W końcu. Władze Krakowa dopiero po apelu społeczników wydłużają godziny otwarcia toalet

O problemie mówi się od dawna, ale realne zmiany przyszły dopiero po apelu społeczników. Jeszcze w połowie sierpnia radny dzielnicy Zwierzyniec Krzysztof Kwarciak i stowarzyszenie Ulepszamy Kraków! złożyli do prezydenta Aleksandra Miszalskiego petycję w sprawie miejskich szaletów. Domagali się rzeczy podstawowych: wydłużenia godzin otwarcia, zapewnienia płatności kartą, poprawy standardu bezobsługowych kabin i zwiększenia liczby publicznych toalet. Władze Krakowa odpowiedziały dopiero teraz – częściowo i tylko w centrum.

Wracamy do tematu, który opisywaliśmy w połowie sierpnia – problemu miejskich szaletów w Krakowie. Wtedy zwracaliśmy uwagę, że toalety pozostają zamknięte wtedy, gdy są najbardziej potrzebne, a mieszkańcom „w godzinach szczytu pozostają tylko krzaki”. Teraz, dopiero po apelu społeczników i petycji złożonej do prezydenta, władze miasta zdecydowały się na zmiany.

Największe kontrowersje budziły godziny otwarcia. Szalety przy takich miejscach jak Salwator, Nowy Kleparz, Osiedle Podwawelskie, ul. Warszawska, al. Róż czy ul. Wielicka były otwierane po godzinie 9:00 i zamykane jeszcze przed 17:00. Tymczasem rano i po południu, gdy tysiące pasażerów korzystają z komunikacji miejskiej, pozostawały niedostępne.

– Szalety mające w założeniu służyć pasażerom komunikacji miejskiej są dostępne wyłącznie w środku dnia, gdy ruch jest najmniejszy. Tymczasem w godzinach porannego i popołudniowego szczytu pozostają zamknięte – mówił radny Kwarciak.

Autorzy petycji podkreślali, że taki harmonogram nie odpowiada rzeczywistym potrzebom mieszkańców, a dodatkowo szkodzi finansom miasta. W godzinach największego ruchu toalety były bowiem zamknięte, więc nie generowały przychodów.

Lista problemów była jednak dłuższa. W wielu toaletach można płacić wyłącznie gotówką. Tam, gdzie pojawiły się terminale, nierzadko wieszano kartki z informacją o „awarii”. Dobrym przykładem jest obiekt przy ul. Smoczej pod Wawelem, gdzie po miesiącach awarii wprowadzono stały komunikat: „płatność możliwa tylko gotówką”. W parku Jordana wciąż wymagane są monety. Nie lepiej oceniano kabiny bezobsługowe. Miały być nowoczesną alternatywą, a stały się źródłem kolejnych skarg. Zniszczone, brudne i źle utrzymane, zamiast poprawiać komfort, zniechęcały do korzystania. Jak podsumował radny: „o wielu obiektach jedyną pozytywną rzeczą, jaką można powiedzieć, jest to, że w ogóle są”.

Może Cię zaciekawić: Prezydent Krakowa tańczy na dachu pod polską flagą. Podkład muzyczny z wulgarnym tekstem (VIDEO)

Wszystko to nie było dla miasta tajemnicą – problem powtarza się od lat. W 2021 roku projekt „Toalety przy placach zabaw w każdej dzielnicy” zdobył pierwsze miejsce w ogólnomiejskim budżecie obywatelskim. Jednak dopiero w tym roku, po kolejnej petycji i nagłośnieniu sprawy, pojawiły się pierwsze konkretne decyzje.

Zarząd Infrastruktury Wodnej ogłosił, że od 14 sierpnia do 31 grudnia część toalet w centrum Krakowa będzie czynna dłużej. „Decyzja została podjęta w odpowiedzi na powtarzające się postulaty mieszkańców (…) – czytamy w komunikacie.

Nowe godziny zamknięcia

Powiśle – 24:00

ul. Sienna/Straszewskiego – 24:00

pl. Szczepański – 24:00

Smocza (Bulwary Czerwieńskie) – 22:00

Park Jordana I (Reymonta) – 24:00

Park Jordana II (Ingardena) – 22:00

Sukiennice (Rynek Główny) – 2:00

W praktyce oznacza to, że w najczęściej odwiedzanych lokalizacjach toalety będą dostępne do późnych godzin wieczornych, a w przypadku Sukiennic nawet do drugiej w nocy.

Na razie zmiana dotyczy wyłącznie centrum i obowiązuje jedynie do końca roku. Nie obejmuje szaletów przy pętlach tramwajowych i autobusowych, które w petycji wskazano jako najbardziej problematyczne. Nie ma też decyzji w sprawie powszechnego wprowadzenia terminali płatniczych czy poprawy stanu bezobsługowych kabin. Społecznicy podkreślają, że sprawa nie jest błaha. Brak dostępnych szaletów skutkuje tym, że w parkach i okolicach węzłów komunikacyjnych mieszkańcy wybierają „rozwiązania zastępcze”, co staje się uciążliwe dla okolicznych mieszkańców.

Decyzja o wydłużeniu godzin otwarcia w centrum to pierwszy krok, ale wciąż niewystarczający. Dopiero kolejne działania pokażą, czy władze Krakowa potraktują problem poważnie, czy też ograniczą się do doraźnej korekty – wymuszonej apelem w tak oczywistej sprawie.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry