 29,97%., czyli nieznacznie poniżej wymaganego progu, dzięki czemu rada zachowała swój mandat.





















