W granicach Krakowa działa winnica, w której uprawiane są winorośle i produkowane lokalne wino. Podczas degustacji można wejść do pomieszczeń produkcyjnych, zobaczyć wykorzystywane urządzenia, przejść między krzewami i spróbować trunków powstających z owoców zebranych na tynieckim wzgórzu. W sobotę, 19 września, w takim spotkaniu uczestniczyła około 20-osobowa grupa.
Wizyta rozpoczęła się w winiarni, czyli miejscu, do którego trafiają zebrane owoce i w którym przebiegają kolejne etapy produkcji. Uczestników oprowadzał pan Sławek, twórca tutejszych win. Pokazał wykorzystywane wyposażenie oraz wyjaśnił, jak wygląda praca od momentu dostarczenia owoców aż do przygotowania gotowego trunku. Opowiedział również o różnicach w metodach stosowanych przy poszczególnych rodzajach win. Sposób prowadzenia spotkania nie wymagał od uczestników wcześniejszej wiedzy. Specjalistyczne zagadnienia przedstawiano na konkretnych przykładach i odnoszono do sprzętu znajdującego się w pomieszczeniu.
Pierwszego wina można było spróbować już podczas zwiedzania części produkcyjnej. Degustacja została więc połączona z opowieścią o tym, co wpływa na smak, aromat i wygląd gotowego produktu. Prowadzący zwracał uwagę, że efekt zależy nie tylko od odmiany wykorzystanych owoców. Znaczenie mają również ich dojrzałość, termin zbioru, przebieg fermentacji oraz decyzje podejmowane na kolejnych etapach pracy. Dla osób, które dotychczas znały wino przede wszystkim jako gotowy produkt, była to możliwość zobaczenia procesu poprzedzającego nalanie go do butelki.
Po zakończeniu pierwszej części grupa przeszła na teren winnicy. Podczas spaceru pan Sławek opowiedział o powstaniu obecnych upraw i przygotowaniach, które trzeba było przeprowadzić przed posadzeniem pierwszych krzewów. Sam wybór terenu nie wystarczył – ziemia wymagała odpowiedniego przygotowania, a odmiany musiały zostać dopasowane do miejscowych warunków. Uczestnicy poznali także sposoby prowadzenia i pielęgnowania winorośli. To właśnie praca wykonywana na wzgórzu przez większą część roku decyduje o jakości owoców, które później trafiają do winiarni.

Położenie winnicy nie jest przypadkowe. Wzgórze znajduje się w zakolu Wisły, w pobliżu opactwa benedyktynów, i jest otwarte od strony południowej. Zapewnia to odpowiednie nasłonecznienie, natomiast wyniesienie terenu ponad dolinę rzeki ułatwia odpływ zimnego powietrza. Istotne jest również wapienne podłoże. Warunki naturalne nie eliminują jednak wpływu pogody ani ryzyka związanego z uprawą. Każdy sezon może przebiegać inaczej, a producenci muszą reagować na temperaturę, ilość opadów i stan poszczególnych krzewów.
Współczesna Winnica Tyniec nawiązuje do wielowiekowej historii miejscowych upraw. Ich początki są wiązane z działalnością benedyktynów, którzy pojawili się w Tyńcu w XI wieku. Oficjalna strona winnicy przywołuje bullę papieża Grzegorza IX z 1229 roku jako pierwszą zachowaną wzmiankę dotyczącą tutejszych winnic. Obecne przedsięwzięcie nie jest jednak rekonstrukcją średniowiecznego gospodarstwa. Historyczne dziedzictwo połączono tutaj ze współczesną wiedzą, nowym wyposażeniem i odmianami wykorzystywanymi dzisiaj przez polskich producentów.

Na tynieckim wzgórzu uprawiane są odmiany pozwalające na przygotowanie win białych, różowych i czerwonych. W ofercie producenta znajdują się wina z odmian białych: Johanniter, Solaris, Seyval Blanc i Souvignier Gris. Do produkcji czerwonych trunków wykorzystywane Regent, Cabernet Cortis i Zweigelt. Podczas spaceru uczestnicy mogli zobaczyć, jak wyglądają poszczególne krzewy, oraz dowiedzieć się, dlaczego sposób ich prowadzenia ma znaczenie dla późniejszych zbiorów.
W kolejnej części zwiedzania każdy mógł przejść pomiędzy rzędami winorośli i wejść na szczyt wzgórza. Znajduje się tam zadaszony taras, z którego widać zarówno uprawy, jak i otaczającą je część Tyńca. To właśnie tam odbyła się zasadnicza część degustacji. W ciągu całego spotkania podano pięć rodzajów wina, a każde z nich zostało omówione przez osobę uczestniczącą w jego produkcji. Prowadzący przedstawiał zastosowaną metodę i wskazywał cechy, na które można zwrócić uwagę podczas próbowania, ale nie narzucał uczestnikom gotowej oceny.

Degustacji towarzyszył poczęstunek składający się z domowego pieczywa, serów i oliwy. Produkty nie były osobną atrakcją, lecz uzupełniały kolejne wina i pozwalały sprawdzić, jak zmienia się ich odbiór w zestawieniu z jedzeniem. Uczestnicy mogli swobodnie porównywać poszczególne trunki, zadawać pytania i wymieniać się własnymi spostrzeżeniami. Spotkanie nie miało charakteru specjalistycznego szkolenia ani formalnej oceny win. Jego celem było pokazanie miejsca produkcji i przybliżenie podstaw pozwalających lepiej rozumieć różnice pomiędzy podawanymi propozycjami.
Program został ułożony tak, aby uczestnicy poznali kolejne elementy procesu we właściwej kolejności. Najpierw zobaczyli zaplecze produkcyjne oraz sprzęt, później przeszli na teren upraw i poznali historię przedsięwzięcia, a dopiero na końcu zasiedli do dłuższej degustacji. Dzięki temu podawane wina nie były anonimowymi produktami. Wcześniej można było zobaczyć miejsce, z którego pochodzą owoce, i porozmawiać z osobą odpowiadającą za ich przetworzenie.

Winnica Tyniec łączy działalność rolniczą z ofertą enoturystyczną. Organizowane spotkania pozwalają wejść do przestrzeni, które pozostają niewidoczne dla klienta kupującego gotową butelkę. Podczas kilkugodzinnej wizyty uczestnicy przechodzą drogę od uprawy winorośli, przez zaplecze produkcyjne, aż do degustacji gotowych win. Sobotnia pogoda umożliwiła zrealizowanie całego programu, łącznie ze spacerem po wzgórzu i zakończeniem spotkania na tarasie.







































