Niecodzienna historia. Złodzieje ukradli 33-letnią hondę, a kilka dni później – zupełnie przypadkiem – zaproponowali jej sprzedaż… człowiekowi, który był właścicielem auta przez kilkanaście lat. Policjanci tylko czekali na odpowiedni moment.
Do zdarzenia doszło na początku marca w centrum Krakowa. W poniedziałek, 2 marca, do jednego z krakowskich komisariatów zgłosił się mężczyzna, który poinformował o kradzieży swojego samochodu – 33-letniej hondy zaparkowanej w Śródmieściu.
Właściciel wcześniej sprawdził monitoring z okolicy i zobaczył dokładnie, jak doszło do kradzieży. Na nagraniu widać, jak do zaparkowanej białej hondy podjeżdża identyczny model – tym razem w kolorze zielonym. Z auta wysiadł mężczyzna, który włamał się do zaparkowanego pojazdu. Po chwili samochód został przypięty do haka zielonej hondy i sprawcy odjechali z miejsca zdarzenia, holując skradzione auto. Złodzieje nie wiedzieli jednak jednego – samochód był w trakcie remontu i nie miał sprawnych hamulców. Już na najbliższym skrzyżowaniu holowana honda uderzyła w tył pojazdu, który ją ciągnął, uszkadzając zielony samochód.
Po zgłoszeniu kradzieży policjanci z Komisariatu Policji III w Krakowie rozpoczęli poszukiwania pojazdu. Przełom nastąpił dwa dni później, kiedy właściciel przeglądał ogłoszenia w internecie. Na jednej z platform sprzedażowych natrafił na ofertę sprzedaży zielonej hondy – identycznej jak ta, którą widział na nagraniu z monitoringu. Mężczyzna nie miał wątpliwości, że to ten sam samochód, którym posługiwali się złodzieje. Natychmiast poinformował o tym policjantów.
Właściciel auta nawiązał kontakt ze sprzedającym, udając zainteresowanego zakupem. W trakcie rozmowy sprzedający zaproponował mu ciekawą „ofertę”: za 7 tysięcy złotych mógł kupić nie tylko zieloną hondę z ogłoszenia, ale także drugi samochód – przeznaczony „na części”. Po wymianie zdjęć wszystko stało się jasne. Tym drugim pojazdem była właśnie skradziona kilka dni wcześniej biała honda.
Policjanci z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie włączyli się w sprawę i przygotowali zasadzkę. W środę, 4 marca, doszło do zaplanowanej akcji. W umówionym miejscu na „kupującego” czekał jeden ze złodziei z zieloną hondą wystawioną na sprzedaż. Po oględzinach samochodu sprzedający zaproponował jazdę próbną i możliwość zobaczenia drugiego auta – białej hondy, która miała zostać sprzedana na części. Gdy samochód dojechał na miejsce, do akcji wkroczyli policjanci. Doszło do dynamicznego zatrzymania, podczas którego funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o kradzież.
To mieszkańcy w wieku 29, 32 i 37 lat. Jak ustalili śledczy, organizatorem całej akcji był 29-letni krakowianin. Mężczyzna był już wcześniej poszukiwany do odbycia kary dwóch lat więzienia za kradzieże i oszustwa. Jego wspólnicy również mają bogatą przeszłość kryminalną. Policjanci odzyskali skradzioną hondę i zwrócili ją właścicielowi. Zatrzymani usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem. Za to przestępstwo grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.





















