Szczęsny Filipiak, szef krakowskiej KO, nie chciał dobrowolnie przeprosić za nieprawdziwe informacje. Sąd uruchomił egzekucję wyroku

źródło: Puls Krakowa

Szef krakowskiej Koalicji Obywatelskiej Szczęsny Filipiak nie wykonał dobrowolnie prawomocnego postanowienia sądu dotyczącego przeprosin za nieprawdziwe informacje rozpowszechniane podczas kampanii referendalnej. Konieczne było wszczęcie procedury egzekucyjnej, a publikację przeprosin w „Gazecie Krakowskiej” zlecono ostatecznie na koszt Filipiaka.

Jak poinformował Komitet Referendalny, Sąd Okręgowy w Krakowie wydał zarządzenie wykonania postanowienia w trybie egzekucyjnym wraz z klauzulą wykonalności. Wojciech Jakubowski – jeden z inicjatorów referendum – sam zlecił publikację ogłoszenia zgodnie z treścią wyroku. Koszty mają być teraz dochodzone od Szczęsnego Filipiaka w postępowaniu komorniczym.

Sprawa dotyczy kampanii przed referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta. W jednym z materiałów publikowanych w mediach społecznościowych pojawiały się sugestie dotyczące „kryminalnej przeszłości” organizatorów referendum. Wojciech Jakubowski uznał te informacje za nieprawdziwe i skierował sprawę do sądu w trybie referendalnym.

Najpierw rację przyznał mu Sąd Okręgowy w Krakowie. Sąd uznał, że rozpowszechniane informacje naruszały dobra osobiste Wojciecha Jakubowskiego i nakazał publikację przeprosin oraz sprostowania. Szczęsny Filipiak odwołał się od tego orzeczenia, ale Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie i utrzymał wcześniejszy wyrok w całości.

Oznaczało to obowiązek publikacji przeprosin, usunięcia materiałów zawierających – jak wskazał sąd – nieprawdziwe informacje oraz wpłaty 3 tys. zł na rzecz Fundacji Centrum Praw Kobiet. Przeprosiny miały zostać opublikowane także w formie płatnego ogłoszenia na pierwszej stronie „Gazety Krakowskiej”. Jak twierdzą organizatorzy referendum, Filipiak nie wykonał jednak tego obowiązku dobrowolnie. Dlatego sąd uruchomił procedurę egzekucyjną.

„Wojciech Jakubowski skorzystał ze swoich praw i sam zlecił publikację zgodnie z treścią postanowienia sądu. Ogłoszenie ukazało się dzisiaj w „Gazecie Krakowskiej” – przekazał Komitet

To kolejna już sprawa sądowa związana z kampanią referendalną w Krakowie. W ostatnich dniach przepraszać musiała także radna KO Anna Bałdyga. Prawomocny wyrok usłyszał również radny KO Bartłomiej Kocurek.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry