Wojewoda unieważnia uchwałę. Sprawa miejsca zamieszkania radnego Kocurka wraca do Rady Miasta

Wojewoda Małopolski unieważnił uchwałę Rady Miasta Krakowa w sprawie radnego Bartłomieja Kocurka. Chodzi o postępowanie dotyczące miejsca jego zamieszkania – i wątpliwości, czy radny Koalicji Obywatelskiej faktycznie mieszka w Krakowie.

Sprawa rozpoczęła się w lipcu, kiedy Wojciech Jakubowski, radny Dzielnicy I Stare Miasto, złożył wniosek o wygaszenie mandatu Bartłomieja Kocurka. Wskazywał, że radny nie mieszka na terenie miasta, lecz w Baranówce, w gminie Kocmyrzów-Luborzyca. W ocenie autora pisma oznacza to utratę prawa wybieralności, a więc również utratę mandatu.

Do wniosku dołączono fotografie, nagrania i inne materiały mające wskazywać na miejsce faktycznego zamieszkania Kocurka. Radny odpowiadał, że jest zameldowany w Krakowie, tutaj wykonuje obowiązki i działa społecznie.

29 października Rada Miasta Krakowa przyjęła uchwałę, w której uznała, że wniosek Jakubowskiego „nie zasługuje na uwzględnienie”. Oznaczało to, że radni nie dopatrzyli się przesłanek do wygaszenia mandatu i uznali sprawę za zakończoną. Wojewoda Małopolski stwierdził jednak, że uchwała została podjęta z naruszeniem prawa. W rozstrzygnięciu nadzorczym z 4 grudnia wskazano, że rada zastosowała niewłaściwy tryb postępowania, co stanowi istotne naruszenie przepisów.

„Rada Miasta Krakowa błędnie zastosowała przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, kwestionowane zapisy uchwały w sposób istotny naruszają obowiązujący porządek prawny” – czytamy w uzasadnieniu decyzji.

Według organu nadzoru rada potraktowała pismo Wojciecha Jakubowskiego jako wniosek w trybie Kodeksu postępowania administracyjnego. Tymczasem – jak wskazał wojewoda – postępowanie dotyczące wygaszenia mandatu powinno być prowadzone w trybie Kodeksu wyborczego.

„Przedmiotem rozstrzygania Rady Miasta Krakowa nie był wniosek w rozumieniu art. 242 §1 KPA, lecz dokonanie oceny zaistnienia przesłanek określonych w art. 383 §1 pkt 2 Kodeksu wyborczego i następnie stwierdzenie braku podstaw do wygaśnięcia mandatu” – napisano w decyzji.

Wojewoda podkreślił, że w takich sprawach rada gminy ma obowiązek działać z urzędu, a nie na wniosek mieszkańca. Organ samorządu powinien przeprowadzić pełne postępowanie wyjaśniające – zebrać dowody, umożliwić radnemu złożenie wyjaśnień i dopiero po tym etapie podjąć uchwałę. W decyzji znalazł się również fragment przypominający, że wygaśnięcie mandatu następuje z mocy prawa, a uchwała rady ma jedynie charakter potwierdzający: „Wygaśnięcie mandatu, co do zasady, następuje z mocy prawa z dniem wystąpienia przesłanek do jego wygaśnięcia. Konieczne jest jednak urzędowe potwierdzenie skutku prawnego, a takim aktem jest m.in. uchwała rady gminy.”

Wojewoda zaznaczył przy tym, że decyzja nie rozstrzyga, czy Bartłomiej Kocurek rzeczywiście utracił mandat. „Powodem stwierdzenia nieważności uchwały jest wyłącznie wykazana formalno-prawna wada uchwały. Organ nadzoru na obecnym etapie nie przesądza, czy zachodzą podstawy do wygaśnienia mandatu radnego Bartłomieja Kocurka” – wskazano w rozstrzygnięciu.

Stwierdzenie nieważności uchwały powoduje, że jej wykonanie zostaje wstrzymane z mocy prawa. Rada Miasta może złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ale nie wstrzymuje to skutków decyzji wojewody. W praktyce oznacza to, że sprawa wraca do punktu wyjścia. Rada Miasta Krakowa będzie musiała ponownie rozpatrzyć wniosek o wygaszenie mandatu Bartłomieja Kocurka, tym razem prowadząc postępowanie zgodnie z Kodeksem wyborczym i wymaganiami wskazanymi przez wojewodę.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry