Tylko co trzecia osoba płaci za pobyt w krakowskiej izbie wytrzeźwień

Za noc kosztującą ponad 660 zł większość osób nigdy nie płaci. Krakowska izba wytrzeźwień działa codziennie, choć coraz drożej. I to nie wyjątek – podobne problemy mają placówki w całej Polsce.

Środek nocy, patrol straży miejskiej w centrum Krakowa. Nietrzeźwy mężczyzna siedzi na przystanku, nie wie, gdzie jest. Policja nie może go zostawić, więc trafia do izby wytrzeźwień. Tam spędzi maksymalnie 24 godziny – pod opieką lekarzy, pielęgniarek i ratowników. Rachunek? 667 zł i 32 grosze.

Problem w tym, że tylko co trzeci taki rachunek zostaje opłacony. Pozostali albo nie mają pieniędzy, albo ignorują wezwania do zapłaty. Miasto kieruje sprawy do windykacji i egzekucji, zajmuje konta, renty i pensje – ale skuteczność wynosi około 30 procent. W praktyce oznacza to, że każdego roku Kraków dopłaca kilka milionów złotych, by izba mogła dalej funkcjonować.

Tylko w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku wpływy z opłat wyniosły 804 tysiące złotych, podczas gdy wydatki przekroczyły 3,9 miliona złotych. Różnica – ponad 3,1 miliona – została pokryta z miejskiego budżetu. Tak wygląda codzienność placówki, która w ubiegłym roku przyjęła prawie osiem tysięcy osób.

TYLKO U NAS: Zapomnisz wnieść opłatę, a grób Twoich bliskich może zniknąć na zawsze

Krakowska izba działa w strukturach Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień. To jednostka budżetowa, która nie może zarabiać – jej celem jest zapewnienie opieki osobom nietrzeźwym, nie karanie ich. Roczny budżet całego Centrum to 12,49 miliona złotych, z czego 5,39 miliona pochłania sam Dział Opieki nad Osobami Nietrzeźwymi. Zaległości próbują ściągać urzędnicy z Wydziału Egzekucji Administracyjnej, wspólnie z urzędami skarbowymi. Ale z każdym rokiem odzyskują mniej: w 2022 r. – 291 tys. zł, w 2023 r. – 272 tys. zł, a w 2024 r. już tylko 236 tys. zł. To niewielkie kwoty w porównaniu z kosztami, jakie ponosi miasto.

Nie tylko Kraków ma ten problem. W Poznaniu opłata za pobyt w izbie wytrzeźwień wynosi 250 zł, w Białymstoku 320 zł, a mimo to ściągalność tam również jest niska. W Płocku, gdzie roczny plan wydatków na izbę przekroczył 2,8 mln zł, rzeczywiste wpływy były trzykrotnie mniejsze. Różnicę dopłaca samorząd.

W całym kraju takich placówek ubywa. Jeszcze kilka lat temu działało ich ponad trzydzieści, dziś pozostało zaledwie 28. Część miast zrezygnowała z utrzymywania izb, przekazując nietrzeźwych do szpitali lub policyjnych cel, co – jak ostrzegają lekarze – tylko przenosi problem w inne miejsce.

PISZEMY CO WAŻNE: Miasto nie chce dwukierunkowej Starowiślnej. Dzielnica ostrzega przed chaosem

W Krakowie izba wytrzeźwień działa nieprzerwanie od 65 lat. Przez ten czas przewinęło się przez nią ponad 710 tysięcy osób – to tak, jakby cała dzisiejsza populacja miasta trafiła tam przynajmniej raz. Obecna siedziba przy ulicy Rozrywka 1 funkcjonuje od 2000 roku i właśnie w tym roku odnotowano rekordową liczbę pobytów – ponad 12 tysięcy.

W ostatnich latach liczba interwencji jest mniejsza, ale wciąż wysoka. W 2023 roku było to 7495 osób. Najczęściej do izby trafiają mieszkańcy w wieku od 40 do 60 lat, choć rośnie liczba kobiet – jeszcze kilkanaście lat temu stanowiły zaledwie 5 procent przyjętych, dziś ich udział przekracza 10 procent. Po każdym pobycie prowadzone są rozmowy z pracownikami działu profilaktyki uzależnień, którzy wskazują możliwości dalszego leczenia i terapii. Dla wielu osób to pierwszy kontakt z systemem pomocy, który nie kończy się tylko na wytrzeźwieniu, ale daje szansę na trwałą zmianę.

Na statystyki wpływ miała również uchwała o zakazie nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach. Początkowo liczba interwencji rzeczywiście spadła, ale po kilku miesiącach znów zaczęła rosnąć – w ostatnim roku przyjęto o około 250 osób więcej niż wcześniej. Zmienia się też struktura osób trafiających do izby. Od wybuchu wojny w Ukrainie coraz częściej są to obywatele tego kraju, którzy w Krakowie znaleźli schronienie, ale nie zawsze radzą sobie z nową sytuacją.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry