Wisła Kraków traci punkty w Bytomiu. Remis z Polonią i piękny gol Bozicia

Wisła Kraków tylko zremisowała 1:1 z Polonią Bytom w meczu 28. kolejki Betclic 1. Ligi. Lider tabeli stracił punkty mimo wyrównania po efektownym golu Marko Bozicia.

Miał być kolejny krok w stronę Ekstraklasy, a skończyło się na hamowaniu tempa. Wisła Kraków przyjechała do Bytomia jako wyraźny faworyt – lider tabeli, z przewagą punktową i stabilną formą. Trafiła jednak na rywala, który mimo kryzysu pokazał, że potrafi grać odważnie i bez kompleksów. Polonia, choć bez zwycięstwa od siedmiu spotkań, postawiła się „Białej Gwieździe” i była o krok od sprawienia niespodzianki.

Spotkanie 28. kolejki Betclic 1. Ligi zakończyło się remisem 1:1, ale przebieg meczu może być dla krakowian sygnałem ostrzegawczym. Zwłaszcza że bytomianie przystępowali do tego starcia po zmianie trenera i serii rozczarowujących wyników.

Od pierwszych minut to gospodarze narzucili tempo. Wysoki pressing i odważna gra w ofensywie sprawiły, że Wisła miała sporo problemów z wyprowadzeniem piłki. Już w pierwszym kwadransie Polonia stworzyła kilka groźnych sytuacji – najpierw niecelnie uderzał Oliwier Kwiatkowski, a chwilę później Konrad Andrzejczak zmusił do interwencji Patryka Letkiewicza. Bramkarz Wisły był jednym z najważniejszych zawodników swojej drużyny w pierwszej połowie, broniąc kolejne strzały, m.in. po uderzeniu Grzegorza Szymusika i Lucjana Zielińskiego.

Wisła również próbowała odpowiadać, ale jej akcje nie miały takiej dynamiki jak ataki gospodarzy. Najwięcej emocji w pierwszej połowie przyniosła sytuacja z 39. minuty – Frederico Duarte trafił do siatki, jednak po analizie VAR gol nie został uznany z powodu spalonego.

Dziecko na murawie przy Kałuży. „Zostaw kibica”

Po przerwie obraz gry długo się nie zmieniał. Polonia nadal była aktywniejsza i konsekwentnie szukała swojej szansy. Doczekała się jej w 60. minucie. Kwiatkowski przeprowadził indywidualną akcję i zdecydował się na strzał sprzed pola karnego. Piłka po drodze odbiła się od Jamesa Igbekeme i kompletnie zmyliła bramkarza Wisły, wpadając do siatki. Radość gospodarzy trwała jednak krótko. Już siedem minut później Wisła doprowadziła do wyrównania po efektownym uderzeniu Marko Bozicia z dystansu. Strzał w „okienko” był nie do obrony i przywrócił krakowian do gry.

Końcówka spotkania przyniosła kolejne zwroty akcji. Obie drużyny trafiały do siatki, ale gole nie były uznawane – najpierw Polonia, a potem Wisła. Gospodarze byli jeszcze blisko szczęścia po uderzeniu Kwiatkowskiego w słupek, natomiast krakowianie nie potrafili już przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.

Remis oznacza, że Wisła nadal pozostaje liderem, ale jej przewaga nie rośnie tak szybko, jak mogłaby. Z kolei Polonia, mimo kolejnego meczu bez wygranej, może traktować ten wynik jako sygnał poprawy – zwłaszcza że był to pierwszy domowy mecz pod wodzą nowego trenera Wojciecha Mroza i jedno z lepszych spotkań zespołu w rundzie wiosennej.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry