Współpracownik Piątkowskiej ma przeprosić Łukasza Gibałę. Sąd nakazał usunąć wpis

źródło: Puls Krakowa

Juliusz Dmochowski zarzucił Łukaszowi Gibale, że ten „uruchomił machinę sądową” przeciwko młodemu aktywiście. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał podane przez niego informacje za nieprawdziwe i nakazał sprostowanie oraz przeprosiny. Dmochowski jest społecznym współpracownikiem Moniki Piątkowskiej, która zmierzy się z Gibałą w drugiej turze wyborów.

W kampanii przed drugą turą wyborów prezydenta Krakowa wraca sprawa tragicznego wypadku na ulicy Solnej. Najpierw do sądu trafił komentarz działacza młodzieżówki Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Chudziaka. Później reakcję na sądowe rozstrzygnięcie opisał na Facebooku Juliusz Dmochowski. Teraz to on ma usunąć swój wpis, opublikować sprostowanie i przeprosić Łukasza Gibałę.

Postanowienie w sprawie Dmochowskiego Sąd Okręgowy w Krakowie wydał 23 września. Dotyczy ono publikacji z 17 września, w której autor przedstawił wcześniejszą sprawę przeciwko Chudziakowi jako działanie osobiście podjęte przez Gibałę. Pisał o „kneblowaniu ust” i „uruchomieniu machiny sądowej” przeciwko krytykom. Użył również określenia „pozew typu SLAPP”. Sąd zakwestionował te twierdzenia. Jak wynika z postanowienia, sprawy przeciwko Chudziakowi nie wszczął osobiście Gibała. Wniosek w trybie wyborczym złożył Łukasz Szczepan, pełnomocnik wyborczy komitetu Kraków dla Mieszkańców. Gibała nie był wnioskodawcą ani uczestnikiem tamtego postępowania.

Dmochowski otrzymał zakaz rozpowszechniania informacji, jakoby kandydat sam skierował sprawę do sądu. Ma również usunąć wpis z Facebooka oraz zamieścić sprostowanie i przeprosiny o treści wskazanej w postanowieniu. W oświadczeniu ma przyznać, że nie miał podstaw do przedstawiania swoich twierdzeń jako faktów. Sąd określił także sposób publikacji: wpis ma być dostępny na jego profilu i przypięty co najmniej do godziny 21 w dniu drugiej tury wyborów, 11 października.

Skąd wzięła się sprawa, którą komentował Dmochowski? Krzysztof Chudziak napisał wcześniej o Gibale, że „za jego błędy niewinni ludzie przypłacają życiem”. Komentarz dotyczył stanowiska kandydata wobec infrastruktury ograniczającej prędkość i pojawił się w kontekście śmierci młodego małżeństwa na ulicy Solnej. Sąd nakazał Chudziakowi sprostować sugestię, że Gibała ponosi odpowiedzialność za śmierć ludzi, i przeprosić kandydata. Chudziak opublikował później wymagane oświadczenie. Sprawę opisał portal LoveKrakow

Dmochowski, komentując to rozstrzygnięcie, skierował zarzuty bezpośrednio pod adresem Gibały. Właśnie rozróżnienie między kandydatem a pełnomocnikiem jego komitetu stało się jednym z kluczowych punktów kolejnego postępowania. Sąd odniósł się również do nazwania sprawy Chudziaka pozwem typu SLAPP. W treści nakazanego sprostowania wskazano, że postępowanie toczyło się w trybie art. 111 Kodeksu wyborczego, a przywołana przez Dmochowskiego ustawa dotycząca ochrony osób uczestniczących w debacie publicznej nie ma do takiego postępowania zastosowania.

Sprawa dotyczy osoby związanej z jedną z dwojga kandydatów, którzy pozostali w wyborczym wyścigu. Na oficjalnej stronie Senatu Juliusz Dmochowski jest wymieniony jako społeczny współpracownik Moniki Piątkowskiej. Kandydatka, popierana przez KO i PSL, zmierzy się z Łukaszem Gibałą 11 października.

O powiązaniu Dmochowskiego z senator pisał dziś także LoveKraków.pl. Portal rozmawiał z Rafałem Zontkiem, pełnomocnikiem Łukasza Szczepana w postępowaniu przeciw Dmochowskiemu. Zontek powiedział, że Dmochowski przyznał przed sądem, iż pracuje w biurze Piątkowskiej. Mecenas zakwestionował również przedstawianie wcześniejszej sprawy jako próby uciszenia niezależnego aktywisty. Wskazywał na zaangażowanie Chudziaka w kampanię kandydatki popieranej przez Koalicję Obywatelską.

Skierowaliśmy do Moniki Piątkowskiej prośbę o komentarz. Do sprawy wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry