Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przedstawiła sześć propozycji przebiegu nowego odcinka drogi ekspresowej S7 między Krakowem a Myślenicami. To fragment, który ma w przyszłości odciążyć obecną zakopiankę i połączyć się z planowaną Beskidzką Drogą Integracyjną. Według założeń, budowa trasy mogłaby rozpocząć się w perspektywie dziesięciu–piętnastu lat, ale już dziś wzbudza emocje wśród mieszkańców i władz lokalnych.
Dzisiaj Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaprezentowała sześć wariantów przebiegu nowej drogi ekspresowej S7 z Krakowa do Myślenic. To inwestycja, która w przyszłości ma odciążyć zatłoczoną zakopiankę i stworzyć alternatywne połączenie między stolicą Małopolski a południem regionu. W prezentacji GDDKiA nie zabrakło szczegółowych map, długości tuneli, estakad oraz kosztów, które – w zależności od wariantu – sięgają nawet 4 miliardów złotych.
Jak podkreśla Maciej Ostrowski, dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA, rozbudowa istniejącej zakopianki nie jest realna. W rejonie Opatkowic potrzebnych byłoby aż dziesięć pasów ruchu, po pięć w każdym kierunku, co wymagałoby ogromnych wyburzeń. Z tego powodu konieczne stało się wyznaczenie nowego korytarza komunikacyjnego. Analizowano różne warianty – od Niepołomic po Skawinę – ale zrezygnowano z tych skrajnych lokalizacji. Początek drogi w rejonie Niepołomic mógłby okazać się nieefektywny, bo kierowcy i tak wybieraliby starą zakopiankę. Z kolei wariant skawiński zbyt mocno obciążyłby autostradę A4 i wydłużył trasę o około pięćdziesiąt kilometrów. Ostatecznie wszystkie propozycje mają swój początek w granicach Krakowa.
Wariant A rozpoczyna się na węźle Łagiewniki i biegnie w kierunku zachodnim, omijając Swoszowice wzdłuż autostrady A4. Dalej skręca na południe wzdłuż planowanej linii kolejowej, prowadząc przez gminę Świątniki Górne i Siepraw, po czym łączy się z Beskidzką Drogą Integracyjną i dalej z obecną S7 za Plebańską Górą. Przewidziano siedem tuneli o łącznej długości 6,2 kilometra i 2,6 kilometra estakad. W planie znajdują się cztery węzły: w Świątnikach Górnych, Sieprawiu i dwa w Myślenicach. Realizacja wymagałaby przejęcia około 290 nieruchomości, a koszt oszacowano na 3,5 miliarda złotych.
Wariant B zaczyna się na planowanym węźle Kraków Tuchowska, biegnie w kierunku południowo-wschodnim do granicy z gminą Wieliczka, a następnie skręca na południe i południowy zachód. Łączy się z BDI w Łysej Górze, skąd prowadzi do Myślenic. Obejmuje siedem tuneli o łącznej długości 7,3 kilometra i prawie cztery kilometry estakad. Powstać miałyby cztery węzły – w Rzeszotarach, Łysej Górze i dwa w rejonie Myślenic. Przejętych musiałoby być około 250 nieruchomości, a koszt szacowany jest na 3,9 miliarda złotych.
Wariant C przewiduje start na węźle Blacharska, z możliwością połączenia z węzłem Wieliczka. Trasa prowadzi na południe, m.in. przez teren dawnej Kopalni Barycz, a następnie w kierunku zachodnim do Łysej Góry i dalej w stronę Myślenic. Obejmuje osiem tuneli o łącznej długości 7,4 kilometra i 3,6 kilometra estakad. Węzły zaplanowano w Podstolicach, Łysej Górze, Krzyszkowicach i przy drodze wojewódzkiej 967. Budowa wymagałaby przejęcia około 240 nieruchomości, a koszt to 3,6 miliarda złotych.
Wariant D zakłada rozpoczęcie drogi również na węźle Łagiewniki i przebieg po zachodniej stronie Swoszowic i Lusiny, a następnie po wschodniej stronie Gaja. Trasa łączy się z zakopianką przed Głogoczowem i biegnie jej śladem do Myślenic, z tunelem pod Plebańską Górą. W projekcie znalazły się trzy tunele o łącznej długości 3,4 kilometra i 400 metrów estakad. Koszt budowy to około 2,6 miliarda złotych, a konieczne byłoby przejęcie 190 nieruchomości.
Wariant E to najdłuższa z proponowanych tras – ponad 28 kilometrów. Początek zlokalizowano na węźle Tuchowska, skąd droga omija Swoszowice od wschodu i biegnie między Lusiną a Wrząsowicami. Łączy się z istniejącą zakopianką przed Głogoczowem i dalej biegnie jej śladem przez Myślenice. To jedyny wariant, który wykorzystuje obecną DK7. Przewidziano dwa tunele o długości 1,6 kilometra, trzy estakady i cztery węzły. Koszt inwestycji oszacowano na dwa miliardy złotych, a przejęć wymagałoby około 170 nieruchomości.
Ostatni z wariantów, F, zakłada start na węźle Blacharska, przebieg przez teren dawnej Kopalni Barycz i połączenie z zakopianką w okolicach Głogoczowa krótkim łącznikiem. Trasa biegnie na wschód od obecnej DK7 i przecina ją przed Myślenicami. W planie znajdują się trzy tunele o łącznej długości 3,9 kilometra i 3,9 kilometra estakad, a koszt inwestycji szacowany jest na 4,1 miliarda złotych.






Choć to dopiero początek procedury, temat budzi kontrowersje. Władze Krakowa i Myślenic popierają ideę budowy nowej drogi, ale sprzeciwiają się jej przebiegowi przez swoje tereny. Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski podkreśla, że trasa powinna powstać poza miastem – najlepiej na wschód, za Wieliczką, lub na zachód, od strony Morawicy, by odciążyć autostradę A4 i jednocześnie nie wprowadzać ruchu tranzytowego w południowe dzielnice Krakowa. Podobnego zdania jest burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka, który uważa, że nowa S7 powinna być poprowadzona z dala od obecnej zakopianki i włączona do niej jak najdalej na południu, np. w rejonie węzła Lubień.
Przeciwko nowym wariantom protestują także mieszkańcy południowych dzielnic Krakowa, w tym Swoszowic, Opatkowic i Rajska, gdzie według wstępnych koncepcji mogłyby przebiegać tunele lub estakady. Nie przekonuje ich zapewnienie, że część trasy zostałaby poprowadzona pod ziemią. Jak mówią, obawiają się hałasu, wibracji, a także utraty wartości nieruchomości.
Przedstawienie sześciu wariantów to dopiero początek procedury. W ciągu najbliższych miesięcy GDDKiA planuje serię spotkań informacyjnych z mieszkańcami gmin: Kraków, Mogilany, Myślenice, Siepraw, Świątniki Górne i Wieliczka. Dopiero po zakończeniu konsultacji zostaną wybrane trzy warianty, które trafią do wniosku o wydanie decyzji środowiskowej. Jak zapowiada Kacper Michna z krakowskiego oddziału GDDKiA, nie jest przesądzone, że wybór padnie na któryś z obecnych wariantów. W wyniku konsultacji mogą powstać trzy zupełnie nowe wersje trasy, dostosowane do uwag lokalnych społeczności.
Budowa nowego odcinka S7 jest niezbędna, bo – jak wynika z analiz – ruch między Krakowem a Myślenicami będzie w kolejnych latach stale rosnąć. Otwarcie Beskidzkiej Drogi Integracyjnej (S52), planowane do 2033 roku, znacząco zwiększy natężenie pojazdów na zakopiance. Nowa droga miałaby przejąć ruch tranzytowy, podczas gdy obecna DK7 zostałaby przekształcona w trasę lokalną. To jednak scenariusz, który wymaga jeszcze wielu decyzji, uzgodnień i zgód środowiskowych.























