Prezydent Aleksander Miszalski przekazał do Rady Miasta Krakowa dwa projekty uchwał dotyczące podwyższenia stawek podatków lokalnych na 2026 rok. Zmiany obejmują zarówno podatek od nieruchomości, jak i od środków transportowych. Ich przyjęcie oznacza wzrost obciążeń dla mieszkańców i przedsiębiorców od 1 stycznia przyszłego roku.
W przypadku nieruchomości, czyli podatku płaconego przez właścicieli mieszkań, domów, firm i instytucji, urząd proponuje wzrost większości stawek. Dla mieszkań stawka ma wynieść 1,25 zł za metr kwadratowy, wobec 1,19 zł obecnie. Budynki zajęte na działalność gospodarczą zdrożeją z 34,00 do 35,53 zł za metr, a grunty związane z działalnością – z 1,38 do 1,45 zł. Wzrosną też inne pozycje, m.in. grunty niezabudowane na terenach rewitalizacji (z 4,51 do 4,72 zł) i budynki zajęte na działalność zdrowotną (z 2,38 do 2,49 zł).
Według wyliczeń miasta, właściciel mieszkania o powierzchni 70 metrów kwadratowych wraz z udziałem w gruncie zapłaci w przyszłym roku 103 zł podatku – o 5 zł więcej niż w 2025 roku. Z kolei mała firma zajmująca budynek o powierzchni 100 metrów kwadratowych odczuje wzrost z 3814 do 3988 zł rocznie. Miasto przewiduje, że wprowadzenie nowych stawek przyniesie do budżetu około 28 milionów złotych dodatkowych wpływów.
TYLKO U NAS: Kraków zadłuża się obligacjami. We wrześniu 546 mln, w październiku kolejne 305 mln złotych
W uzasadnieniu projektu zaznaczono, że zaproponowane kwoty mieszczą się w granicach maksymalnych stawek ogłoszonych przez Ministerstwo Finansów i mają pomóc w utrzymaniu równowagi budżetowej. Jak podkreśla urząd, wyższe podatki to reakcja na wzrost kosztów funkcjonowania miasta – utrzymania szkół, komunikacji czy miejskich inwestycji.
Drugi projekt dotyczy podatku od środków transportowych, który płacą właściciele ciężarówek, autobusów i naczep. Również tutaj stawki mają pójść w górę. Dla samochodów ciężarowych o masie 3,5–5,5 tony podatek wzrośnie z 1200 do 1248 zł rocznie, a dla pojazdów o masie powyżej 12 ton – z 4596 do 4800 zł. W przypadku przyczep i naczep używanych w transporcie ciężkim przewidziano wzrost z 2520 do 2940 zł. Autobusy z ponad 22 miejscami siedzącymi mają być objęte stawką 3756 zł zamiast dotychczasowych 3600 zł.
Władze miasta szacują, że podatek transportowy przyniesie dodatkowo około miliona złotych rocznie. W ocenie skutków regulacji wskazano, że zmiany nie pociągną za sobą żadnych dodatkowych wydatków po stronie administracji.
Łącznie oba projekty mogą zwiększyć dochody Krakowa o około 29 milionów złotych rocznie. Projekty prezydenta Miszalskiego trafiły już do Rady Miasta i zostaną rozpatrzone na jednej z najbliższych sesji. Radni mogą przyjąć je w całości, wprowadzić poprawki lub odrzucić. Jeśli uchwały zostaną przyjęte, nowe stawki zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2026 roku.
TYM ŻYJE KRAKÓW: Kraków na kredyt. Rating bez raportu, dług bez hamulców





















