Trzej Królowie też muszą płacić. Ostatnie święto na starych zasadach

We wtorek, 6 stycznia, w święto Trzech Króli, w Krakowie obowiązuje płatne parkowanie. To ostatnie takie święto objęte jeszcze dotychczasowymi zasadami funkcjonowania Strefy Płatnego Parkowania. Od 31 stycznia wchodzą w życie nowe regulacje – dłuższe godziny obowiązywania strefy, płatne niedziele i wyższe opłaty dodatkowe.

6 stycznia nie znajduje się na liście świąt, w które w Krakowie parkowanie jest bezpłatne. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zwolnienie z opłat dotyczy jedynie 1 stycznia, pierwszego i drugiego dnia Wielkanocy, 1 listopada, Wigilii oraz 25 i 26 grudnia. Trzej Królowie nie mieszczą się w tym katalogu – dlatego tego dnia należy zapłacić za postój w każdej z podstref zgodnie z ich aktualnym harmonogramem.

To zarazem ostatni raz, gdy święto Trzech Króli przypada jeszcze w okresie obowiązywania „starego” systemu. Od 31 stycznia 2026 roku zacznie obowiązywać nowa uchwała Rady Miasta Krakowa. W podstrefie A opłaty będą pobierane przez siedem dni w tygodniu – także w niedziele – w godzinach 9.00–22.00. W podstrefach B i C płatne parkowanie obejmie dni od poniedziałku do soboty, również w godzinach 9.00–22.00. Jedynie niedziele handlowe w podstrefie A pozostaną zwolnione z opłat.

Krakowianie zapłacą więcej za parkowanie. Prezydent Miszalski chce wydłużenia strefy od 9 do 22 i opłat w niedzielę – Puls Krakowa

Zmienią się również inne zasady. Opłata dodatkowa za brak biletu parkingowego wyniesie 400 zł, a w przypadku wniesienia jej w ciągu 7 dni – 200 zł. Nowe przepisy umożliwią też wykup zastrzeżonych stanowisk postojowych przez podmioty działające na terenie OPP. W sektorze A1 miesięczna opłata wyniesie 5000 zł, w pozostałych częściach podstrefy A – 3000 zł, w podstrefie B – 2500 zł, a w podstrefie C – 2000 zł. Dla instytucji publicznych ustalono jednolitą stawkę 2000 zł.

Jak podwyżki tłumaczył prezydent Aleksander Miszalski? Jego zdaniem celem zmian w Strefie Płatnego Parkowania nie jest wyłącznie zwiększenie dochodów miasta, lecz przede wszystkim wpływ na zachowania komunikacyjne kierowców. Jak przekonywał, chodzi o poprawę rotacji pojazdów, lepszą dostępność miejsc postojowych dla mieszkańców oraz wzmocnienie pozycji transportu zbiorowego. Jednocześnie prezydent nie ukrywał, że wprowadzone rozwiązania mogą przynieść około 40 milionów złotych dodatkowych wpływów rocznie, przy kosztach obsługi strefy wynoszących około 5 milionów złotych.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry