Krakowscy funkcjonariusze zatrzymali 34-letniego mężczyznę podejrzanego o serię kradzieży metalowych elementów z grobów na miejskich cmentarzach. Usłyszał kilkanaście zarzutów ograbiania grobów i miejsc pochówku. Nie wiadomo jednak, czy śledztwo obejmuje również głośną kradzież z grobu Bohdana Łepkiego na Cmentarzu Rakowickim.
34-latek został namierzony przez krakowskich policjantów i trafił do Komisariatu Policji I, który prowadzi postępowanie. Po zakończeniu czynności procesowych przedstawiono mu kilkanaście zarzutów dotyczących ograbiania grobów i miejsc pochówku. Za przestępstwo z art. 262 § 2 Kodeksu karnego grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Wobec podejrzanego zastosowano policyjny dozór.
Zatrzymanie nastąpiło po serii kradzieży metalowych elementów z zabytkowych nagrobków na krakowskich nekropoliach. W ostatnich dniach szczególne poruszenie wywołały zniknięcie brązowej płaskorzeźby z grobu Heleny Modrzejewskiej oraz wcześniejsza kradzież z nagrobka Bohdana Łepkiego – ukraińskiego pisarza, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego i senatora II Rzeczypospolitej.
Sprawa grobu Łepkiego odbiła się szerokim echem również za granicą. Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych sugerowało wówczas możliwość prowokacji wymierzonej w relacje polsko-ukraińskie. Jednocześnie śledczy podkreślali, że analizują ten przypadek w ramach jednego postępowania obejmującego kilkanaście podobnych kradzieży i nie traktują go jako odrębnego zdarzenia.
Opublikowany przez policję komunikat nie precyzuje jednak, których konkretnie czynów dotyczą przedstawione zarzuty. Na razie nie wiadomo więc, czy wśród nich znajdują się również kradzieże z grobów Bohdana Łepkiego i Heleny Modrzejewskiej. Wysłaliśmy pytania do Komendy Miejskiej Policji w Krakowie z prośbą o informację, czy zarzuty obejmują także te dwa przypadki oraz czy zatrzymanie pozwala wykluczyć motyw narodowościowy, który pojawiał się w pierwszych komentarzach dotyczących sprawy. Po otrzymaniu odpowiedzi zaktualizujemy artykuł.





















