Wyborcza: „Być może w innej dziedzinie byłby dobry, ale jako prezydent nie sprawdził się”

Krakowska „Gazeta Wyborcza” opisuje rosnące niezadowolenie mieszkańców z prezydentury Aleksandra Miszalskiego, które stało się podstawą intensywnej akcji referendalnej w mieście. Z relacji „Wyborczej” wynika, że krytyka dotyczy zarówno stylu sprawowania urzędu przez prezydenta, jak i wizerunkowych zachowań, które – według rozmówców gazety – nie licują z powagą stanowiska.

W Krakowie trwa zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta. Jak opisuje krakowska „Gazeta Wyborcza”, wśród mieszkańców narasta krytyka wobec stylu sprawowania urzędu przez prezydenta Aleksandra Miszalskiego, a akcja referendalna przybiera coraz większą skalę.

Według relacji dziennika, inicjatorzy referendum mogli już zebrać około 30 tysięcy podpisów. Oficjalna liczba nie została podana, jednak – jak tłumaczy cytowany przez „Wyborczą” Jan Hoffman, przedstawiciel komitetu referendalnego – ma to na celu uniknięcie zewnętrznych prób zniechęcania mieszkańców do udziału w akcji. „Po pierwsze obawiamy się akcji zniechęcającej do podpisywania list, po drugie nie chcemy, żeby w mieszkańcach spadła motywacja” – wyjaśnia Hoffman.

Dwa oddziały w Narutowiczu do wygaszenia. Miejski szpital tnie działalność – Puls Krakowa

Dziennik informuje, że osoby popierające referendum muszą podać swoje dane osobowe, w tym numer PESEL. To stało się powodem do publicznych ostrzeżeń ze strony radnego Koalicji Obywatelskiej Bartłomieja Kocurka, który – jak pisze „Wyborcza” – codziennie publikuje w mediach społecznościowych posty wskazujące na ryzyko wyłudzeń danych. Komitet odpowiada, że wszystkie podpisy są przechowywane w bankowym sejfie z kontrolowanym dostępem.

„Gazeta Wyborcza” przytacza szereg wypowiedzi mieszkańców, którzy podpisali się pod wnioskiem referendalnym. Pani Irena, seniorka od urodzenia mieszkająca w Krakowie, mówi: „Strefa czystego transportu to karygodna rzecz”, dodając jednak: „Cieszę się, że w Krakowie jest czyste powietrze, bo zdrowie jest najważniejsze”. Inna rozmówczyni dziennika wskazuje na sytuację finansową miasta: „Mamy 8 miliardów złotych długu. Kilka pokoleń będzie musiało pracować na to, żeby to spłacić”.

W relacji gazety przywoływana jest również wypowiedź pana Janusza: „Miszalskiemu wyrządzono dużą krzywdę, wystawiając go w wyborach. Być może w innej dziedzinie byłby dobry, ale jako prezydent nie sprawdził się. Kiedyś Kraków miał ambicje, żeby być metropolią, teraz wszystko się zwija i kurczy, brakuje dobrego gospodarza”.

Według „Wyborczej”, podpisy zbierane są także podczas wydarzeń o charakterze politycznym. Gazeta opisuje sytuację, w której radna PiS Agnieszka Paderewska rozstawiła stolik referendalny przed salą, w której odbywało się spotkanie z Robertem Bąkiewiczem. Podczas wydarzenia, jak relacjonuje dziennik, padały hasła: „Kosy na sztorc. Nie bać Tuska. Nie bać Miszalskiego!” oraz „Pogonimy Miszalskiego. Kraków nie pozwoli mu przekroczyć granic”.

Nakład urzędowej gazetki rośnie o 600 proc. Rachunek przekracza 2 mln zł – Puls Krakowa

Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, działania prezydenta budzą kontrowersje nie tylko wśród jego przeciwników politycznych, ale również w szeregach własnej formacji. Anonimowy polityk Koalicji Obywatelskiej cytowany przez dziennik stwierdza: „Od prezydenta drugiego co do wielkości miasta w Polsce oczekuje się więcej niż od zwykłego mieszkańca. Pewnych rzeczy po prostu nie wypada mu robić, nawet po godzinach i w prywatnym czasie”.

Według relacji gazety, zastrzeżenia dotyczą m.in. nagrań wideo publikowanych przez prezydenta – w tym nagrania przedstawiającego taniec na dachu magistratu oraz filmu, na którym mopuje on podłogę w krakowskim pubie. „Wyborcza” opisuje, że nagranie z pubu krążyło w przestrzeni publicznej dokładnie w dniu, w którym prezydent prezentował na konferencji prasowej plany inwestycyjne miasta. „Pytany o nagranie, prezydent nie był w stanie się z tego wytłumaczyć, wyraźnie zaskoczony twierdził, że go nie widział” – pisze dziennik.

W artykule pojawia się również komentarz dotyczący odbioru medialnej aktywności prezydenta. „Ta stylówka prezydenta nie trafiła do młodych o konserwatywnych czy konfederackich poglądach, a tych w Krakowie jest bardzo dużo” – twierdzi polityk KO, cytowany przez gazetę.

„Wyborcza” przytacza również głosy krytyki ze strony osób związanych z byłym wiceprezydentem Andrzejem Kuligiem. Damian Szwed, jeden z członków komitetu referendalnego, ocenia: „Partia traktuje miasto jak polityczny łup. Do pracy w urzędzie trafiają działacze z wybujałym ego, którzy gnębią pracowników”. Według relacji gazety, Szwed pracował wcześniej w magistracie oraz w Zarządzie Zieleni Miejskiej.

Koniec darmowych ferii dla rodzin 3+. Kraków zmienia zasady programu

W artykule opisano także decyzję miasta o zwiększeniu nakładu gazety „krakow.pl” do 220 tysięcy egzemplarzy. Po raz pierwszy pismo będzie dostarczane do skrzynek pocztowych mieszkańców. Jak podaje „Wyborcza”, wcześniej gazeta była dostępna głównie w urzędach. Łączny koszt drukowania i dystrybucji przekroczy 2 miliony złotych. Gazeta cytuje komentarz Macieja Fijaka z Akcji Ratunkowej dla Krakowa: „Jeżeli partie polityczne mają ochotę na wydawanie swoich para-mediów, to proszę bardzo, ale niech to robią ze składek członkowskich, a nie za publiczne pieniądze”. Wiceprezydent Łukasz Sęk tłumaczy na łamach dziennika, że decyzja zapadła jesienią ubiegłego roku i nie ma związku z referendum. Jak mówi, wynikała z wyników Barometru Krakowskiego, w którym 35 proc. mieszkańców wskazało, że nie otrzymuje biuletynu, a 26 proc. chciałoby, by był on dostarczany bezpośrednio do skrzynek.

Aby doszło do referendum, komitet musi zebrać około 60 tysięcy podpisów. Następnie konieczna będzie frekwencja wynosząca co najmniej 60 procent liczby głosujących w drugiej turze wyborów samorządowych w 2024 roku. Oznacza to udział co najmniej 158 tysięcy mieszkańców Krakowa. Jeszcze wyższy próg – około 180 tysięcy głosów – będzie wymagany, by doszło do odwołania Rady Miasta.

Dziwne wpisy prezydenta Krakowa. „Krytykują mnie konta z Rzymu, Londynu i Wieliczki” – Puls Krakowa

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry