„To nie był transparent kibiców Wisły”. W hali Sokół rozmawiali o referendum i Krakowie (Galeria)

Transparent wywieszony podczas meczu Wisły Kraków, referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i krytyka działań władz miasta – te tematy zdominowały sobotnie „Studio Kraków” w hali Sokół. Program poświęcony sytuacji politycznej w Krakowie zorganizowała telewizja wPolsce24. W spotkaniu uczestniczyli działacze referendum, mieszkańcy, osoby związane z lokalną polityką, środowiskami kibicowskimi oraz dziennikarze komentujący sytuację w mieście.

Jednym z tematów była sytuacja wokół transparentu wywieszonego podczas meczu Wisły Kraków.  Chodzi o transparent wywieszony kilka dni temu na stadinie Wisły, który odnosił się do referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Transparent był szeroko komentowany w mediach społecznościowych, bo część osób uznała, że stoi za nim środowisko kibiców Wisły, a konkretnie grupa Ultras Wisła. Głos w tej sprawie zabrał kibic Wisły Andrzej Malik – „Jako kibic Wisły Kraków mówię jasno – idę na referendum. Nikt z grupy Ultrawisła nie przyłożył ręki do transparentu wywieszonego na stadionie” – powiedział podczas programu. Malik podkreślał, że według informacji, które uzyskał w środowisku kibicowskim, transparent nie był inicjatywą grupy Ultras Wisła. Zaapelował też do kibiców, by 24 maja wzięli udział w referendum.

Dużo miejsca poświęcono także miejskim spółkom i stanowiskom w instytucjach podlegających miastu. Dziennikarz i youtuber Grzegorz Krzywak mówił o tym, co określał jako „epidemię kolesiostwa” – „Koledzy partyjni Aleksandra Miszalskiego po zrobieniu sobie z nim fotografii dostawali intratne stanowiska w urzędach, zarządach i miejskich spółkach” – stwierdził podczas programu. Krzywak zwracał również uwagę na działalność osób związanych z władzami miasta w mediach społecznościowych i publikowane wcześniej materiały dotyczące miejskich instytucji.

Do sytuacji wokół referendum odnosił się także członek komitetu referendalnego Wojciech Jakubowski. Mówił m.in. o swoim sporze sądowym z działaczami Platformy Obywatelskiej – „Szczęsny Filipiak ma zakaz publikowania nieprawdziwych informacji i musi zapłacić 3 tysiące na Centrum Praw Kobiet” – powiedział podczas programu. Jakubowski zwracał też uwagę na sposób relacjonowania referendum przez część lokalnych mediów oraz reakcje polityków Platformy Obywatelskiej na działania komitetu referendalnego.

Głos zabrał także krakowski radny Łukasz Gibała. Odnosił się do liczby podpisów zebranych pod wnioskiem o odwołanie władz miasta – „Nigdy nie było takiej sytuacji, żeby 130 tysięcy osób pod jakąkolwiek sprawą wspólnie się podpisało” – powiedział podczas programu. Gibała mówił również o nastrojach mieszkańców i atmosferze wokół referendum. W trakcie programu odnosił się też do działań władz miasta oraz polityki transportowej Krakowa.

O sytuacji wokół referendum mówił także Jan Hoffman, przewodniczący komitetu referendalnego – „Każda władza, która będzie próbowała powtórzyć te nawyki, które obserwujemy dziś w magistracie, podzieli los Aleksandra Miszalskiego” – mówił podczas programu. Podkreślał, że referendum ma być reakcją mieszkańców na sposób zarządzania miastem i działania magistratu. Dziennikarz Tomasz Borejza odnosił się natomiast do aktywności politycznej wokół referendum w mediach społecznościowych – „Mamy tutaj całą sieć trollerską Platformy Obywatelskiej” – powiedział podczas programu.

 

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry