Płetwonurek natrafił w zalewie Zakrzówek na ciało mężczyzny. Według nieoficjalnych informacji zwłoki były ubrane i mogły znajdować się pod wodą od około miesiąca. Tożsamość zmarłego nie została jeszcze ustalona.
Do tragicznego odkrycia doszło w niedzielę na zalewie Zakrzówek. Podczas nurkowania jeden z płetwonurków zauważył pod powierzchnią wody ciało człowieka. Płetwonurek wskazał strażakom i policjantom miejsce, w którym dokonał odkrycia.
Według nieoficjalnych informacji ciało było ubrane i mogło znajdować się w wodzie od około miesiąca. Te ustalenia nie zostały dotychczas potwierdzone przez policję. Nie wiadomo również, kiedy dokładnie mężczyzna znalazł się w zalewie i w jakich okolicznościach zmarł.
Na miejsce skierowano między innymi strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 4 w Krakowie. Ratownicy dotarli łodzią w rejon wskazany przez osobę zgłaszającą. Następnie do wody wszedł strażak-nurek. Poszukiwania prowadzone pod powierzchnią zalewu trwały około 20 minut. Po odnalezieniu ciała strażacy umieścili je na specjalnych noszach podbierakowych, przetransportowali na brzeg i przekazali policjantom – Strażacy otrzymali zgłoszenie o obiekcie znajdującym się pod powierzchnią wody, przypominającym ciało człowieka. Po przybyciu na miejsce strażacy nurkowie, na podstawie wskazanych informacji, dotarli łodzią ratowniczą w rejon prowadzonych poszukiwań – przekazała krakowska JRG nr 4.
Policjanci prowadzą czynności zmierzające do ustalenia danych zmarłego oraz okoliczności jego śmierci. Nie wiadomo, czy mężczyzna był wcześniej zgłoszony jako osoba zaginiona.





















