Tak wygląda legalne graffiti w Krakowie (Galeria)

Wreszcie można malować po murach… i nikt nie wezwie straży miejskiej. Pod estakadami kolejowymi między ulicami Dietla i Miodową na Kazimierzu powstała pierwsza w mieście strefa legalnego graffiti – miejsce, gdzie puszka z farbą nie jest dowodem rzeczowym, tylko narzędziem pracy. Jak podkreśla prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, to „sposób na twórcze wykorzystanie przestrzeni publicznej i wsparcie dla artystów, którzy dotąd działali na granicy prawa”.

To część miejskiego projektu KRK Walls, który wyznacza w Krakowie przestrzenie przeznaczone dla twórców graffiti i street artu. Pierwsze lokalizacje to podpory estakady kolejowej między ulicami Dietla i Miodową oraz elewacje miejskich budynków przy ul. Zabłocie 9–11. W inauguracji wzięło udział ponad 50 artystów z całej Polski, a efekty ich pracy widać już z daleka – kolorowe kompozycje, podpisy i murale zajęły kilkaset metrów kwadratowych betonowych ścian. Wszystko legalnie, w biały dzień i za zgodą miasta. Każda z wyznaczonych przestrzeni została oznaczona tablicą z logo KRK Walls, która pełni rolę swoistego „mandatu na malowanie”. Wystarczy pojawić się z własną farbą i pomysłem – reszta jest dozwolona. Pomysłodawcą projektu jest Artur Wabik, artysta i kurator związany z krakowskim środowiskiem street artu. Wspólnie z miejskim Zespołem ds. Murali, powołanym w 2022 roku, opracował koncepcję legalnych ścian dostępnych w każdej dzielnicy. KRK Walls ma stopniowo rozszerzać listę lokalizacji w całym Krakowie.

źródło: PulsKrakowa.pl

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry