Monika Piątkowska przedstawiła w środę w Parku Bednarskiego program, z którym chce wygrać przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa. Wśród osób obecnych na spotkaniu był Szczęsny Filipiak, szef krakowskich struktur Koalicji Obywatelskiej i doradca prezesa Krakowskiego Holdingu Komunalnego. Polityk w ostatnich kilkunastu miesiącach kilkukrotnie znajdował się w centrum kontrowersji.
Prezentacja programu Moniki Piątkowskiej odbyła się w środę, 19 sierpnia, w Parku Bednarskiego. Kandydatka startująca z KWW Moniki Piątkowskiej – Ponad Podziałami przedstawiła pięć głównych obszarów swojego programu. Jej kandydaturę popierają Koalicja Obywatelska i PSL.
Na spotkaniu pojawił się m.in. Szczęsny Filipiak. Jego obecność zwraca uwagę ze względu na rolę, jaką odgrywał w krakowskiej KO w czasie prezydentury Aleksandra Miszalskiego. Filipiak jest radnym Sejmiku Województwa Małopolskiego i szefem krakowskich struktur Koalicji Obywatelskiej. Po przegranym przez Miszalskiego referendum Donald Tusk zdecydował o rozwiązaniu władz regionalnych KO w Małopolsce. Krakowskie struktury kierowane przez Filipiaka nie zostały rozwiązane, choć lokalni działacze zostali odsunięci od decyzji dotyczących wyboru kandydata na prezydenta Krakowa.
Ostatecznie poparcie Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza otrzymała Monika Piątkowska. Sama kandydatka podkreśla teraz, że chce budować współpracę wykraczającą poza jedno środowisko polityczne. – Kraków ponad podziałami, bo chcę łączyć wokół rozwoju Krakowa wszystkie środowiska, które mają wiedzę, chęć, energię do zmiany, ale nie do rewolucji, ale ewolucyjnej zmiany – mówiła podczas środowego spotkania.
TYLKO U NAS: UMK puchnie na górze? Liczba stanowisk kierowniczych wzrosła o niemal 11 proc.
Szczęsny Filipiak i Krakowski Holding Komunalny
Filipiak jest jednak kojarzony nie tylko z działalnością partyjną. W czasie prezydentury Aleksandra Miszalskiego został zatrudniony jako doradca prezesa Krakowskiego Holdingu Komunalnego. Prezesem miejskiej spółki jest Bogusław Kośmider, również związany z Platformą Obywatelską. Zatrudnienie Filipiaka opisywała m.in. Interia. Portal zwracał uwagę, że szczegółowy zakres obowiązków doradcy nie został ujawniony. Sam Filipiak informował, że w jego umowie znajduje się zapis o poufności. KHK również nie przekazał szczegółów dotyczących jego pracy.
Temat wrócił w kwietniu, gdy Aleksander Miszalski odpowiadał na pytania mieszkańców i dziennikarzy. Wtedy publicznie padło pytanie o wykształcenie Szczęsnego Filipiaka. Dziennikarka wskazała, że pojawiają się informacje, iż doradca jednej z najważniejszych miejskich spółek może nie mieć nawet średniego wykształcenia. Miszalski nie odpowiedział wprost na pytanie dotyczące matury Filipiaka. Zamiast tego tłumaczył, że jego partyjny kolega nie pełni w KHK funkcji zarządczej i zajmuje się przede wszystkim sprawami związanymi z ubezpieczeniami – Wiem, po co on tam jest i wiem, że robi swoją robotę dobrze – przekonywał wówczas Miszalski. Później „Gazeta Wyborcza”, opisując sytuację po odwołaniu Miszalskiego, wskazywała już wprost, że Filipiak został zatrudniony w KHK, choć nie ma matury.
Sąd nakazał Filipiakowi przeprosiny
Nazwisko Szczęsnego Filipiaka pojawiało się również podczas kampanii przed majowym referendum. Chodziło o materiał opublikowany przez niego w mediach społecznościowych, w którym pojawiły się sugestie dotyczące kryminalnej przeszłości „inicjatorów referendum”. Do sądu wystąpił Wojciech Jakubowski, jeden z formalnych inicjatorów głosowania. Sąd Okręgowy w Krakowie wydał niekorzystne dla Filipiaka postanowienie. Nakazał mu publikację przeprosin i sprostowania, zakazał dalszego rozpowszechniania spornego materiału oraz zobowiązał go do wpłaty 3 tys. zł na rzecz Fundacji Centrum Praw Kobiet.




















