Wraca temat przebudowy ul. Na Błonie i Jesionowej. W tle wieloletnie protesty i problem z połączeniem Bronowic z Wolą Justowską

Od lat brakuje tam chodników, kierowcy przeciskają się wąską jezdnią, a każda próba zmian kończy się protestami mieszkańców. Teraz miasto ponownie wraca do przebudowy ulic Na Błonie i Jesionowej. ZDMK zapowiada przygotowanie wielowariantowej koncepcji, która ma poprawić bezpieczeństwo i uporządkować ruch między Bronowicami a Wolą Justowską.

Zarząd Dróg Miasta Krakowa poinformował o rozpoczęciu prac nad koncepcją rozbudowy i przebudowy układu drogowego ulic Na Błonie oraz Jesionowej. Zakres inwestycji jest szeroki i wykracza daleko poza samą budowę chodnika. Projekt ma obejmować przebudowę jezdni, budowę lub modernizację infrastruktury pieszej, przebudowę odwodnienia, wykonanie nowego oświetlenia LED, przebudowę infrastruktury technicznej oraz rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo ruchu drogowego. W dokumentach pojawia się również analiza możliwości połączenia Bronowic i Woli Justowskiej. Ten element pokazuje, że inwestycja jest traktowana jako część większej dyskusji dotyczącej układu komunikacyjnego zachodniej części Krakowa.

11 czerwca w XVIII Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Na Błonie odbędzie się spotkanie informacyjne dla mieszkańców. Projektanci i przedstawiciele ZDMK mają zaprezentować warianty inwestycji oraz zebrać uwagi dotyczące proponowanych rozwiązań. To ważny etap, ponieważ właśnie organizacja ruchu od kilku lat pozostaje jednym z głównych źródeł konfliktów wokół tej ulicy. Każda większa zmiana wywoływała dyskusję o tym, jaką funkcję powinna pełnić ul. Na Błonie i czy zachodni Kraków potrzebuje kolejnego połączenia pomiędzy dzielnicami.

Ul. Na Błonie formalnie pozostaje drogą lokalną, jednak od dawna jest wykorzystywana jako alternatywna trasa pomiędzy Bronowicami a Wolą Justowską. Dla wielu kierowców stała się sposobem na ominięcie bardziej obciążonych ulic zachodniej części miasta. Sama infrastruktura nie została jednak dostosowana do takiego ruchu. W wielu miejscach jezdnia jest bardzo wąska, samochody mają problem z mijaniem się, a piesi poruszają się przy samej krawędzi ulicy. Na części odcinków nie ma chodnika, a pobocza są minimalne lub nie istnieją. Mieszkańcy od lat zwracają uwagę, że przejście ulicą, dojście do przystanku czy spacer z dzieckiem wymaga dużej ostrożności, szczególnie w godzinach największego ruchu.

Temat budowy infrastruktury pieszej wraca przy ul. Na Błonie regularnie od wielu lat. Problemem pozostaje ograniczona przestrzeń. W części miejsc zabudowa znajduje się bardzo blisko jezdni, teren przecinają rowy odwadniające, a pod ziemią przebiega infrastruktura techniczna. Z tego powodu już wcześniej zaczęto analizować niestandardowe rozwiązania dla pieszych. Pojawiały się pomysły budowy specjalnych podestów lub lekkich konstrukcji prowadzonych częściowo poza jezdnią. Dyskusje na ten temat wracały m.in. przy okazji Budżetu Obywatelskiego, gdy mieszkańcy wskazywali, że klasyczny chodnik może być trudny do wykonania na całej długości ulicy bez kosztownej przebudowy.

Kolejne lata pokazały jednak, że problem ul. Na Błonie nie dotyczy wyłącznie infrastruktury pieszej. Ulica stała się miejscem konfliktu dotyczącego organizacji ruchu. Część mieszkańców zaczęła domagać się ograniczenia ruchu samochodowego i działań poprawiających bezpieczeństwo pieszych. Wskazywano, że okolica zaczyna pełnić funkcję skrótu pomiędzy dzielnicami, mimo że parametry techniczne ulicy nie są do tego przystosowane. Mieszkańcy zwracali uwagę przede wszystkim na rosnący ruch samochodowy, przekraczanie prędkości oraz coraz większe problemy z bezpieczeństwem. Pojawiały się także argumenty dotyczące hałasu i pogarszających się warunków życia.

Jednocześnie część mieszkańców sprzeciwiała się ograniczeniom ruchu i zmianom organizacji przejazdu wprowadzanym przez miasto. Organizowano protesty przeciw nowym rozwiązaniom komunikacyjnym oraz akcje domagające się przywrócenia pełnej przejezdności ulicy. Transparenty pojawiające się przy ul. Na Błonie pokazywały, jak bardzo konflikt podzielił lokalną społeczność. Każda decyzja dotycząca przebudowy ulicy wywoływała spór pomiędzy mieszkańcami oczekującymi większego bezpieczeństwa a osobami obawiającymi się kolejnych utrudnień komunikacyjnych.

Miasto nie wskazuje obecnie jednego konkretnego rozwiązania, ale analizuje kilka możliwych scenariuszy dotyczących organizacji ruchu, szerokości jezdni oraz sposobu prowadzenia infrastruktury pieszej. W dokumentach podkreślono, że projekt ma poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego, uporządkować układ komunikacyjny oraz usprawnić odwodnienie terenu. Sam zakres planowanych prac pokazuje jednak, że inwestycja będzie skomplikowana technicznie i kosztowna.

Projekt obejmuje rozbudowę ulic Na Błonie i Jesionowej, budowę oraz przebudowę chodników, przebudowę zjazdów indywidualnych i publicznych, budowę poboczy, wykonanie kanalizacji deszczowej wraz z wpustami i studniami, przebudowę infrastruktury technicznej, budowę kanału technologicznego oraz wykonanie nowego oświetlenia ulicznego LED. Dodatkowo mają pojawić się rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo ruchu drogowego, w tym nowe przejścia dla pieszych i dostosowanie infrastruktury do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

Istotnym elementem inwestycji pozostaje również przebudowa odwodnienia. Problemy z wodą opadową były przez mieszkańców podnoszone od lat. W części miejsc istniejący system odprowadzania wody jest niewystarczający, co dodatkowo komplikuje projektowanie infrastruktury pieszej. Z tego powodu inwestycja wymaga przebudowy znacznej części infrastruktury technicznej, a nie jedynie wykonania nowych chodników.

Duże znaczenie ma także analiza możliwości połączenia Bronowic i Woli Justowskiej. Miasto zaczyna patrzeć na ul. Na Błonie jako fragment większego układu komunikacyjnego. Od kilku lat w zachodniej części Krakowa pojawiają się pomysły stworzenia alternatywnego połączenia pomiędzy dzielnicami, które mogłoby odciążyć obecne trasy. W dyskusjach przewijały się m.in. koncepcje związane z przedłużeniem ul. Lindego oraz zmianami układu drogowego w tej części miasta. Każda taka propozycja wywoływała jednak kolejne protesty mieszkańców obawiających się wzrostu ruchu samochodowego oraz ingerencji w istniejącą zabudowę i tereny zielone.

Na razie ZDMK podkreśla, że obecne prace mają charakter koncepcyjny. Nie ma jeszcze decyzji dotyczącej ostatecznego wariantu inwestycji ani harmonogramu realizacji. Przed ZDMK pozostają konsultacje społeczne, wybór wariantu przebudowy, przygotowanie dokumentacji projektowej, uzyskanie decyzji administracyjnych oraz zabezpieczenie finansowania. Oznacza to, że mieszkańcy prawdopodobnie jeszcze długo będą czekać na rozpoczęcie właściwych prac budowlanych.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry