Na wybranych krakowskich ulicach pojawiły się kamery, które pomagają liczyć przejeżdżające pojazdy. Dane zostaną wykorzystane do przygotowania nowej mapy hałasu. Miasto zapłaci za całe opracowanie blisko 900 tysięcy złotych.
Nowa strategiczna mapa hałasu ma objąć cały Kraków. Miasto chce ustalić, jak na poszczególne obszary wpływa ruch samochodowy, tramwajowy i kolejowy oraz działalność zakładów przemysłowych. Wykonawca zbierze dane w terenie, przygotuje model akustyczny, a następnie opracuje mapy pokazujące poziom hałasu i miejsca, w których przekroczone są dopuszczalne wartości.
Pierwszy widoczny dla mieszkańców etap prac już trwa. Przy wybranych drogach pojawiły się urządzenia wideorejestrujące. Obraz z kamer pozwala określić, ile pojazdów przejeżdża danym odcinkiem i do jakich grup należą. Jak wyjaśnia miasto, urządzenia nie służą do identyfikowania kierowców ani rejestrowania wykroczeń. Są elementem badań prowadzonych na potrzeby mapy hałasu. Umowę na jej sporządzenie miasto podpisało 8 września z konsorcjum KFB Technologies i BAASA Acoustics. Wartość zamówienia wynosi 868 380 zł. W przetargu wpłynęły dwie oferty; druga opiewała na 1 217 700 zł. Całe opracowanie ma być gotowe najpóźniej 15 listopada 2027 roku.
Kamery pomagają ustalić, skąd bierze się hałas
Poziom dźwięku przy ulicy zależy między innymi od tego, ile pojazdów nią przejeżdża, jakie są to pojazdy i z jaką prędkością się poruszają. Dlatego wykonawca będzie mierzył hałas równocześnie z natężeniem ruchu. Badanie w każdym wybranym punkcie przy drodze musi trwać pełne 24 godziny. Pojazdy będą liczone osobno dla każdego kierunku ruchu, w przedziałach godzinowych. Wykonawca ma rozróżnić co najmniej lekkie pojazdy silnikowe, średnie pojazdy silnikowe, ciężarówki oraz silnikowe jednoślady. Zmierzy także średnie prędkości. To wyjaśnia, po co przy drogach ustawiono kamery: badacze potrzebują informacji nie tylko o liczbie samochodów, ale również o strukturze ruchu w ciągu dnia, wieczorem i nocą.
Do obliczeń zostaną wykorzystane także dane dotyczące samych ulic: liczba i szerokość pasów ruchu, stan jezdni, jej nachylenie oraz położenie drogi — na poziomie terenu, w wykopie, na nasypie lub estakadzie. Wykonawca ma odnotować również obecność torowiska.
Badania mają być prowadzone w dni robocze, przy ruchu typowym dla danej drogi. Nie będą wykonywane podczas robót, czasowych zmian organizacji ruchu czy nadzwyczajnych zdarzeń, które mogłyby zniekształcić wyniki. Chodzi o zebranie danych przydatnych do opisania warunków panujących w mieście przez większą część roku, a nie tylko w jednej nietypowej dobie. Każda kamera wykorzystywana do tych badań została oznaczona logo firmy prowadzącej pomiary. Na urządzeniu ma znajdować się informacja o celu rejestracji oraz całodobowy numer telefonu do osób odpowiedzialnych za konkretny pomiar.
Które ulice zostaną zbadane?
Pomiary mają objąć drogi krajowe, wojewódzkie i powiatowe, a także inne drogi publiczne, na których średniodobowe natężenie ruchu przekracza 1000 pojazdów. Nie opublikowano jednak gotowej listy ulic z kamerami. Wyznaczenie konkretnych punktów należy do wykonawcy. Ma on przeanalizować krakowski układ drogowy, zaproponować lokalizacje pomiarów i przedstawić je miastu do akceptacji. Przy wyborze powinien uwzględnić punkty wykorzystane podczas przygotowywania mapy hałasu z 2022 roku, jeśli nadal dobrze oddają aktualne warunki. Powinien też wziąć pod uwagę zmiany w infrastrukturze drogowej po 2021 roku.
Mapa pokaże także hałas tramwajowy, kolejowy i przemysłowy
Ruch drogowy to tylko część badań. Wykonawca przeprowadzi również pomiary przy torowiskach tramwajowych i liniach kolejowych. Także w tych przypadkach ma zaproponować miejsca badań po przeanalizowaniu sieci oraz uzyskać akceptację miasta. Przy ich wyborze powinien uwzględnić wcześniejsze punkty pomiarowe i zmiany w infrastrukturze, które nastąpiły po 2021 roku.
Osobne badania obejmą hałas przemysłowy. Punkty mają być dobierane do warunków przy poszczególnych zakładach, na przykład przy ich granicach lub w miejscach szczególnie narażonych na dźwięk pochodzący z instalacji. W nowej mapie ma się znaleźć również analiza wpływu lotniska Kraków Airport na warunki akustyczne w granicach miasta. Wszystkie te dane posłużą do stworzenia modelu pokazującego rozkład hałasu w Krakowie. Gotowe opracowanie ma wskazać nie tylko poziomy dźwięku, ale również obszary, na których przekroczone są dopuszczalne normy. Wykonawca ma oszacować, ilu mieszkańców żyje na terenach zagrożonych hałasem. Analiza obejmie także położone tam szkoły, szpitale i domy pomocy społecznej.
Powstaną ponadto założenia do działań ograniczających hałas. Mają one dotyczyć zarówno przedsięwzięć możliwych do realizacji w ciągu pięciu lat, jak i działań długoterminowych. Wykonawca ma oszacować koszty oraz spodziewane efekty tych planowanych na najbliższe pięć lat.
Pierwsze wyniki prac jeszcze w tym roku
Przygotowanie mapy podzielono na cztery etapy. Pierwszy obejmuje pomiary i sprawozdania z ich wykonania; termin jego przekazania wyznaczono na 23 listopada 2026 roku. Następnie wykonawca ma zebrać pozostałe dane potrzebne do opracowania mapy. Część opisowa i graficzna powinna powstać w 2027 roku, a zakończenie całego zamówienia przewidziano na 15 listopada 2027 roku.
Obowiązująca obecnie strategiczna mapa hałasu Krakowa została opracowana w 2022 roku. Miasto udostępnia mieszkańcom mapy pozwalające porównać dane z lat 2012, 2017 i 2022. Nowe opracowanie ma pokazać sytuację po kolejnych zmianach w układzie drogowym i sieci tramwajowej oraz dostarczyć aktualnych danych do planowania ochrony mieszkańców przed hałasem.





















