Wisła zwalnia, ale awans… coraz bliżej. Wystarczy kilka punktów

Wisła Kraków od kilku tygodni nie imponuje formą, ale jej sytuacja w tabeli Betclic 1. Ligi pozostaje bardzo stabilna. Mimo serii remisów i ograniczonej liczby zwycięstw po przerwie zimowej, „Biała Gwiazda” utrzymuje bezpieczną przewagę i wciąż jest zdecydowanym faworytem do bezpośredniego awansu do Ekstraklasy.

Jeszcze na półmetku sezonu krakowski zespół miał dziewięć punktów przewagi nad drugim zespołem i dziesięć nad trzecią drużyną, która znajdowała się już w strefie barażowej. Była to różnica, która pozwalała z dużym spokojem patrzeć na dalszą część rozgrywek. Choć wiosna przyniosła wyraźne wyhamowanie, ten zapas praktycznie nie został roztrwoniony.

Po zimowej przerwie Wisła zanotowała dwa zwycięstwa, cztery remisy i walkowerową porażkę. W efekcie pod względem dorobku punktowego w rundzie wiosennej plasuje się dopiero w środku stawki – na poziomie około dziewiątego miejsca. Mimo to przewaga nad rywalami pozostaje niezmienna, ponieważ zespoły z czołówki również regularnie tracą punkty.

Po 26 kolejkach Wisła Kraków nadal ma dziewięć punktów przewagi nad drugim i trzecim zespołem w tabeli. To kluczowa informacja w kontekście walki o awans, ponieważ bezpośrednio do Ekstraklasy awansują dwie najlepsze drużyny, natomiast miejsca od trzeciego do szóstego oznaczają udział w barażach.

Z analiz statystycznych wynika, że sytuacja Wisły jest bardzo komfortowa. Szanse na zakończenie sezonu w TOP2 szacowane są na około 99,3 procent. Oznacza to, że scenariusz, w którym krakowski zespół wypada poza czołową dwójkę, jest dziś skrajnie mało prawdopodobny. Do końca sezonu pozostało osiem meczów i właśnie w tym kontekście pojawiają się najważniejsze wyliczenia. Według analiz dziewięć punktów zdobytych w tych ośmiu spotkaniach – co dałoby łącznie 62 punkty – oznacza około 99 procent szans na bezpośredni awans.

Niższe zdobycze punktowe wciąż pozostawiają bardzo wysokie prawdopodobieństwo osiągnięcia celu. Osiem punktów w ośmiu meczach (łącznie 61) daje około 98 procent szans na miejsce w TOP2. Siedem punktów (60) to około 93 procent. Sześć punktów (59) oznacza około 82 procent szans, a pięć punktów (58) wciąż daje około 70 procent prawdopodobieństwa. Dopiero przy czterech punktach zdobytych w ośmiu spotkaniach (łącznie 57) sytuacja zaczyna się wyraźnie komplikować – w takim scenariuszu szanse na awans spadają do około 40 procent. Trzy punkty (56) oznaczają już tylko około 9 procent szans na bezpośredni awans.

Z tych danych wynika, że Wisła nie musi wygrywać większości spotkań do końca sezonu. Średnia na poziomie około 1,1 punktu na mecz – czyli dziewięć punktów w ośmiu kolejkach – praktycznie zamyka sprawę. Taki wynik można osiągnąć nawet przy bardzo nierównym bilansie, obejmującym zwycięstwa, remisy i porażki. Istotne znaczenie ma również terminarz. Do końca sezonu Wisła rozegra osiem spotkań – cztery na własnym stadionie i cztery na wyjeździe. W Krakowie zmierzy się m.in. z Górnikiem Łęczna, Puszczą Niepołomice, Chrobrym Głogów oraz Pogonią Siedlce. To zespoły z różnych części tabeli, w tym również z dolnej połowy, walczące o utrzymanie.

Na wyjazdach Wisła zagra z Polonią Bytom, Ruchem Chorzów, Stalą Rzeszów oraz Polonią Warszawa. To rywale bardziej wymagający, często zaangażowani w walkę o czołowe miejsca lub baraże, jednak przy obecnej przewadze krakowski zespół nie musi zdobywać tam pełnej puli punktów.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry