Ponad 19 tysięcy kibiców oglądało przy Reymonta ostatni w tym roku domowy mecz Wisły Kraków, który zakończył się pewnym zwycięstwem 3:0 nad Stalą Mielec. Trybuny od pierwszych minut żyły spotkaniem – doping był głośny, równy i nie ustawał nawet wtedy, gdy tempo gry spadało po przerwie. Po golach Kacpra Dudy, Frederico Duarte i Angela Rodado stadion eksplodował radością, a śpiew „Jak długo na Wawelu…” niósł się jeszcze długo po końcowym gwizdku. Dla wielu fanów był to symboliczne zamknięcie udanego roku, w którym Wisła umocniła się na pozycji lidera I ligi i znacząco zbliżyła się do powrotu do Ekstraklasy.
źródło: Artur Barbarowski





















