Trener Wieczystej po remisie z Zagłębiem: „Zrobiliśmy krok do przodu”

Wieczysta Kraków przerwała serię trzech porażek, remisując z Zagłębiem Lubin 1:1. Beniaminek uratował punkt w doliczonym czasie gry, a Żeljko Kopić dostrzegł poprawę w postawie zespołu. Chorwacki szkoleniowiec zaznaczył jednak, że jego piłkarze muszą skuteczniej wykorzystywać wypracowane sytuacje.

Poniedziałkowe spotkanie miało duże znaczenie dla krakowskiej drużyny. Wieczysta przystępowała do niego po trzech przegranych, w tym dwóch poniesionych już pod wodzą nowego trenera. Kopić rozpoczął pracę od ligowej porażki w derbach z Wisłą Kraków, a następnie jego zespół odpadł z Pucharu Polski. Mecz z Zagłębiem był więc kolejną próbą przełamania niekorzystnej serii.

Gospodarze od początku częściej utrzymywali się przy piłce i starali się prowadzić grę. Lubinianie ustawiali się nisko, ograniczali przestrzeń w pobliżu własnego pola karnego i czekali na możliwość wyprowadzenia szybkiego ataku. Wieczysta cierpliwie rozgrywała akcje, zmieniała strony i próbowała przedostać się przez zwartą defensywę rywali – Jest progres, jeżeli chodzi o ofensywę i kontrolę pozycji. Zrobiliśmy tutaj krok do przodu – ocenił po spotkaniu Żeljko Kopić. Zdaniem szkoleniowca lepiej niż w poprzednich meczach wyglądała współpraca między formacjami. Zawodnicy sprawniej poruszali się bez piłki i szybciej przenosili ciężar gry. Pozwalało to gospodarzom utrzymywać się na połowie Zagłębia, choć nie zawsze kończyło się stworzeniem dogodnej okazji – Udało się poprawić pracę między liniami. Była lepsza mobilność i współpraca między zawodnikami. Potrafiliśmy przyspieszyć zmianę strefy gry, co nie było łatwe, ponieważ rywal stał nisko – powiedział trener Wieczystej.

Krakowianie oddali 22 strzały, z których siedem było celnych. Wykonywali także dziesięć rzutów rożnych, podczas gdy Zagłębie miało ich trzy. Przewaga w statystykach nie przyniosła jednak prowadzenia. Największym problemem zespołu pozostawało wykończenie akcji – Powinniśmy być zdecydowanie bardziej efektywni. Mieliśmy ponad 20 strzałów, więc musimy być bardziej skuteczni – zaznaczył Kopić. W drugiej połowie tempo ataków gospodarzy osłabło. Trener dokonywał zmian, aby odświeżyć drużynę i utrzymać wysoką intensywność. Jak wyjaśniał, część piłkarzy dołączyła do zespołu później i nie jest jeszcze przygotowana do gry na najwyższych obrotach przez pełne 90 minut.

Decydujące wydarzenia rozegrały się w ostatnich minutach. W 87. minucie Zagłębie przeprowadziło akcję zakończoną dośrodkowaniem Michała Nalepy. Aleks Ławniczak dobrze odnalazł się w polu karnym i uderzeniem głową pokonał bramkarza Wieczystej. Gol stracony tuż przed końcem mógł przesądzić o kolejnej porażce krakowian. Zespół Kopicia nie zrezygnował jednak z ataków i odpowiedział w doliczonym czasie. Karol Fila dośrodkował w pole karne, gdzie Duje Dujmović uprzedził obrońcę i z niewielkiej odległości doprowadził do remisu. Chorwacki środkowy obrońca rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych. Pojawił się na murawie w drugiej połowie i wykorzystał jedną z ostatnich szans gospodarzy. Jego bramka zapewniła Wieczystej pierwszy remis w tym sezonie oraz pierwszy punkt zdobyty pod wodzą Kopicia. Krakowianie mogli jeszcze przechylić szalę na swoją stronę. W końcówce błąd popełnił bramkarz Zagłębia Zlatan Alomerović, który opuścił bramkę. Gospodarze nie zdołali jednak zakończyć tej akcji skutecznym uderzeniem.

Trener Wieczystej zwrócił uwagę na reakcję drużyny po straconym golu. Piłkarze mieli niewiele czasu, ale szybko przenieśli grę pod pole karne przeciwnika. Zdaniem Kopicia taka odpowiedź może pomóc w odbudowaniu pewności siebie i wzmocnieniu zespołu po serii niepowodzeń – Każdy gol podnosi zawodnika. Gdy przegrywasz, jesteś niezadowolony niezależnie od tego, że wiele rzeczy było dobrych. Porażka zawsze działa negatywnie – mówił szkoleniowiec.

Remis nie rozwiązuje wszystkich problemów beniaminka. Wieczysta wciąż czeka na zwycięstwo pod wodzą nowego trenera, a duża liczba prób strzeleckich nie przekłada się na odpowiednią liczbę bramek. Spotkanie z Zagłębiem pokazało jednak, że krakowianie potrafią przejąć inicjatywę i odrobić stratę nawet w końcówce – Powinniśmy stwarzać więcej okazji i prowadzić 1:0. Wierzę, że niedługo będziemy wypracowywać nie tylko przewagę, ale też wynik – podsumował Kopić.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry