Od 26 października do 4 grudnia Port Lotniczy Wrocław im. Mikołaja Kopernika całkowicie wstrzyma ruch lotniczy. To największa przerwa w historii tego portu i jedna z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych w polskim lotnictwie regionalnym. Modernizacja płyty postojowej i dróg kołowania kosztuje ponad 450 milionów złotych, a po jej zakończeniu lotnisko ma obsługiwać nawet 10 milionów pasażerów rocznie.
Dla mieszkańców Dolnego Śląska oznacza to poważną zmianę planów. Linie lotnicze już wycofały ze sprzedaży bilety na ten okres, a pasażerowie będą musieli korzystać z portów alternatywnych – przede wszystkim w Katowicach, Poznaniu, Berlinie, Pradze, a także w Krakowie-Balicach, który od kilku lat konsekwentnie wzmacnia swoją pozycję w ruchu krajowym i międzynarodowym.
Modernizacja z myślą o wojsku
Jak poinformował prezes lotniska Karol Przywara, celem zamknięcia portu jest rozbudowa infrastruktury operacyjnej – dróg kołowania, płyt postojowych i systemu szybkiego zjazdu z pasa startowego. Prace prowadzone są w sposób uniemożliwiający wykonywanie jakichkolwiek operacji lotniczych.
Budujemy drogę kołowania o długości 2,5 kilometra, dostosowaną do obsługi największych wojskowych samolotów transportowych. To przedsięwzięcie strategiczne, łączące funkcje cywilne i militarne – wyjaśnia Przywara.
Wrocławskie lotnisko jest jednym z trzech w Polsce, które w przyszłości będą mogły pełnić funkcję tzw. dual use – podwójnego zastosowania. Oznacza to, że infrastruktura cywilna, taka jak pasy startowe, systemy bezpieczeństwa i płyty postojowe, zostanie przystosowana także do wykorzystania przez wojsko. Jak podkreśla Jakub Stefaniak, zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, inwestycja ma znaczenie strategiczne. – To przykład współpracy między instytucjami cywilnymi i wojskowymi. Polska infrastruktura musi być gotowa na różne scenariusze, również te obronne – mówił podczas wizyty na wrocławskim lotnisku. Po zakończeniu inwestycji powstanie nowa płyta postojowa dla 12 samolotów, druga płyta do odladzania oraz droga szybkiego zjazdu z pasa startowego. To właśnie ten element wymusza całkowite zamknięcie portu na 40 dni.
Wrocław bez lotów, Kraków przyjmuje pasażerów
Zamknięcie portu lotniczego w stolicy Dolnego Śląska oznacza, że tysiące pasażerów będą musiały zmienić kierunek podróży. Dla wielu z nich naturalnym wyborem staje się Kraków Airport. Między Wrocławiem a Krakowem kursuje codziennie 17 par pociągów PKP Intercity, a przejazd zajmuje niespełna trzy godziny. PKP Intercity przypomina, że z Wrocławia do Krakowa podróż trwa niecałe trzy godziny, a bilety kupione z wyprzedzeniem można znaleźć w cenach od 49 zł. Cykliczność połączeń sprawia, że pociągi odjeżdżają niemal co godzinę, a w nowym rozkładzie od połowy grudnia liczba połączeń w całym kraju wzrośnie do 555 – o 50 więcej niż rok wcześniej. Z Wrocławia można też szybko dojechać do Katowic (1 godz. 55 min), Poznania (1 godz. 20 min) i Warszawy (3 godz. 40 min).
– Podczas zamknięcia wrocławskiego lotniska spodziewamy się wzrostu zainteresowania lotami z południowej Polski. Kraków jest dziś jednym z najważniejszych portów dla Ryanaira i Wizz Aira, a w zimowej siatce pojawi się kilkanaście nowych kierunków – mówi osoba związana z branżą lotniczą w Małopolsce.
Największa inwestycja w historii wrocławskiego lotniska
Terminal otwarty w 2012 roku przed Euro 2012 był projektowany dla około 4 milionów pasażerów rocznie. Tymczasem w 2024 roku obsłużył już 4,5 miliona osób. Rozbudowa ma więc podwójny cel – zwiększyć przepustowość portu i dostosować go do obsługi większych samolotów międzykontynentalnych i transportowych. Po modernizacji lotnisko będzie mogło jednocześnie obsługiwać 28 samolotów, co znacząco poprawi płynność ruchu. W planach jest także rozbudowa terminala pasażerskiego i parkingów, ale to już kolejny etap inwestycji.
Przeanalizowaliśmy wszystkie możliwe scenariusze i uznaliśmy, że całkowite wstrzymanie operacji na 40 dni to najbezpieczniejsze i najszybsze rozwiązanie. Termin skoordynowaliśmy z liniami lotniczymi – prace rozpoczną się wraz ze zmianą rozkładu na zimowy – wyjaśnia Andrzej Kus, dyrektor ds. infrastruktury Portu Lotniczego Wrocław.
Po przerwie, czyli od 4 grudnia 2025 roku, loty zostaną wznowione, choć modernizacja potrwa jeszcze ponad rok – do końca 2026. Projekt o wartości 463 mln zł finansowany jest częściowo z funduszy unijnych – z programu „Łącząc Europę” (Connecting Europe Facility). Wsparcie Unii wynosi 175 mln zł. To nie tylko największa inwestycja w historii wrocławskiego portu, ale też ważny element budowy odporności i mobilności infrastruktury w południowej Polsce.





















