Torowisko na Westerplatte czeka na remont. Miastu zabrakło pieniędzy na projekt

Kraków nie może rozstrzygnąć przetargu na przygotowanie koncepcji przebudowy torowiska na Westerplatte i węzła Poczta Główna, bo jedyna złożona oferta okazała się ponad dwukrotnie wyższa od kwoty zabezpieczonej w miejskim budżecie. To już drugi przypadek w ostatnich dniach, gdy miastu brakuje pieniędzy na rozpoczęcie kluczowej inwestycji, a równolegle pojawiają się informacje o wysokich premiach wypłacanych w spółkach miejskich.

Kraków planował rozpocząć prace nad jednym z najważniejszych projektów infrastrukturalnych w centrum. Chodzi o opracowanie wielowariantowej koncepcji przebudowy torowiska na ul. Westerplatte, wraz z modernizacją dwóch strategicznych skrzyżowań: przy Poczcie Głównej oraz u zbiegu św. Gertrudy i Dominikańskiej. To fragment, przez który codziennie przejeżdża znaczna część komunikacji tramwajowej kierującej się z południa w stronę centrum, a stan infrastruktury od lat wymaga całościowej modernizacji.

Przetarg miał dać odpowiedź, jak wyglądać ma przyszła przebudowa: czy możliwe będzie wprowadzenie ruchu jednokierunkowego, czy konieczne będzie utrzymanie pełnego ruchu dwukierunkowego, jak poprowadzić tory, chodniki, jezdnie, instalacje i odwodnienie. Koncepcja miała objąć całą przestrzeń ulicy Westerplatte: układ drogowy, chodniki, przystanki, oświetlenie, odwodnienie, sieci podziemne i zieleń. Węzeł Poczta Główna – jedno z najbardziej obciążonych skrzyżowań tramwajowych w Krakowie – miał zostać przeprojektowany wraz z rozjazdami. Podobnie skrzyżowanie św. Gertrudy i Dominikańskiej, gdzie miało powstać spójne rozwiązanie drogowe i piesze. Zamawiający określił, że na przygotowanie koncepcji przeznaczy 500 463,48 zł, jednak jedyna złożona oferta – firmy Databout – wyniosła 1 145 991 zł, czyli ponad dwukrotnie więcej. Nie ma możliwości podpisania umowy przy takiej różnicy i przetarg musi być unieważniony.

Brak możliwości rozstrzygnięcia przetargu oznacza, że etap projektowy zostaje wstrzymany. To istotne, bo pełna modernizacja Westerplatte, zgodnie z planami, ma znacząco poprawić funkcjonowanie komunikacji tramwajowej w tej części miasta. To odcinek, na którym duże obciążenie ruchem przekłada się na opóźnienia w ruchu i zwiększoną podatność na awarie całego układu.

To już drugie postępowanie w ostatnich dniach, które utknęło na etapie otwarcia ofert. Podobna sytuacja dotyczy modernizacji lodowiska Cracovii, gdzie planowano wymianę instalacji chłodniczej, modernizację trybun, poprawę zaplecza technicznego i dostosowanie obiektu do aktualnych norm bezpieczeństwa. Tam również najniższa oferta przekroczyła środki zarezerwowane na dokumentację projektową, co uniemożliwiło zawarcie umowy i wstrzymało cały proces.

Brakuje pieniędzy na modernizacje lodowiska Cracovii – Puls Krakowa

W międzyczasie TVN24 ujawniła dane dotyczące wysokości premii wypłacanych zarządom wybranych krakowskich spółek miejskich. Według informacji podanych przez stację, część nagród sięgała poziomu istotnego dla budżetów samorządowych jednostek, a informacje te zbiegły się z sytuacją, w której dwa duże postępowania inwestycyjne nie mogą ruszyć z powodu różnic między planowanymi a rzeczywistymi kosztami.

Jak przekazała największa stacja informacyjna w Polsce, ujawnienie szczegółowych kwot było efektem interpelacji złożonej pod koniec grudnia przez Łukasz Gibała, radnego miasta i lidera stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców. Radny zwrócił się do władz Krakowa o informację dotyczącą wysokości premii przyznanych członkom zarządów miejskich spółek w 2025 roku. W połowie stycznia odpowiedzi udzielił Stanisław Mazur, przekazując tabelę obejmującą 33 osoby – prezesów oraz członków zarządów, w tym wiceprezesów. Z zestawienia wynika, że łączna wartość wynagrodzeń zmiennych wyniosła niemal 3 mln zł brutto.

Najwyższe premie – sięgające około 115 tysięcy złotych – otrzymali prezesi trzech kluczowych spółek miejskich: Wodociągi Miasta Krakowa, Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej oraz Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Każdy z nich, poza premią, otrzymuje miesięczne wynagrodzenie przekraczające 38 tysięcy złotych, co w skali roku daje blisko 460 tysięcy złotych pensji podstawowej. Prezesem Wodociągów pozostaje Piotr Ziętara, MPEC kieruje Marian Łyko, a MPO – Henryk Kultys. Jak podaje TVN24, ponad 100 tysięcy złotych premii otrzymali również pozostali członkowie zarządów tych spółek.

Nagrody dla dyrektorów departamentów po kilku miesiącach pracy. Publikujemy dane, do których dotarł „Puls Krakowa” – Puls Krakowa

Ponad 103 tysiące złotych premii trafiło także do prezesa Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne Rafał Świerczyński, który miesięcznie zarabia około 38 tysięcy złotych. Trzej członkowie zarządu MPK, z pensjami rzędu 36 tysięcy złotych, otrzymali po 98 tysięcy złotych premii. Wysokie bonusy wypłacono również w spółce Arena Kraków, zarządzającej TAURON Areną. Jej prezeska Małgorzata Marcińska otrzymała 93 tysiące złotych premii przy rocznym wynagrodzeniu podstawowym wynoszącym 372 tysiące złotych. Premie trafiły także do zarządów m.in. Agencji Rozwoju Miasta Krakowa, Krakowskiego Holdingu Komunalnego, spółki Trasa Łagiewnicka oraz Kraków Nowa Huta Przyszłości. W części tych podmiotów – jak zauważa TVN24 – w kolejnych miesiącach doszło do zmian personalnych, nie zawsze szczegółowo uzasadnianych publicznie.

W odpowiedzi na krytykę wiceprezydent Stanisław Mazur wyjaśnił, że premie stanowią część zmienną wynagrodzenia, przysługującą po zatwierdzeniu sprawozdań finansowych spółek oraz udzieleniu absolutorium przez walne zgromadzenia. Zgodnie z przepisami ogólnokrajowymi część zmienna może sięgać nawet 50 procent rocznego wynagrodzenia podstawowego, jednak – jak podkreślił Mazur – w krakowskich spółkach obowiązują uchwały ograniczające premie do maksymalnie jednej czwartej rocznej pensji. W praktyce oznacza to, że wielu menedżerów otrzymało najwyższą możliwą kwotę przewidzianą w tych regulacjach.

Hojny jak prezydent Miszalski. Po wiceprezydentach nagrody dostali dyrektorzy departamentów – Puls Krakowa

Łukasz Gibała, cytowany przez TVN24, zestawił skalę premii z sytuacją finansową miasta. Zwrócił uwagę, że w Krakowie – który według danych „Rzeczpospolitej” jest najbardziej zadłużonym samorządem w Polsce – środki finansowe znajdują się na wynagrodzenia dla zarządów spółek, podczas gdy mieszkańcy odczuwają skutki ograniczeń budżetowych. Na koniec 2025 roku dług Krakowa wyniósł 7,8 mld zł. Choć budżet miasta na 2026 rok przewiduje ponad 10 mld zł dochodów, realne zmniejszanie deficytu – według wcześniejszych zapowiedzi władz – ma rozpocząć się dopiero po 2027 roku, ze względu na skalę prowadzonych inwestycji.

27 stycznia ruszyła zbiórka podpisów pod referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa – Aleksander Miszalski. Jednym z tematów podnoszonych przez inicjatorów jest właśnie kondycja finansów miasta, a także decyzje personalne i finansowe podejmowane w miejskich spółkach. Prezydent Miszalski zapewnia, że Krakowowi nie grozi katastrofa finansowa, wskazując na skutki Polskiego Ładu oraz decyzje poprzednich władz miasta.

„To nie jest akcja partyjna”. Mieszkańcy ruszają z referendum o odwołanie prezydenta Krakowa

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry