Zagraniczne „lajki” pod postami prezydenta. W tle umowa miasta z Meta na 10 tys. zł

Na oficjalnym profilu prezydenta Krakowa Aleksander Miszalski w ostatnich dniach pojawiła się wzmożona aktywność użytkowników mediów społecznościowych. Część reakcji pochodzi z kont zarejestrowanych w Azji, m.in. na Filipinach i w Pakistanie. Sam prezydent określił to jako zewnętrzną ingerencję i „czarny PR”. Tymczasem w miejskim wykazie umów na 2026 rok znajduje się kontrakt zawarty z firmą Meta Platforms Ireland Limited. Dokument nie wskazuje jednak, by miał związek z aktywnością na profilu prezydenta. Zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Krakowa z pytaniami dotyczącymi szczegółów tej umowy.

Na oficjalnych profilach prezydenta Krakowa Aleksander Miszalski w mediach społecznościowych w ostatnich dniach pojawiła się nietypowa aktywność. Pod postami dotyczącymi spraw miejskich pojawiły się setki reakcji użytkowników pochodzących z Azji, głównie z Filipin i Pakistanu. Część tych kont wygląda na autentyczne, jednak wiele nosi cechy profili wykorzystywanych do masowych, automatycznych interakcji – tzw. farm lajków.

„lajki” pod postami prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego

Nagłe zainteresowanie użytkowników z odległych krajów nie miało związku z treścią publikowanych postów. Wzbudziło to podejrzenia wśród obserwatorów i zostało odebrane jako nietypowe zjawisko na profilu samorządowym, który na co dzień śledzą głównie mieszkańcy Krakowa. Pojawiły się pytania o przyczynę takiej aktywności, jej źródło i ewentualny cel.

Do sprawy odniósł się bezpośrednio prezydent Krakowa. W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu jednoznacznie zaprzeczył, by miał jakikolwiek związek z zaobserwowanym wzrostem reakcji spoza Polski. W jego ocenie jest to działanie celowe, mające na celu podważenie wiarygodności jego osoby i przekazu.

„Od wczoraj ktoś ‘życzliwy’ zapłacił za farmę botów, które udając moich sympatyków lajkują moje wpisy. Prowokacja szyta tak grubymi nićmi jak portfele osób, które za nią stoją” – napisał Aleksander Miszalski. W tym samym wpisie odniósł się również do szerszego kontekstu politycznego, twierdząc, że jest to element szkodliwych praktyk, których celem nie jest debata o mieście, lecz uderzenie w osoby publiczne.

„Boty podszywające się pod moich sympatyków, próba łączenia mnie z aktami agresji wobec osób zbierających podpisy, manipulacja faktami – to są metody, którymi się brzydzę. Mieszkańcy Krakowa chcą debaty o mieście, a nie brudnej kampanii i czarnego PR” – dodał. Nie wiadomo, czy sprawa została zgłoszona do administratorów platformy Meta ani czy planowane są jakiekolwiek działania wyjaśniające ze strony urzędu.

Dziwne wpisy prezydenta Krakowa. „Krytykują mnie konta z Rzymu, Londynu i Wieliczki” – Puls Krakowa

Równolegle z zaobserwowaną aktywnością, redakcja Pulsu Krakowa dotarła do nieopublikowanego jeszcze wykazu umów zawartych przez Urząd Miasta Krakowa w 2026 roku. Wśród pozycji znajdujących się w dokumencie widnieje umowa zawarta z firmą Meta Platforms Ireland Limited, europejskim operatorem Facebooka i Instagrama.

Z treści dokumentu wynika, że kontrakt został podpisany 23 stycznia 2026 roku i obowiązuje do 17 grudnia tego samego roku. Wartość umowy wynosi 10 tysięcy złotych brutto. Jako przedmiot wskazano „realizację płatnych pakietów promocyjnych”. W dokumentach nie opisano jednak, jakiego rodzaju działania promocyjne zostały objęte umową, na jakich kontach miałyby być prowadzone, ani jaki był ich cel. Nie wiadomo również, czy umowa dotyczy promocji oficjalnych komunikatów urzędowych, kampanii informacyjnych, projektów miejskich, wydarzeń kulturalnych czy innego rodzaju treści. Brakuje informacji o tym, kto z ramienia miasta nadzoruje realizację umowy oraz jakie efekty zostały lub mają zostać osiągnięte.

Płatna promocja na Facebooku polega na wykupieniu przez reklamodawcę dodatkowego zasięgu dla wybranych treści, najczęściej postów publikowanych na własnym profilu. W praktyce oznacza to, że miasto może promować własne wpisy, zwiększając liczbę ich wyświetleń, reakcji, komentarzy lub udostępnień. Takie działania nie są widoczne dla użytkowników jako osobne reklamy, lecz funkcjonują jako sponsorowane posty wyświetlane szerszemu gronu odbiorców. Budżet kampanii przeznaczany jest więc m.in. na zwiększenie liczby „polubień” i interakcji pod treściami publikowanymi przez sam urząd.

Choć zbieg czasowy między pojawieniem się masowych reakcji z zagranicy a podpisaniem kontraktu z firmą Meta może nasuwać spekulacje, w dokumentach nie ma żadnych informacji, które łączyłyby te dwa wątki. Aby przeciąć spekulacje i ustalić zakres działań prowadzonych w ramach podpisanej umowy, redakcja Pulsu Krakowa zwróciła się do Urzędu Miasta Krakowa z prośbą o wyjaśnienia. Pytamy, jakiego rodzaju promocje zostały zaplanowane lub już zrealizowane w ramach współpracy z Meta Platforms Ireland Limited, na jakich kontach prowadzono lub planowano kampanie, jaki był cel tych działań i jakie efekty miały przynieść. Chcemy także wiedzieć, kto po stronie magistratu odpowiada za realizację i rozliczenie tej umowy.

Do sprawy będziemy wracać.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry