Szpital Narutowicza może połączyć się ze Szpitalem Wojskowym. Pracownicy poznali szczegóły planu

Pracownicy Szpitala Miejskiego Specjalistycznego im. Gabriela Narutowicza po raz pierwszy poznali założenia projektu, który zakłada utworzenie nowego wojskowego instytutu medycznego na bazie miejskiej placówki przy ul. Prądnickiej oraz 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego przy ul. Wrocławskiej. Informacje przedstawiono podczas spotkania zorganizowanego przez pełniącego obowiązki prezydenta Krakowa Stanisława Kracika.

Szpital Narutowicza może stać się częścią nowego wojskowego instytutu medycznego. Taką propozycję przedstawił Krakowowi 5. Wojskowy Szpital Kliniczny. Na początku tygodnia jej szczegóły poznali pracownicy obu placówek, we wtorek zajęła się nią Komisja Zdrowia i Uzdrowiskowa Rady Miasta Krakowa, a w środę temat ma trafić pod obrady sesji RMK.

Plan zakłada utworzenie Małopolskiego Wojskowego Instytutu Medycznego na bazie szpitala wojskowego przy ul. Wrocławskiej. Jeśli zgodę wyrażą miasto i radni, do przygotowywanej specustawy mogłoby zostać wpisane również włączenie miejskiej lecznicy z ul. Prądnickiej.

Koncepcję zaprezentował pracownikom dyrektor 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego prof. Bartłomiej Guzik podczas spotkania zorganizowanego przez pełniącego obowiązki prezydenta Krakowa Stanisława Kracika. W prezentacji przedstawił także skalę problemów finansowych miejskiej placówki. Według przekazanych danych jej zadłużenie ma sięgać około 323 mln zł, czyli znacznie więcej niż wynikało z dotychczas publicznie prezentowanych informacji.

To właśnie sytuacja finansowa jest jednym z głównych powodów rozpoczęcia rozmów o przyszłości szpitala. Choć miasto od lat wspiera placówkę pożyczkami i programami naprawczymi, problem zadłużenia nie został rozwiązany. Jednocześnie jest to jeden z najważniejszych szpitali samorządowych w Krakowie. Przy ul. Prądnickiej działa Szpitalny Oddział Ratunkowy, piętnaście oddziałów szpitalnych i kilkanaście poradni specjalistycznych. Placówka dysponuje 329 łóżkami oraz prowadzi szkolenie lekarzy w wielu specjalizacjach, m.in. z zakresu chorób wewnętrznych, kardiologii, chirurgii, neurologii, pediatrii czy medycyny ratunkowej.

Zdaniem przedstawicieli Szpitala Wojskowego połączenie obu podmiotów mogłoby pomóc w uporządkowaniu sytuacji finansowej, zwiększyć możliwości inwestycyjne oraz stworzyć silniejszy ośrodek medyczny i naukowy – Stwierdziliśmy, że współpracując, jesteśmy w stanie dużo więcej osiągnąć – przekonywał podczas posiedzenia komisji zdrowia prof. Bartłomiej Guzik. Jak podkreślał, wspólna jednostka mogłaby skuteczniej konkurować o kontrakty i środki na rozwój – Połączenie sprawi, że powstanie trzecia co do wielkości jednostka szpitalna w Krakowie. Instytut będzie istotnym graczem choćby w rozmowach z Narodowym Funduszem Zdrowia – argumentował.

Prace nad utworzeniem wojskowego instytutu medycznego trwają od dłuższego czasu. Projekt jest związany z rozwojem wojskowej służby zdrowia i Wojsk Medycznych, których dowództwo znajduje się w Krakowie. Wojskowy Szpital Kliniczny należy do największych placówek wojskowej służby zdrowia w Polsce. Tworzy go siedem klinik, sześć oddziałów klinicznych, jedenaście oddziałów szpitalnych, pięć zakładów diagnostycznych oraz 31 poradni specjalistycznych – Potrzebujemy medycyny pola walki, potrzebujemy Wojsk Medycznych, które zostały powołane. Kraków jest siedzibą ich dowództwa, to ogromna odpowiedzialność i szansa – mówił podczas jednej z wizyt w Krakowie wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Prof. Guzik podkreśla, że instytut ma powstać niezależnie od decyzji Krakowa – Wówczas instytut i tak powstanie, ale wyłącznie na bazie Szpitala Wojskowego – mówił podczas komisji zdrowia.

Największe emocje podczas poniedziałkowego spotkania wzbudziły kwestie związane z zatrudnieniem. Przedstawiciele związków zawodowych pytali o gwarancje zachowania miejsc pracy oraz przyszłość obowiązujących obecnie warunków zatrudnienia. Przedstawiciele projektu deklarowali, że plan nie zakłada redukcji etatów, jednak szczegółowe rozwiązania mają zostać wypracowane dopiero na dalszym etapie. Pytania dotyczyły również przyszłości laboratorium, apteki, dietetyki, działu zamówień publicznych oraz realizowanych obecnie projektów i przetargów. Dyrektor Szpitala Wojskowego przekonywał, że nowy podmiot będzie potrzebował pracowników obu placówek – Najważniejszym zasobem jaki jesteśmy w stanie dostać do instytutu to jesteście wy i wasza praca – mówił do pracowników. Podczas spotkania zwracano również uwagę na problem odpływu kadry medycznej. Jeden z lekarzy wskazywał, że przedłużająca się niepewność może spowodować odejścia pracowników do innych placówek.

Wątpliwości zgłaszają również radni miejscy. Podczas wtorkowego posiedzenia Komisji Zdrowia pytano m.in. o przyszłość oddziałów, sposób zarządzania nową jednostką, sytuację finansową obu placówek oraz los majątku należącego obecnie do miasta – Nie wiemy, na jakiej zasadzie miałby nastąpić podział kompetencji, w tym oddziałów. Nie wiemy też, jakie byłyby warunki finansowe takiego przekształcenia. Pamiętajmy, że mówimy o miejskim szpitalu, w którego rozwój miasto inwestowało przez dekady – mówiła radna Aleksandra Owca. Radna zwracała również uwagę na sposób przekazywania informacji o projekcie. Jak informowała po poniedziałkowym spotkaniu, o jego organizacji dowiedziała się dzień wcześniej z mediów społecznościowych. Według niej wcześniej nie trafiła żadna informacja do kancelarii Rady Miasta ani do sekretariatu Komisji Zdrowia – W tym momencie nie ma jeszcze szczegółów, które mówiłyby nam o tym, czy ta propozycja jest dobra czy zła dla Krakowa i jego mieszkańców. Myślę, że to jest kluczowe – oceniała radna.

Jednym z tematów poruszanych podczas komisji zdrowia była przyszłość Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. Prof. Bartłomiej Guzik potwierdził radnym, że po utworzeniu nowego podmiotu funkcjonowałby jeden SOR. Oznaczałoby to zmniejszenie liczby oddziałów ratunkowych działających obecnie w obu szpitalach do jednego w nowej strukturze – Najważniejsze jest jednak, żeby nie stracili pacjenci, a już wiemy, że po połączeniu jeden z SOR-ów będzie zlikwidowany, więc ja mam na razie co do tego aspektu poważne wątpliwości – mówiła Aleksandra Owca.

Pełniący obowiązki prezydenta Krakowa Stanisław Kracik przekonuje, że miasto powinno dokładnie przeanalizować przedstawioną ofertę. Jego zdaniem jednym z zagrożeń jest sytuacja, w której wojskowy instytut powstanie samodzielnie i zacznie przyciągać specjalistów z miejskiego szpitala – Jeżeli powstanie instytut, to będzie zasysał kadrę. Jak kadra tu ucieknie, to zostaniemy właściwie na zgliszczach. A jeżeli mamy szansę na to, żeby to był nowoczesny, doposażony szpital, to na tym wygrywają wszyscy – mówił po spotkaniu z pracownikami. Kracik podkreśla jednocześnie, że Kraków chce uczestniczyć w przygotowywaniu rozwiązań prawnych i mieć wpływ na ostateczny kształt specustawy – Uważam, że popełnilibyśmy po prostu grzech zaniechania, gdybyśmy tej szansy nie wykorzystywali – dodał.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry