„Turystyka musi być zrównoważona” – rozmowa z radną Elizą Dydyńską-Czesak o szansie na nowe przepisy dla Krakowa

Eliza Dydyńska-Czesak, fot. Alicja Rzepa

W parlamencie w najbliższych miesiącach rozegrają się dwie kluczowe sprawy dotyczące przyszłości turystyki. Po latach starań do Sejmu trafi projekt ustawy o opłacie turystycznej, a rząd ma rozpocząć prace nad regulacją najmu krótkoterminowego. O tym, co te zmiany oznaczają dla miasta, jego mieszkańców i branży turystycznej, rozmawiamy z Elizą Dydyńską-Czesak, radną klubu Kraków dla Mieszkańców i członkinią Komisji Promocji i Turystyki Rady Miasta Krakowa.

Pani Radna, po dwóch latach od zaprzysiężenia nowego rządu, temat opłaty turystycznej wreszcie wraca do Sejmu. Na jakim etapie są prace?

Eliza Dydyńska-Czesak: Miasto Kraków od wielu lat podnosi temat wprowadzenia opłaty turystycznej jako narzędzia do uregulowania i finansowania kosztów związanych z dużym ruchem turystycznym. Obecnie obowiązuje w Polsce opłata miejscowa, ale jej stosowanie jest ograniczone bardzo konkretnymi warunkami (m.in. korzystne właściwości klimatyczne, walory krajobrazowe). W Krakowie pobór opłaty miejscowej został wstrzymany w 2015 roku, ponieważ miasto nie spełniało warunków umożliwiających jej stosowanie. W związku z tym radni klubu Kraków dla Mieszkańców przygotowali rezolucję i w październiku 2024 r. Rada Miasta jednogłośnie przyjęła ją, skierowując apel do Premiera i odpowiednich ministerstw o umożliwienie wprowadzenia opłaty turystycznej.

Dodatkowo Komisja Promocji i Turystyki wielokrotnie zwracała uwagę, że Kraków potrzebuje takiego narzędzia. W czerwcu tego roku po spotkaniu z krakowskimi parlamentarzystami, zostało skierowane pismo do ministerstwa z wnioskiem o informację o stanie prac legislacyjnych. Poseł Rafał Komarewicz przypomniał również, że projekt można złożyć jako inicjatywę poselską – i właśnie tak się stało.

O jakiej skali środków mówimy? Jakie korzyści przyniesie to miastu?

Szacujemy, że przy stawce na poziomie 5 PLN – jak zakłada to projekt posła Komarewicza, Kraków mógłby zyskać nawet kilkadziesiąt milionów złotych rocznie, czyli w granicach 50–60 mln zł. Przy obecnej sytuacji finansowej miasta, to duże wsparcie dla miejskiego budżetu, które w całości chciałabym przeznaczać na przeciwdziałanie negatywnym skutkom turystyfikacji.
Miasto ponosi konkretne koszty: utrzymanie komunikacji miejskiej, sprzątanie przestrzeni publicznych, zapewnienie bezpieczeństwa, ochronę dziedzictwa, a także wsparcie tych gałęzi gospodarki, które są niezbędne mieszkańcom, ale dla turystów często niewidoczne. Opłata turystyczna to sposób, by turystyka finansowała swoje skutki – pozytywne i negatywne.

Przeciwnicy takiego rozwiązania twierdzą, że dodatkowa opłata może zniechęcić turystów.

Kraków jest jednym z najchętniej odwiedzanych miast w Europie Środkowej. Turyści płacą podobne opłaty w Pradze, Wiedniu, Barcelonie czy Rzymie – i nikt tam nie zauważa spadku liczby odwiedzających. 5 PLN, to kwota niższa niż koszt precla z sieciówki, a nawet gałki lodów.

Gminy, które zdecydują się na wprowadzenie tej opłaty, mogą też ustalić niższą kwotę niż 5 PLN, bądź zróżnicować ją ze względu na rodzaj obiektu w którym przebywa osoba zobowiązana do uiszczenia opłaty.
Dla mnie ważne jest, by środki z tej opłaty były wykorzystywane w sposób przejrzysty – inwestowane w jakość życia w mieście, czystość, zieleń, transport, kulturę. To inwestycja w dobre relacje między mieszkańcami, a turystami.

Drugi ważny temat to ustawa o najmie krótkoterminowym. Wiceminister Ireneusz Raś zapowiedział, że trafi do prac rządu w ciągu dwóch tygodni. Jak Kraków postrzega te regulacje?

To bardzo istotny krok. Kraków, podobnie jak inne duże miasta, od dawna zmaga się z problemem nadmiernej liczby mieszkań przekształconych w apartamenty dla turystów.
Najem krótkoterminowy przynosi korzyści gospodarcze, ale bez regulacji prowadzi do zjawiska wypierania mieszkańców z atrakcyjnych turystycznie części miasta – kiedy całe kamienice w centrum stają się de facto hotelami.
Dlatego apelowaliśmy o wprowadzenie zasad, które umożliwią gminom ograniczanie liczby dni najmu, obowiązek rejestracji takich mieszkań oraz zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim stronom umowy. To także kwestia zrównoważonego rozwoju – żeby turystyka nie wypierała życia codziennego. Obecnie w dzielnicy I Stare Miasto, która zajmuje jedynie 1,7% pow. miasta, znajduje się 64% wszystkich ofert typu AirBnb jakie mamy w mieście, co prowadzi do gentryfikacji.

Dla Krakowa: dobra regulacja najmu krótkoterminowego pozwoliłaby zrównoważyć rozwój turystyki z prawami mieszkańców i potrzebami miasta – np. ograniczyć nadmierną koncentrację najmu w ścisłym centrum, zapewnić transparentność działania, kontrolę i tworzyć warunki dla zrównoważonej turystyki.

Unia Metropolii Polskich również apelowała o te regulacje. Czy samorządy mają wspólne stanowisko?

Tak, i to bardzo mocne. W listopadzie ubiegłego roku Unia Metropolii Polskich wystąpiła z apelem o pilne uregulowanie rynku najmu krótkoterminowego.
Nie chodzi o zakazywanie, tylko o wprowadzenie czytelnych zasad gry. Właściciele mieszkań muszą wiedzieć, na jakich warunkach mogą działać, a mieszkańcy – że ich prawo do spokojnego życia w centrum miasta będzie chronione. W kontekście unijnym – Polska ma obowiązek do maja 2026 r. wdrożyć przepisy (rozporządzenie 2024/1028) dotyczące danych o usługach najmu krótkoterminowego. Podczas niedawnego Krynica Forum również apelowałam o szybkie podjęcie tematu.

Czy można powiedzieć, że Kraków staje się liderem zmian w zakresie polityki turystycznej?

Chcemy być miastem, które wytycza kierunek. Posiadamy rejestr Krakowskie Obiekty Noclegowe, więc można powiedzieć, że jesteśmy liderem. Turystyka to nasz ogromny atut, ale też odpowiedzialność. Zarządzanie turystyką wymaga współpracy – mieszkańców, przedsiębiorców i samorządu. Opłata turystyczna i regulacja najmu krótkoterminowego to dwa kroki w kierunku zrównoważonej turystyki, która łączy rozwój gospodarczy z troską o jakość życia.

Dla Krakowa jest to moment przełomowy — jeżeli procesy legislacyjne zostaną przeprowadzone sprawnie i z uwzględnieniem wszystkich stron, może to być istotny krok w kierunku turystyki odpowiedzialnej: takiej, która przynosi korzyści gospodarcze, ale nie odbywa się kosztem mieszkańców i urbanistyki miasta.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry