Wjechał hulajnogą do miejskiej toalety. Zniszczenia naprawi teraz miasto

źródło: Zarząd Infrastruktury Wodnej w Krakowie

Kolejna miejska toaleta w Krakowie została zdewastowana. Tym razem – jak poinformował Zarząd Infrastruktury Wodnej – ktoś wyważył drzwi i wjechał hulajnogą niemal pod samą muszlę klozetową. Zniszczenia trzeba będzie naprawić z miejskich pieniędzy. Problem polega jednak na tym, że podobne sytuacje powtarzają się od lat, mimo wcześniejszych zapowiedzi miasta o „końcu pobłażania wandalom”.

ZIW opisał zdarzenie w mediach społecznościowych, publikując ironiczny wpis o osobie, która „pędziła jak błyskawica”, a drzwi toalety „nie stanowiły przeszkody”. Urzędnicy podkreślili jednak, że sprawa wcale nie jest zabawna, bo koszty napraw pokrywają mieszkańcy Krakowa.

Miasto przypomina, że pieniądze przeznaczane na usuwanie zniszczeń mogłyby zostać wykorzystane na nowe toalety, remonty, udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami czy poprawę estetyki miejskiej infrastruktury.

Problem dewastacji publicznych szaletów wraca jednak regularnie. Już jesienią ubiegłego roku Zarząd Infrastruktury Wodnej zapowiadał zdecydowane działania przeciwko wandalom. W październiku 2025 roku ZIW informował o wzmożonej ochronie miejskich toalet i rozpoczęciu współpracy ze Strażą Miejską. W porozumieniu z oddziałem Straży Miejskiej w Nowej Hucie wytypowano wtedy obiekty szczególnie narażone na zniszczenia i zapowiedziano częstsze patrole.

Jak tłumaczyło wtedy miasto, toalety znajdujące się przy węzłach komunikacyjnych, bulwarach i terenach rekreacyjnych wymagały niekiedy nawet kilku interwencji serwisowych dziennie. Do miejskich służb regularnie trafiały zgłoszenia dotyczące zniszczonych drzwi, uszkodzonych zamków, niedziałających terminali płatniczych czy zaśmieconych pomieszczeń. Zdarzało się, że obiekty były niszczone zaledwie kilka godzin po wcześniejszych naprawach.

ZIW zwracał też uwagę, że część miejskich toalet – szczególnie w centrum i przy przystankach komunikacji miejskiej – była wykorzystywana jako miejsce schronienia przez osoby bezdomne lub osoby pod wpływem alkoholu. W niektórych przypadkach prowadziło to do czasowego zamykania obiektów.

To nie jedyne problemy z miejskimi toaletami w Krakowie. W ubiegłym roku głośno było również o sytuacji nad Zalewem Bagry, gdzie toalety były regularnie niszczone i wyłączane z użytkowania z powodu awarii. Mieszkańcy skarżyli się wtedy na brak dostępu do sprawnych sanitariatów mimo trwającego sezonu rekreacyjnego.

Obecnie w Krakowie działa kilkadziesiąt miejskich toalet publicznych. Część z nich została w ostatnich latach wyremontowana lub dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Problem dewastacji sprawia jednak, że część środków zamiast na rozwój infrastruktury musi być przeznaczana na kolejne naprawy po aktach wandalizmu.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry