Wieczysta Kraków przegrała z ŁKS Łódź 0:2 w meczu Betclic I ligi i spadła w tabeli, oddalając się od strefy barażowej. Kolejna porażka zespołu z Krakowa może poważnie zagrozić walce o awans do PKO Ekstraklasy.
Jeszcze niedawno byli tuż za strefą barażową, dziś są w środku tabeli i patrzą w górę z coraz większym dystansem. Wieczysta Kraków przegrała z ŁKS Łódź 0:2 i notuje kolejne potknięcie w kluczowym momencie sezonu.
W teorii to miał być jeden z najważniejszych meczów rundy. Spotkanie dwóch drużyn aspirujących do walki o awans, bezpośrednia rywalizacja o zbliżenie się do czołówki i powrót po przerwie reprezentacyjnej. W praktyce – kolejny sygnał, że Wieczysta traci impet dokładnie wtedy, gdy powinna przyspieszać. Przed tą kolejką krakowski zespół miał realny kontakt ze strefą barażową – strata wynosiła zaledwie jeden punkt. Po porażce sytuacja wyraźnie się skomplikowała.
Zespół prowadzony przez Kazimierz Moskal wszedł w mecz aktywnie. Dłużej utrzymywał się przy piłce, próbował narzucać tempo i budować akcje w ataku pozycyjnym. Statystycznie przewaga była widoczna – Wieczysta częściej operowała futbolówką i spędzała więcej czasu na połowie rywala – ale nie przekładało się to na konkrety. W pierwszej połowie oddała niewiele groźnych strzałów, a klarownych sytuacji praktycznie nie stworzyła.
ŁKS zagrał znacznie bardziej efektywnie. W 27. minucie wykorzystał jedną z pierwszych poważnych okazji. Szybkie wyjście spod pressingu, prostopadłe podanie i Jasper Löffelsend znalazł się w sytuacji sam na sam, którą zamienił na gola. To trafienie miało duże znaczenie – w tym sezonie Wieczysta zdecydowanie gorzej radzi sobie w meczach, w których jako pierwsza traci bramkę.
Do przerwy gospodarze przegrywali 0:1 mimo większego posiadania piłki. Po zmianie stron obraz gry był podobny. Wieczysta próbowała budować ataki, ale brakowało przyspieszenia, gry między liniami i elementu zaskoczenia. Trener Moskal reagował zmianami, jednak nie przełożyło się to na wyraźną poprawę jakości w ofensywie. W końcówce ŁKS zadał drugi cios. W 82. minucie szybki kontratak zakończył Fabian Piasecki, podwyższając na 2:0. To była kolejna sytuacja, w której rywale wykorzystali przestrzeń zostawioną przez Wieczystą w momencie, gdy ta próbowała odrabiać straty.
Ta porażka ma konkretne konsekwencje tabelaryczne. Wieczysta spadła w okolice środka tabeli Betclic I liga i traci już kilka punktów do miejsc barażowych. Co istotne, wyprzedził ją bezpośredni rywal – ŁKS, który dzięki zwycięstwu poprawił swój dorobek i zbliżył się do czołówki.
Problemem nie jest już pojedynczy mecz, ale szerszy trend. W ostatnich tygodniach Wieczysta wygrywa sporadycznie – w kilku ostatnich spotkaniach straciła więcej punktów, niż zdobyła. Wiosenna forma znacząco odbiega od tej z jesieni, kiedy krakowski zespół należał do najskuteczniejszych drużyn ligi i regularnie punktował. W tym samym czasie rywale nie zwalniają. Śląsk Wrocław po zwycięstwie nad Pogoń Siedlce umacnia się na drugim miejscu, które daje bezpośredni awans. Wrocławianie punktują regularnie i powiększają przewagę nad grupą pościgową.
Na dole tabeli ważne zwycięstwo odniósł Znicz Pruszków, który pokonał GKS Tychy. Dzięki temu opuścił strefę spadkową i włączył się do walki o utrzymanie. To dodatkowo pokazuje, jak wyrównana jest liga – różnice punktowe między zespołami są niewielkie, a jedna kolejka potrafi znacząco zmienić układ tabeli.
Na tym tle Wieczysta wygląda coraz mniej stabilnie. Drużyna, która jeszcze kilka miesięcy temu imponowała skutecznością, dziś ma wyraźne problemy w ofensywie – zarówno z kreowaniem sytuacji, jak i ich wykańczaniem. Dodatkowo coraz częściej traci bramki po szybkich atakach rywal
Do końca sezonu pozostało kilka kolejek, więc matematycznie walka o baraże wciąż jest otwarta. W praktyce jednak sytuacja robi się coraz trudniejsza. Jeśli Wieczysta nie zacznie regularnie punktować, dystans do czołówki może stać się nie do odrobienia. A jeszcze niedawno wszystko było na wyciągnięcie ręki.





















