Grudzień 2025 roku to wyjątkowy miesiąc dla kupujących – po raz pierwszy od lat przypadają aż trzy niedziele handlowe, a Wigilia będzie dniem wolnym od pracy. Zmiany wynikają z nowelizacji przepisów obowiązującej od lutego tego roku.
Pierwsza niedziela handlowa przypada dziś, 7 grudnia, kolejne – 14 i 21 grudnia. W te dni wszystkie galerie handlowe i sklepy spożywcze mogą działać bez ograniczeń, a duże sieci, w tym Biedronka, Lidl, Carrefour i Auchan, zapowiadają wydłużone godziny otwarcia, często nawet do północy.
Nowe regulacje mają ułatwić przygotowania do świąt, ale oznaczają również większe obciążenie dla pracowników handlu. Minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przypomina, że pracodawcy nie mogą wymagać pracy w więcej niż dwóch niedzielach grudnia, a za każdą przepracowaną niedzielę należy się dzień wolny.
Zmiany w kalendarzu handlowym wprowadzono w związku z ustanowieniem Wigilii dniem ustawowo wolnym od pracy. W zamian konsumenci zyskali możliwość zrobienia zakupów w trzy poprzedzające ją niedziele. Dla branży handlowej to jeden z najbardziej intensywnych okresów roku.
Polska Rada Centrów Handlowych zachęca, by nie odkładać zakupów na ostatnią chwilę i korzystać z otwartych sklepów w ciągu całych weekendów. Rada przypomina też, że w soboty i niedziele popołudniami galerie są najbardziej zatłoczone, a transport publiczny może być wtedy szybszym sposobem dojazdu niż samochód.
Przypomnijmy – zakaz handlu w niedziele obowiązuje w Polsce od 1 marca 2018 roku. Od 2020 roku otwarte mogą być jedynie wybrane placówki w siedem dni w roku: ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, w niedzielę przed Wielkanocą oraz w dwie niedziele poprzedzające Boże Narodzenie. Po tegorocznych zmianach grudzień zyskał jednak dodatkowy dzień handlowy.
Unity Eye wciąż zamknięty. Kiedy otwarcie punktu widokowego i restauracji – Puls Krakowa
Zakaz nie obejmuje m.in. cukierni, lodziarni, stacji paliw, kwiaciarni, kawiarni oraz placówek prowadzących działalność pocztową, jeśli przychody z niej stanowią co najmniej 40 proc. sprzedaży. Za złamanie przepisów grozi kara od 1000 do 100 tys. zł, a w przypadku uporczywego łamania – nawet kara ograniczenia wolności.





















