Wieczysta Kraków wciąż czeka na pierwsze punkty w PKO BP Ekstraklasie. W swoim historycznym, pierwszym domowym meczu na najwyższym poziomie rozgrywkowym beniaminek przegrał na stadionie przy ul. Reymonta z mistrzem Polski Lechem Poznań 1:2, choć po przerwie do końca walczył o wyrównanie.
Wieczysta Kraków nie zdołała zdobyć pierwszych punktów po awansie do PKO BP Ekstraklasy. W sobotni wieczór zespół Kazimierza Moskala przegrał z Lechem Poznań 1:2 w swoim pierwszym w historii domowym meczu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Spotkanie rozegrano na stadionie przy ul. Reymonta, który w tym sezonie pełni rolę domowego obiektu krakowskiego beniaminka.
Od początku większą inicjatywę przejęli mistrzowie Polski, jednak Wieczysta potrafiła odpowiedzieć groźnymi akcjami. Już w pierwszym kwadransie Tobias Christensen był bliski otwarcia wyniku, lecz jego uderzenie pod poprzeczkę obronił Mateusz Lis. Chwilę później Christopher Lungoyi niecelnie zakończył dobrą akcję Lisandro Semedo. Lech również stwarzał coraz większe zagrożenie. Allahyar Sayyadmanesh trafił przewrotką w poprzeczkę, a Yannick Agnero nie wykorzystał dogodnej sytuacji z kilku metrów. Ostatecznie poznaniacy dopięli swego w 35. minucie. Po podaniu Luisa Palmy piłkę przejął Agnero, minął obrońcę i precyzyjnym strzałem zza pola karnego pokonał Antoniego Mikułkę.
Jeszcze przed przerwą mistrzowie Polski zadali drugi cios. W 43. minucie Sayyadmanesh zdecydował się na uderzenie z dystansu. Piłka po lekkim kontakcie z Aleksandarem Djermanoviciem zmieniła tor lotu i wpadła do bramki, całkowicie myląc bramkarza Wieczystej. Do szatni Lech schodził z prowadzeniem 2:0.
Po zmianie stron krakowski zespół nie zamierzał się poddawać. Najpierw Antoni Mikułko obronił groźny strzał Pablo Rodrigueza, a chwilę później Agnero trafił w słupek. Gdy wydawało się, że bliżej jest trzeciego gola dla gości, Wieczysta zdobyła kontaktową bramkę. W 66. minucie Kamil Dankowski dośrodkował w pole karne, a Lucas Piazon efektownym strzałem głową pokonał Mateusza Lisa. Był to historyczny pierwszy gol Wieczystej zdobyty w domowym meczu PKO BP Ekstraklasy.
Końcówka przyniosła sporo emocji. Gospodarze próbowali doprowadzić do remisu, ale Lech także miał swoje okazje. Daniel Hakans został zatrzymany przez świetnie interweniującego Mikułkę, a Robert Gumny trafił w słupek. W doliczonym czasie gry znakomitą okazję zmarnował jeszcze Agnero, dzięki czemu Wieczysta do końca zachowała nadzieję na wyrównanie. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie.
Dla Lecha było to pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie ligowym i częściowa rehabilitacja po nieudanym występie w europejskich pucharach. Z kolei Wieczysta po dwóch kolejkach pozostaje bez dorobku punktowego. Beniaminek przegrał wcześniej na wyjeździe z Radomiakiem Radom, a teraz musiał uznać wyższość aktualnego mistrza Polski.





















