21 października w Szkole Podstawowej nr 114 przy ul. Łąkowej 31 odbyła się kolejna „Ławeczka dialogu” z udziałem prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Spotkanie, które miało być otwartym forum rozmowy, chwilami zamieniło się w serię wyrzutów pod adresem władz miasta. Mieszkańcy Prądnika Czerwonego pytali o tramwaj do Mistrzejowic, remont estakady nad al. 29 Listopada, przyszłość Krokusa i windy w starych blokach
Najwięcej emocji wzbudził KST-4, czyli budowa nowej linii tramwajowej do Mistrzejowic. To jedna z największych inwestycji komunikacyjnych Krakowa, która ma połączyć północno-wschodnią część miasta z centrum i odciążyć zatłoczone autobusy. Prezydent przyznał, że projekt ugrzązł w procedurach, ale zapewnił, że „komplet decyzji chcemy mieć w drugim kwartale przyszłego roku, a zakończenie robót planowane jest na czerwiec 2026 r.”. Brzmiało to jak obietnica, którą mieszkańcy słyszeli już niejeden raz.
Pojawił się też problem ulicy Dobrego Pasterza, gdzie w najbliższych miesiącach planowane są kolejne prace budowlane. To właśnie tam ma przebiegać fragment nowej linii, a zamknięcie ulicy – nawet czasowe – może sparaliżować dojazd do szkół, biur i centrów handlowych. Miasto rozważa dwa warianty – pełne zamknięcie ulicy na krótko lub ruch wahadłowy przez kilka miesięcy. Decyzja, jak powiedział prezydent, „zapadnie po rozmowach z wykonawcą”. Czyli – mówiąc wprost – jeszcze jej nie ma.
„Szesnastka” i zignorowana petycja
Wrócił temat linii tramwajowej nr 16, której brak od miesięcy utrudnia mieszkańcom codzienne dojazdy. Po zawieszeniu kursów między Mistrzejowicami a Pleszowem część osiedli została praktycznie odcięta od bezpośredniego połączenia z centrum, co wywołało liczne protesty.
Mieszkańcy nie ukrywali rozczarowania faktem, że ich petycja o przywrócenie tej linii – podpisana przez kilkaset osób i złożona kilka miesięcy temu – pozostała bez odpowiedzi. Na sali słychać było zarzuty o lekceważenie mieszkańców i pozorowanie dialogu. Prezydent Miszalski przyznał, że „sprawa została zignorowana” i dopiero pod presją publicznej krytyki zapowiedział spóźnione spotkanie z Zarządem Transportu Publicznego. Padła też obietnica, że nowe przystanki na ul. Mogilskiej zostaną oddane do użytku w grudniu – obietnica, którą mieszkańcy przyjęli z rezerwą.









źródło: PulsKrakowa.pl
Estakada, nawrotki i Krokus
W sprawach drogowych pojawił się temat remontu estakady nad al. 29 Listopada. Konstrukcja, wybudowana jeszcze w latach 70., od dawna wymaga gruntownego wzmocnienia, a kierowcy od miesięcy alarmują o jej złym stanie technicznym. Koszt przedsięwzięcia to ok. 40 mln zł, ale dla kierowców ważniejsze jest coś innego – tzw. nawrotki pod estakadą, które umożliwiają bezpieczny zjazd i powrót na główną arterię. Miasto nie wyklucza, że zostaną zachowane, jednak nie wiadomo, kto za nie zapłaci. Rozważane są dwa scenariusze: wykonanie ich przez prywatnych inwestorów lub realizacja przy okazji miejskiego remontu. Czyli znów – wszystko zależy od „analiz”.
TYLKO U NAS: W przyszłym roku wyższe podatki lokalne? Prezydent Krakowa chce zmian od stycznia
Pytania padły również o przyszłość centrum handlowego Krokus, które po zmianie właściciela stało się przedmiotem spekulacji o możliwej zabudowie mieszkaniowej. Dla wielu mieszkańców to jedno z nielicznych miejsc codziennych zakupów i lokalnych usług w tej części miasta. Prezydent uciął plotki, zapewniając:
– Nie wpłynął żaden wniosek o zmianę funkcji dla tego terenu. Dla nas ważne jest, by miejsce zachowało charakter handlowo-usługowy.
Windy dla „więźniów czwartego piętra”
Mocny odzew wzbudził temat wind w starych czteropiętrowych blokach. Dla wielu starszych osób to nie luksus, lecz konieczność – brak windy oznacza codzienne odcięcie od świata i zależność od pomocy sąsiadów. Mieszkańcy nazwali ten problem „uwolnieniem więźniów czwartego piętra”. Prezydent przyznał, że w miejskim zasobie znajduje się wiele takich budynków, z czego w dziesięciu trwa instalacji wind – Chcemy zakończyć inwestycje do końca tej kadencji – zapowiedział Miszalski. Z kolei Politechnika Krakowska opracowuje poradnik techniczno-prawny dla wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, które chciałyby samodzielnie dobudować windy. Dokument ma pomóc w zrozumieniu, jak ominąć biurokratyczny labirynt.



źródło: PulsKrakowa.pl
Hałas, stadion i inne niedokończone zdania
Zgłoszono także problem głośnych imprez organizowanych na terenach Muzeum Lotnictwa Polskiego. W ostatnich latach mieszkańcy osiedli położonych w pobliżu skarżą się, że koncerty i wydarzenia plenerowe kończą się często po północy, a hałas przekracza dopuszczalne normy. Miasto – jak zwykle – przypomniało, że nie jest właścicielem terenu, ale „przekaże skargi organizatorom i poszuka alternatywnych lokalizacji”.
Nie zabrakło też pytania o projekt sportowo-rekreacyjny „Wieczysta”. To koncepcja, która zakłada połączenie stadionu, funkcji szkoleniowych i miejsc tymczasowego schronienia, ale w ostatnich miesiącach została ograniczona ze względów finansowych – Projekt został odchudzony, ale nadal pozostaje priorytetem. Będziemy szukać zewnętrznego finansowania – zapewnił prezydent.
Na zakończenie spotkania Aleksander Miszalski podkreślił, że „Ławeczka dialogu” ma być przestrzenią bezpośredniego kontaktu z mieszkańcami – Nie wszystko da się załatwić od razu, ale chcemy, żeby każda zgłoszona sprawa miała swój dalszy bieg – mówił prezydent.
Z sali nie słychać było braw – raczej westchnienia. Bo wielu mieszkańców miało wrażenie, że ich „ławka” służy głównie wysłuchaniu, ale niekoniecznie rozwiązaniu problemów. Kolejne edycje „Ławeczki dialogu” zapowiedziano w listopadzie w Czyżynach i Nowej Hucie.























